Więcej zszywek z tablicy

Ciekawe fragmenty...

Usiadła w fotelu, zakładają...
– Witaj – odezwał się głębo...
Wychyliłam się i spuściłam ...
Tam gdzie kończyły się drze...
Kiedy zegar wybił drugą w n...
Leżeli oboje na trawie, sty...
Przestałam jeść, czując jak...
– Kochasz ją?
– Co? – Znier...
Skinęłam głową, bo nagle za...
Jego palce wczepiły się w k...
Zniecierpliwiona wstała i z...

Więcej zszywek ze źródła

motylewnosie.pl

O złym czarnoksiężniku, upa... Kryminał erotyczny. Teraz w...
Usiadła w fotelu, zakładają...
– Witaj – odezwał się głębo... Ona, subtelna, piękna, niew... Pewnej księżycowej nocy, do... Jeśli kobieta posiada troch... Dawid to wredny drań, który... Wychyliłam się i spuściłam ...
motyleWnosie

motyleWnosie

Dodane 18.06 o 9:30 z

motylewnosie.pl

Obserwuj

Kiedy zegar wybił drugą w nocy, energicznie zerwała

się z łóżka i otuliwszy grubym swetrem ostrożnie uchyliła drzwi.
Na korytarzu panował mrok.
Laura pomacała ręką ścianę, szukając kontaktu. Pamiętała, że gdzieś tu był.
O tak!
Odetchnęła z ulgą, gdy rozbłysły światła, rozpraszając mrok i dodając otuchy.
Stanowczym krokiem wyszła z sypialni i udała się głównymi schodami na dół. Odważnie i dziarsko, bo przecież nie mogła bać się własnego domu!
Bez problemu odnalazła kolejne włączniki i weszła do salonu. Stamtąd prowadziła najszybsza droga przez jadalnię, wprost do kuchni.
Wnętrze ponurego pokoju prezentowało się równie przygnębiająco jak i za dnia.
Na dodatek panował tu okropny ziąb.
Laura ze zdumieniem zauważyła, że jej oddech zamienia się w niewielki obłoczek pary.
Jak to możliwe, skoro w innych częściach domu tego nie czuła?
I dlaczego blask tych nielicznych żarówek był taki przytłumiony?
Gasły. Powoli, niemal niezauważalnie, ale gasły.
Jakby spowijał je coraz większy mrok.
Bzdura! – pomyślała z nieoczekiwaną złością. To jej własna wyobraźnia płata figle.
Energicznie ruszyła ku kolejnym drzwiom, lecz kiedy otwarła je z rozmachem, w panującej ciemności dostrzegła coś, co wywołało u niej gęsią skórkę i przyspieszone bicie oszalałego ze strachu serca.
W najciemniejszym rogu, tam gdzie nie docierało światło księżyca wpadające przez zwiewne firany, lśniły czerwonym blaskiem dwa małe punkciki. Gdyby nie ich krwawy blask pomyślałaby, że to kot–przybłęda w jakiś sposób umknął czujnym spojrzeniom służby i załapał się na darmowy nocleg.
Ale czy jakiś kot mógł mieć oczy w kolorze czerwieni?
Na dodatek zimno stało się tak nieznośnie dokuczliwie, że niemal czuła, jak zęby zaczynają same o siebie uderzać.
Dlaczego do cholery było tu tak zimno?
Bardzo powoli, za wszelką cenę usiłując zachować spokój, Laura wycofała się i trzęsącymi dłońmi zamknęła drzwi.
Potem cofała się, nie spuszczając czujnego wzroku z tego, co znajdowało się tuż przed nią. Choć to głupie, bała się po prostu odwrócić i uciec.
Do momentu, gdy zauważyła, że klamka nieznacznie drgnęła.
Laura zamarła w miejscu, a wraz z nią zatrzymał się czas. Tylko serce biło tak szybko i tak mocno, iż miała wrażenie, że za chwilę wyskoczy z jej piersi.
Jedna z żarówek w kryształowym żyrandolu, zamigotała i zgasła. Tuż za nią podążyła kolejna. I kolejna.
To co poczuła, to nie był już zwykły strach lecz najprawdziwsza panika.
Bez namysłu odwróciła się i biegiem rzuciła w kierunku schodów. Spazmatycznie łapiąc od...

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Polubili Lubię
promiss18
ewciaikarrr
aniaa06
Whatever_Whatever
andzia47
Zszywka przypięta na tablicach:

Użytkownicy także przypinają:

ZMIEŃ TŁO ZMIEŃ STYL
DO GÓRY