Więcej zszywek ze źródła

minimalisticgirl.pl

Tak jak wspomniałam przy os... Lubicie ostre potrawy? Ja z... Już dawno planowałam taki w... Wiele osób zachwalało produ... Sami pewnie wiecie, że wiel... Ktoś z Was już jest po wios... Jakiś czas nie pojawiały si... Nie ma to jak ekspresowe śn... Pojawił się już przewodnik ...

Wiele osób zachwalało produkty polskiej marki kosmetyków

naturalnych Miya, więc w końcu i ja postanowiłam je przetestować. Moim pierwszym produktem tej marki była różana mgiełka do twarzy, której pełną recenzję znajdziecie na blogu. Od kilku miesięcy stosuję także enzymatyczny peeling do twarzy oraz serum z prebiotykami. Jak pewnie wiecie, już dłuższy czas borykam się z problemem niedoskonałości. To serum było naprawdę wysoko oceniane w kwestii radzenia sobie z problematyczną skórą, stąd też i ja postanowiłam dać mu szansę. Jak się u mnie sprawdziło? Czy rzeczywiście działa cuda? Czy poleciłabym je innym? Czy kupiłabym je ponownie? Przekonajcie się sami! Przed Wami moja recenzja serum do twarzy z prebiotykami Miya.

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: