eleonor

eleonor

Dodane 1.10 o 9:27
Obserwuj
Ciąg dalszy ballady "Na szlaku"

Dworczyka ciało z sań wyleciało.
Posmakowało wilkom to ciało.
Mniejsza, czy w glorii, bo to w teorii
wilczej mniej ważne jest od kalorii,
a wiedzą wilki również z praktyki,
jakie mieć ono winno składniki.
Wataha syta jest, więc się zdrzemnie.
W saniach niestety mniej jest przyjemnie.
Kiedy strawiony Dworczyk zostanie,
będzie akurat czas na śniadanie,
więc wrócą wilki pod jadłodajnię
i pasażerom nie będzie fajnie...
Kto drugi zleci z sań, a kto trzeci,
tego nie powiem - słuchają dzieci,
lecz w saniach żarcia jest co niemiara:
Mają tam Jara (sztuka dość stara),
mają Sasina, co się syn suczy
w mniemaniu wilczym w sam raz utuczył,
i Matołusza, co je rozjusza,
chętnie dobiorą się do podbrzusza
niejedna go tam czeka katusza,
lecz stado czeka, by trochę skruszał.
Do wilczych szczeniąt zapewne trafi,
bo opowiadać bajki potrafi.
Jest jeszcze Zero - choć mówiąc szczerze
tylko pomyślą, już im się zbierze,
wilk to jest bardzo wrażliwe zwierzę
i byle g... na kieł nie bierze,
a pan minister nie bardzo błyszczy.
Wiceministrzy też niezbyt bystrzy,
Spec od Pegaza i inne psiaki
również się pragną wyłgać z tej draki,
lecz się nie wyłga nikt z pasażerów.
Przodem gna - żądny pomsty i żeru
przewodnik stada, wilk - nie ułomek.
Jak siedział w saniach, wabił się Romek.
(L.Berger)

Ciąg dalszy ballady "Na szlaku"


Dworczyka ciało z sań wyleciało.
Posmakowało wilkom to ciało.
Mniejsza, czy w glorii, bo to w teorii
wilczej mniej ważne jest od kalorii,
a wiedzą wilki również z praktyki,
jakie mieć ono winno składniki.
Wataha syta jest, więc się zdrzemnie.
W saniach niestety mniej jest przyjemnie.
Kiedy strawiony Dworczyk zostanie,
będzie akurat czas na śniadanie,
więc wrócą wilki pod jadłodajnię
i pasażerom nie będzie fajnie...
Kto drugi zleci z sań, a kto trzeci,
tego nie powiem - słuchają dzieci,
lecz w saniach żarcia jest co niemiara:
Mają tam Jara (sztuka dość stara),
mają Sasina, co się syn suczy
w mniemaniu wilczym w sam raz utuczył,
i Matołusza, co je rozjusza,
chętnie dobiorą się do podbrzusza
niejedna go tam czeka katusza,
lecz stado czeka, by trochę skruszał.
Do wilczych szczeniąt zapewne trafi,
bo opowiadać bajki potrafi.
Jest jeszcze Zero - choć mówiąc szczerze
tylko pomyślą, już im się zbierze,
wilk to jest bardzo wrażliwe zwierzę
i byle g... na kieł nie bierze,
a pan minister nie bardzo błyszczy.
Wiceministrzy też niezbyt bystrzy,
Spec od Pegaza i inne psiaki
również się pragną wyłgać z tej draki,
lecz się nie wyłga nikt z pasażerów.
Przodem gna - żądny pomsty i żeru
przewodnik stada, wilk - nie ułomek.
Jak siedział w saniach, wabił się Romek.
(L.Berger)

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: