eleonor

eleonor

Dodane 9.02 o 10:07
Obserwuj
Mało aut, drogi prąd i obcięte dopłaty. Plan rozwoju elektromobilności w Polsce powoli się sypie!
Cała Europa stawia na elektrobmoilność. Sprzedaż aut elektrycznych rośnie , a rządy w regionie oferują klientom zachęty do zakupu bezemisyjnych pojazdów.
W Polsce rządzący twierdzą, że traktują rozwój elektromobilności priorytetowo,
a  jesteśmy  jednym z czterech krajów Unii Europejskiej, gdzie nie ma żadnych dopłat do samochodów na prąd. Rząd zapowiedział, że to zmieni. Początkowo dotacja miała wynosić 30 proc. ceny auta, ale nie więcej niż 37,5 tys. zł. Ostatecznie Ministerstwo Klimatu stwierdziło, że zmniejszy dofinansowanie o połowę, czyli do 18 tys. 750 zł.
Dla klientów może to być  argument, by nie kupować auta elektrycznego, którego cena – nawet pomniejszona o rządową dopłatę – i tak będzie zbyt wysoka. Najtańszy samochód elektryczny na polskim rynku - Skoda CITIGOe iV – kosztuje ponad 80 tys. zł. Ostatnim elementem, który może podciąć plany rozwoju elektromobilności w Polsce, są ceny prądu. Szacuje się , że przejechanie 100 kilometrów samochodem elektrycznym naładowanym w szybkiej, komercyjnej ładowarce już teraz może kosztować ponad 50 zł, a wkrótce będzie jeszcze droższe - i będzie kosztowało nawet 70 zł.
- Opłacalność aut elektrycznych stanęła pod dużym znakiem zapytania.

Mało aut, drogi prąd i obcięte dopłaty.

Plan rozwoju elektromobilności w Polsce powoli się sypie!
Cała Europa stawia na elektrobmoilność. Sprzedaż aut elektrycznych rośnie , a rządy w regionie oferują klientom zachęty do zakupu bezemisyjnych pojazdów.
W Polsce rządzący twierdzą, że traktują rozwój elektromobilności priorytetowo,
a jesteśmy jednym z czterech krajów Unii Europejskiej, gdzie nie ma żadnych dopłat do samochodów na prąd. Rząd zapowiedział, że to zmieni. Początkowo dotacja miała wynosić 30 proc. ceny auta, ale nie więcej niż 37,5 tys. zł. Ostatecznie Ministerstwo Klimatu stwierdziło, że zmniejszy dofinansowanie o połowę, czyli do 18 tys. 750 zł.
Dla klientów może to być argument, by nie kupować auta elektrycznego, którego cena – nawet pomniejszona o rządową dopłatę – i tak będzie zbyt wysoka. Najtańszy samochód elektryczny na polskim rynku - Skoda CITIGOe iV – kosztuje ponad 80 tys. zł. Ostatnim elementem, który może podciąć plany rozwoju elektromobilności w Polsce, są ceny prądu. Szacuje się , że przejechanie 100 kilometrów samochodem elektrycznym naładowanym w szybkiej, komercyjnej ładowarce już teraz może kosztować ponad 50 zł, a wkrótce będzie jeszcze droższe - i będzie kosztowało nawet 70 zł.
- Opłacalność aut elektrycznych stanęła pod dużym znakiem zapytania.

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Polubili Lubię

Użytkownicy także przypinają:

ZMIEŃ TŁO ZMIEŃ STYL
DO GÓRY