Więcej zszywek z tablicy

Ciekawe fragmenty...

o środka wszedł mężczyzna. ...
Zapowiadał się pierwszy man...
– Cześć – powiedział, gdy p...
Jakoś mu się nie spodobało ...
Dziś rano przeżyłam załaman...
Intuicja jej nie zawiodła. ...
Rozejrzał się po swoim star...
Usiadła w fotelu, zakładają...
– Witaj – odezwał się głębo...
Wychyliłam się i spuściłam ...
Tam gdzie kończyły się drze...
Kiedy zegar wybił drugą w n...
Leżeli oboje na trawie, sty...
Przestałam jeść, czując jak...
– Kochasz ją?
– Co? – Znier...
Skinęłam głową, bo nagle za...
Jego palce wczepiły się w k...
Zniecierpliwiona wstała i z...

Więcej zszywek ze źródła

motylewnosie.pl

o środka wszedł mężczyzna. ... Ebook bezpłatny, dostępny n... Ebooki bezpłatne i płatne. ... Zapowiadał się pierwszy man... Davyan został wysłany na zi... – Cześć – powiedział, gdy p... Jakoś mu się nie spodobało ... Drań, który swoje uczucia p... Ellen to kobieta znająca sw...
motyleWnosie

motyleWnosie

Dodane 15.06 o 12:38 z

motylewnosie.pl

Obserwuj

– Kochasz ją?


– Co? – Znieruchomiał najwyraźniej zaskoczony moimi słowami.
– Pytam się czy ją kochasz?
– Anitę?
– Nie, angielską królową! Jasne, że pytam o Anitę.
Nie odpowiedział od razu.
– Kiedyś byłem pewien, że dla udanego związku najważniejsze są wspólne interesy i udany seks.
– Ale ja pytałam o miłość.
– To tylko hormony, nic więcej – uśmiechnął się z ledwo dostrzegalnym pobłażaniem.
– Idiota! Miłość to nie święty Mikołaj, a w dodatku można ją dostać nie tylko pod choinkę.
– Z elegancko zawiązaną kokardą.
– Ty mi tu nie zmieniaj tematu. – Pogroziłam mu palcem tuż przed nosem. – Choć w zasadzie to poznałam odpowiedź.
Chwycił moją dłoń i pocałował. Nie powiem, żeby mi się to nie spodobało. Była w tym jakaś intymność, jakiś tajemniczy posmak niedoświadczonych dotąd uczuć. Nigdy wcześniej nie przeżyłam czegoś podobnego; bliskości człowieka, który tak naprawdę był mi całkowicie obcy. I niespotykanie fascynujący w swej inności.
Nie umiałam się powstrzymać. Pochyliłam głowę i ostrożnie dotknęłam ustami jego warg. Zabrakło poprzedniej namiętności, narastającego pożądania, ale w zamian za to pojawiło się coś zupełnie innego. I przyniosło nie mniejszą rozkosz niż dzikie, pełne ognia pocałunki.
Delikatność dotyku, czułość płynąca z każdej pieszczoty, pozwoliły nam znaleźć się w zupełnie innym świecie, zamykającym się w tej nieskończenie długiej chwili, tu i teraz. Pośród roztańczonych cieni przemykających po chłodnym piasku, rozkrzyczanych mew i głośnego szumu fal, doświadczaliśmy przedsmaku raju, znajdującego się tak niedaleko, zdawałoby się, że na wyciągnięcie ręki.
Ale nam zabrakło odwagi, by po niego sięgnąć…
To ja pierwsza stchórzyłam. Wyrwałam się z uścisku Roberta i ze śmiechem próbującym ukryć moje zmieszanie, zerwałam się z piasku i pobiegłam do morza. Jednak nawet lodowaty chłód wody nie uspokoił rozdygotanego serca, nie przywrócił równowagi.
Przycisnęłam ręce do piersi, lecz rozpierające mnie uczucie dziwnego, nieznanego dotąd szczęścia było zbyt silne. Musiałam, po prostu musiałam TO zrobić!
Rozrzuciłam ramiona i krzyknęłam. Wiatr, choć nie zdołał mnie zagłuszyć, szarpnął z niespotykaną siłą włosami, porywając je do szalonego, dzikiego tańca. Jakoś dziwnie pasowało to do nastroju panującego w mej duszy, do śmiechu Roberta, słyszanego tuż za moimi plecami. Tym razem nie zaprotestowałam, kiedy objął mnie w pasie i wtulił nos w zagłębienie na szyi.
Staliśmy tak nieruchomo przez bardzo długą chwilę i dałabym głowę, że zastanawialiśmy się nad tym samy...

Zgłoś naruszenie

czarna120

prosze [wyświetl email]

2.07 o 11:49    | 

karolasli

Poproszę [wyświetl email]

23.06 o 22:17    | 

Jola12380d

Poproszę [wyświetl email]

18.06 o 22:21       | 

, aby dodać komentarz.

Polubili Lubię

Użytkownicy także przypinają:

ZMIEŃ TŁO ZMIEŃ STYL
DO GÓRY