eleonor

eleonor

Dodane 22.10 o 14:06
Obserwuj
SZEROKIE TORY NA WSCHÓD

Wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego nie pomogło i w czwartek Parlament Europejski przyjął rezolucję wobec wyroku TK oraz działań polskiego rządu, które nazwano "atakiem na europejską wspólnotę wartości".
Premier Morawiecki pojechał szukać kompromisów, a znalazł kłopoty.   Polska znajduje się obecnie "na cenzurowanym", a zachowanie rządu w kwestii praworządności przynosi olbrzymie straty wizerunkowe. Premier Morawiecki w Brukseli "mówił do swoich wyborców", a nie szukał porozumienia. - Tam w parlamencie nie było pana Terleckiego, który wyłączy mikrofony; pani Witek, która zrobi reasumpcję głosowania; kogokolwiek, kto by klaskał i robił owacje na stojąco... Warunki narzucone przez UE nie są zbyt wygórowane. - Wystarczyłoby zlikwidować w Polsce izbę dyscyplinarną i nie radykalizować wymiaru sprawiedliwości. Problem jest w rządzie PiS-u. Ziobro nie chce się cofnąć, Morawiecki boi się, że będzie zmiana premiera, Kaczyński uwierzył Morawieckiemu, że te pieniądze przyjdą. Wszyscy się zaszachowali . A oba sorty na tym przegrywają.

SZEROKIE TORY NA WSCHÓD


Wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego nie pomogło i w czwartek Parlament Europejski przyjął rezolucję wobec wyroku TK oraz działań polskiego rządu, które nazwano "atakiem na europejską wspólnotę wartości".
Premier Morawiecki pojechał szukać kompromisów, a znalazł kłopoty. Polska znajduje się obecnie "na cenzurowanym", a zachowanie rządu w kwestii praworządności przynosi olbrzymie straty wizerunkowe. Premier Morawiecki w Brukseli "mówił do swoich wyborców", a nie szukał porozumienia. - Tam w parlamencie nie było pana Terleckiego, który wyłączy mikrofony; pani Witek, która zrobi reasumpcję głosowania; kogokolwiek, kto by klaskał i robił owacje na stojąco... Warunki narzucone przez UE nie są zbyt wygórowane. - Wystarczyłoby zlikwidować w Polsce izbę dyscyplinarną i nie radykalizować wymiaru sprawiedliwości. Problem jest w rządzie PiS-u. Ziobro nie chce się cofnąć, Morawiecki boi się, że będzie zmiana premiera, Kaczyński uwierzył Morawieckiemu, że te pieniądze przyjdą. Wszyscy się zaszachowali . A oba sorty na tym przegrywają.

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.