Więcej zszywek z tablicy

Ja :)

"Jak można stać się mo...
"Najtrudniejsze jest z...
Aby mieć sylwetkę na lata, ...
Kiedy niektórzy myślą, że c...
Jak zbudować duży poślad? N...
Wysokie - jak na redukcję -...
Pogoda zachęca do tego, by ...
Ja już jestem #summerready,...
Znajdź w sobie coś, co wych...
Zbilansowana dieta + wytrwa...
Witam! :)

Jak zresztą już ...
Włosy PO (sombre) i włosy P...
xAnax

xAnax

Dodane 21.08 o 10:38
Obserwuj
"Jak można stać się motylem? Musisz tak bardzo chcieć latać, że jesteś gotów porzucić bycie gąsienicą." [Trina Paulus] Odnosząc się do powyższego cytatu, chciałabym nawiązać głównie do mojego przypadku (ale i nie tylko, gdyż tak naprawdę dotyczy to każdej z nas!). Dlaczego? Dawniej, w okresie dorastania bardzo nie lubiłam swojego ciała. Rozstępy, cellulit, grubsze nogi czy brzuch - to było dla mnie coś, czego w sobie nie akceptowałam. Było tak przede wszystkim dlatego, że inne kobiece ciała traktowałam jako idealne. To właśnie media ukazują nam ten fałsz, przez co ludzie stają się wobec siebie bardzo, ale to bardzo krytyczni. Czy to jest normalne? Ani trochę. W końcu nadszedł ten czas, kiedy postanowiłam zacząć działać. Samo patrzenie na swoje inspiracje z pięknymi figurami nie wnosiło nic, dlatego trzeba było - krótko i dobitnie - ruszyć w końcu dupę. Moje ciało kształtowane było przeze mnie latami. To nie jest tak, że ledwo zaczniesz trzymać dietę i ćwiczyć, po czym osiągniesz figurę swoich marzeń. Nigdy w życiu! Tylko te osoby, które były zdecydowane i nie odpuściły po miesiącach, roku czy kilku, cieszą się teraz pięknymi, zdrowymi ciałami. Ale czy warto? Jak najbardziej. Razem z wymarzoną formą zebrałam po drodze również konsekwentność, systematyczność, zdeterminowanie, pewność siebie, pełną akceptację swojego ciała i wiele innych, pozytywnych cech pomocnych w codziennym życiu. Widzę u siebie minimalny cellulit? "No problem!" - przecież praktycznie każda kobieta ma go w mniejszym lub większym stopniu. Kochane - nie bójcie się zacząć walczyć o siebie. Każdy krok w przód to krótsza droga do spełnienia swojego marzenia. Pamiętajcie jednak o tym, by nie być zbytnio samokrytycznymi i widzieć w sobie głównie te dobre cechy. :) Powodzenia! ♡

"Jak można stać się motylem?

Musisz tak bardzo chcieć latać, że jesteś gotów porzucić bycie gąsienicą." [Trina Paulus] Odnosząc się do powyższego cytatu, chciałabym nawiązać głównie do mojego przypadku (ale i nie tylko, gdyż tak naprawdę dotyczy to każdej z nas!). Dlaczego? Dawniej, w okresie dorastania bardzo nie lubiłam swojego ciała. Rozstępy, cellulit, grubsze nogi czy brzuch - to było dla mnie coś, czego w sobie nie akceptowałam. Było tak przede wszystkim dlatego, że inne kobiece ciała traktowałam jako idealne. To właśnie media ukazują nam ten fałsz, przez co ludzie stają się wobec siebie bardzo, ale to bardzo krytyczni. Czy to jest normalne? Ani trochę. W końcu nadszedł ten czas, kiedy postanowiłam zacząć działać. Samo patrzenie na swoje inspiracje z pięknymi figurami nie wnosiło nic, dlatego trzeba było - krótko i dobitnie - ruszyć w końcu dupę. Moje ciało kształtowane było przeze mnie latami. To nie jest tak, że ledwo zaczniesz trzymać dietę i ćwiczyć, po czym osiągniesz figurę swoich marzeń. Nigdy w życiu! Tylko te osoby, które były zdecydowane i nie odpuściły po miesiącach, roku czy kilku, cieszą się teraz pięknymi, zdrowymi ciałami. Ale czy warto? Jak najbardziej. Razem z wymarzoną formą zebrałam po drodze również konsekwentność, systematyczność, zdeterminowanie, pewność siebie, pełną akceptację swojego ciała i wiele innych, pozytywnych cech pomocnych w codziennym życiu. Widzę u siebie minimalny cellulit? "No problem!" - przecież praktycznie każda kobieta ma go w mniejszym lub większym stopniu. Kochane - nie bójcie się zacząć walczyć o siebie. Każdy krok w przód to krótsza droga do spełnienia swojego marzenia. Pamiętajcie jednak o tym, by nie być zbytnio samokrytycznymi i widzieć w sobie głównie te dobre cechy. :) Powodzenia! ♡

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: