List

Ania z Zielonego Wzgórza pisze list do swoich opiekunów – Maryli oraz Mateusza Cuthbertów.

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 12.02.2024 o 16:09

Średnia ocena:5 / 5

Rodzaj zadania: List

Ania z Zielonego Wzgórza pisze list do swoich opiekunów – Maryli oraz Mateusza Cuthbertów.

Streszczenie:

List Ani z prośbą o zachowanie go jako pamiątki, pełen wdzięczności i miłości wobec Maryli i Mateusza. Przekonanie, że ich spotkanie znów nadejdzie. ?✅

Droga Marylo i Drodzy Mateuszu,

Avonlea, 5 marca 1895 r.

Z każdym dniem, które od naszego ostatniego spotkania mija, coraz bardziej uświadamiam sobie, jak tęsknię za naszym ukochanym Zielonym Wzgórzem, a wspomnienie o Was rozgrzewa moje serce niczym promień słoneczny w chłodny wiosenny poranek. Z niecierpliwością czekam na moment, kiedy znów będziemy razem, by dzielić codzienność i radości życia.

Pamiętam, jakże wyjątkowy był dla mnie ów dzień, gdy przybyłam na Wyspę Księcia Edwarda. To była podróż pełna obaw i ciekawości - z panią Spencer, a następnie z przemiłym kolejarzem, który dostarczył mnie wprost w ramiona losu. To właśnie ta magiczna niepewność, która towarzyszyła mi od samego początku, okazała się być początkiem pięknej historii.

Nie ma chyba słów na opisanie tego, jak bardzo byłam szczęśliwa, kiedy pierwszy raz spotkałam się z Państwem Cuthbert. Mateusz, Twój cichy i wrażliwy sposób bycia od pierwszej chwili pozwolił mi poczuć się specjalnie, jakbym należała do tego miejsca. Twoje milczące zrozumienie było niczym balsam na moją niespokojną duszę.

Opowieść nie byłaby pełna bez wspomnienia mojego pierwszego wrażenia o Maryli. Jeszcze pamiętam, jak błysk w jej oczach wydał mi się oznaką surowości, ale z czasem odkryłam, że to było tylko odbicie siły i troski, które w sobie skrywasz. Niewątpliwie, nieporozumienie dotyczące tego, kogo Wy pragnęliście przyjąć pod swój dach, spowodowało we mnie smutek i lęk.

Bolesne były te chwile, gdy czułam się odrzucona i niezrozumiana, a perspektywa powrotu do sierocińca wiła we mnie strach i rozpacz. Słysząc rozmowę Maryli z panią Spencer i groźbę, jaką miała stać się pani Blewett dla mojej przyszłości, serce ściskało mi się z bólu.

Lecz przecież zawsze po burzy nadchodzi spokój, a nad moją małą tragedią rozświetliło się słońce. Powrót na Zielone Wzgórze stał się dla mnie zaczątkiem nowego, wspaniałego życia. Marylo, Mateuszu, nie umiem wyrazić, jak ogromna była moja wdzięczność, kiedy zdecydowaliście mnie przyjąć do swojego domu.

Często wspominam najbardziej zadziwiające i wesołe dni mojego życia, których doświadczyłam dzięki Waszemu domowi. Któż by pomyślał, że włosy mogą zmienić kolory niczym liście jesienią i przybierać odcienie, których nikt nie pragnie? Albo klub Młodych Pisarek, o którym nawet dzisiaj, na myśl o naszych literackich spotkaniach, uśmiecham się pod nosem. A przyjaźń z Dianą Barry jest skarbem, który na zawsze pozostanie w moim sercu. Nie zapomnę także naszego Gizberta, który swoimi żartami i dokuczliwościami malował na mojej twarzy tyle radości.

Każdy dzień spędzony pod Waszym dachem przynosił mi naukę i był bezcennym darem. Z wdzięcznością myślę o cierpliwości i miłości, których doświadczyłam od Was. To Wy nauczyliście mnie, co najważniejsze w życiu i jak ważne jest, by podążać za wolą serca. Mateuszu, Twoja dobroć i przyjaźń wyrzeźbiły w mojej duszy ślad, który na zawsze pozostanie głęboko zakorzeniony.

Z miłością i wdzięcznością pragnę Wam podziękować za to, że Wasze wsparcie pozwoliło mi dorosnąć i stać się osobą, którą dziś jestem. Każde słowo, które do mnie skierowaliście, każdy gest i uśmiech, będą dla mnie wieczną pamiątką, za którą nie mogę sobie wyobrazić odpowiedniej wdzięczności.

Na zakończenie tych wierszowanych linii, chcę podkreślić, że moje uczucia względem Was pozostają niewzruszone i będą rosły w siłę z każdym kolejnym dniem. Dziękuję za każdą chwilę pełną miłości i troski. Mam nadzieję, że wkrótce znowu się spotkamy i będziemy mogli snuć dalej naszą wspólną historię życia.

Z niegasnącą miłością, Wasza Ania

PS. Proszę, zachowajcie ten list jako skromną pamiątkę naszych wspólnych dni, przesiąkniętą uczuciami i wspomnieniami, które stanowią nieodzowną część mojego życia.

Napisz za mnie list

Ocena nauczyciela:

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 12.02.2024 o 16:09

O nauczycielu: Nauczyciel - Joanna A.

Od 9 lat pracuję w liceum i pomagam uczniom uwierzyć, że można pisać dobrze bez „weny”. Przygotowuję do matury i ćwiczę z ósmoklasistami czytanie ze zrozumieniem oraz krótkie formy. Na zajęciach panuje spokój i uważność, a feedback jest jasny i konkretny. Uczniowie mówią, że dzięki temu wiedzą, co poprawić i jak to zrobić.

Ocena:5/ 513.02.2024 o 8:30

- Wypracowanie jest niesamowicie wzruszające i pięknie napisane.

Ania wyraża swoje emocje w sposób bardzo głęboki i autentyczny, co sprawia, że list jest pełen uczucia i prawdziwej wdzięczności. Sposób, w jaki opisuje swoje relacje z Marylą i Mateuszem Cuthbertami, pokazuje, jak bardzo są dla niej ważni i jak wiele nauczyła się od nich. List jest pełen pięknych wspomnień i jest wyrazem głębokiej miłości do swoich opiekunów. Jedyne, co można by poprawić, to kilka bardziej szczegółowych opisów i określeń, które mogłyby jeszcze bardziej wzmocnić emocje czytelnika. Overall, świetna praca!

Komentarze naszych użytkowników:

Ocena:5/ 523.03.2025 o 21:07

Dzięki za streszczenie, teraz wiem, o co chodzi w tym liście! ?

Ocena:5/ 525.03.2025 o 20:30

A co jeśli Ania nie dostanie odpowiedzi od Maryli i Mateusza? Co wtedy? ?

Ocena:5/ 527.03.2025 o 14:04

Myślę, że oni i tak by się cieszyli z jej listu, nawet jeśli nie mogliby się spotkać.

Ocena:5/ 530.03.2025 o 22:40

Mega dzięki, bardzo mi pomogło w zadaniu!

Oceń:

Zaloguj się aby ocenić pracę.

Zaloguj się