Więcej zszywek ze źródła

moznaprzeczytac.pl

„Dwa razy czerwiec” to świe... Święta Bożego Narodzenia mi... Są takie książki, które dot... Przeczytałam „Słoneczną str... Przy lekturze tej książki t... Nie wiem, co bardziej mnie ... Zastanawialiście się kiedyś... Jeśli jesteś prawdziwym fan... „Najlepszy przyjaciel” jest...

Witold Szabłowski postanowił przyjrzeć się Rosji,

w sposób nieoczywisty… od kuchni. Połączył przy tym zgrabnie dwa rozumienia tego pojęcia, a więc spojrzenie na Rosję od strony nieoficjalnej, bliżej znanej niewielu, a przed postronnymi trzymanej w tajemnicy, z przedstawieniem upodobań kulinarnych osób najwyżej postawionych w państwie. Wszystko to starannie wymieszał, doprawił szczyptą (tak dużą, jak tylko się dało) humoru, okrasił nutą nostalgii swoich rozmówców oraz własną, mądrą refleksją i wyszła mu z tego smakowita potrawa, lekkostrawna, choć słodko – gorzka w smaku.

Zgłoś naruszenie

, aby dodać komentarz.

Użytkownicy także przypinają: