fran81

fran81 od Yzaba

Dodane 18.04 o 11:50
Obserwuj
500 ml spirytusu 95% 500 ml wody 800 ml mleka zagęszczonego niesłodzonego 600 g kukułek Wszystkie przepisy w internecie, które znalazłem, mówią o tym żebym pokruszyć kukułki, wrzucić je do słoja i zalać spirytusem. I potrząsać kilka razy dziennie, aż kukułki się rozpuszczą. I ten proces ma trwać kilka dni. Kompletnie bez sensu. Opracowałem metodę, która skraca ten czas do 30 minut. Chociaż słowo "opracowałem" jest może zbyt górnolotne, bo zagotowanie wody nie jest jakimś wielkim odkryciem. Ale z drugiej strony, jak pisałem, nikt na to nie wpadł. Czyli jakieś tam odkrycie to jest. Więc tak: Na malutkim gazie podgrzewamy wodę w garnku i mozolnie odwijamy kukułki z papierków. Wrzucamy do garnka z wodą i cały czas mieszamy, aż się rozpuszczą. Potrwa to pewnie ze 30 minut. I czekamy aż wystygnie. Wtedy wlewamy resztę składników, mieszamy dokładnie i butelkujemy. I właściwie już następnego dnia nadaje się do picia. Prawda, że tempo ekspresowe? Niedługo, tak na szybko, zrobię jeszcze likier czekoladowy. Wpis więc też jakoś niebawem się pojawi. A reszta nalewek, takich owocowych, sam nie wiem kiedy. Może za pół roku... Jedna z blogerek, Kasia, napisała mi kiedyś, że robienie chleba uczy cierpliwości. Nie, to nie prawda. Robienie nalewek uczy cierpliwości :)

500 ml spirytusu 95% 500 ml wody 800 ml mleka zagęszczonego

niesłodzonego 600 g kukułek Wszystkie przepisy w internecie, które znalazłem, mówią o tym żebym pokruszyć kukułki, wrzucić je do słoja i zalać spirytusem. I potrząsać kilka razy dziennie, aż kukułki się rozpuszczą. I ten proces ma trwać kilka dni. Kompletnie bez sensu. Opracowałem metodę, która skraca ten czas do 30 minut. Chociaż słowo "opracowałem" jest może zbyt górnolotne, bo zagotowanie wody nie jest jakimś wielkim odkryciem. Ale z drugiej strony, jak pisałem, nikt na to nie wpadł. Czyli jakieś tam odkrycie to jest. Więc tak: Na malutkim gazie podgrzewamy wodę w garnku i mozolnie odwijamy kukułki z papierków. Wrzucamy do garnka z wodą i cały czas mieszamy, aż się rozpuszczą. Potrwa to pewnie ze 30 minut. I czekamy aż wystygnie. Wtedy wlewamy resztę składników, mieszamy dokładnie i butelkujemy. I właściwie już następnego dnia nadaje się do picia. Prawda, że tempo ekspresowe? Niedługo, tak na szybko, zrobię jeszcze likier czekoladowy. Wpis więc też jakoś niebawem się pojawi. A reszta nalewek, takich owocowych, sam nie wiem kiedy. Może za pół roku... Jedna z blogerek, Kasia, napisała mi kiedyś, że robienie chleba uczy cierpliwości. Nie, to nie prawda. Robienie nalewek uczy cierpliwości :)

Zszywka przypięta także na tablicach:
Słodkości koktajle, desery, napoje Pomysły Smaczności <3 +46 innych
Zgłoś naruszenie

magdalenapumpa

95% spirytus..?ratujcie..;)))

 |  23.04 o 14:00  

jarecka

To jest dobry przepis ale nie trza sprytusu, wódka też starczy- robiłam z wódką żubrówką i jest smaczne

 |  21.04 o 19:52  

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: