Chemia

Opis sytuacji szkolnej: incydent z nauczycielem i kolegą

Przedmiot: Chemia

Pewnego dnia w szkole wydarzyła się sytuacja, której długo nie zapomnę, a którą opisać chciałabym ze względu na jej niezwykły przebieg oraz emocje, jakie mi towarzyszyły. Będzie to historia o żarcie, który wymknął się spod kontroli, oraz o bardzo trudnym zachowaniu dorosłego, od którego oczekuje się opanowania i rozsądku.

Wszystko zaczęło się podczas długiej przerwy. Było głośno i tłoczno na szkolnym korytarzu, a uczniowie szukali sobie zajęć, jak to zwykle bywa. Karol, mój kolega z klasy, znany z poczucia humoru, postanowił, że zrobi komuś żart. Wspólnie z drugim kolegą ustalili, że poleją mi włosy wodą z butelki. Nie zauważyłam nawet, kiedy podeszli. Nagle poczułam chłód na czubku głowy – okazało się, że rozlali na moje włosy całą zawartość butelki z wodą mineralną. Początkowo zaskoczyło mnie to, potem poczułam złość i zażenowanie, bo parę osób się roześmiało, widząc, co się stało. Mokre włosy były nieprzyjemne, lecz początkowo próbowałam zapanować nad emocjami, tłumacząc sobie, że to tylko głupi żart i pewnie zaraz przeschnę. Jednak czułam się skrzywdzona i upokorzona.

Po dzwonku wróciłam do klasy, gdzie odbywała się lekcja. Gdy nauczyciel zauważył, co się stało, przerwał prowadzenie zajęć i poprosił mnie oraz Karola do osobnej rozmowy. Miałam nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona „na spokojnie”, że nauczyciel powie Karolowi kilka słów o szacunku, a mnie zapewni, że niedługo będę mogła ogarnąć włosy w łazience. Jednak sytuacja rozwinęła się zupełnie inaczej, niż się spodziewałam.

Nauczyciel zaczął wypytywać Karola, dlaczego to zrobił, dlaczego nie potrafi zachować się właściwie i czy zdaje sobie sprawę, że takie żarty mogą być dla kogoś bardzo nieprzyjemne. Karol powiedział cicho, że to tylko żart, ale nauczyciel był coraz bardziej zdenerwowany. Próbowałam wtrącić parę słów, jednak wtedy stało się coś zupełnie nieoczekiwanego. W momencie, gdy zamierzałam powiedzieć, jak poczułam się po tym żarcie, nauczyciel nagle, w emocjach, uderzył mnie otwartą dłonią w twarz.

To była chwila, którą przeżyłam bardzo intensywnie – nie tylko dlatego, że to bolało fizycznie (choć nie bardzo), ale przede wszystkim dlatego, że byłam kompletnie zaskoczona. Na twarzy pojawiły się łzy, więcej z szoku i poczucia niesprawiedliwości niż z bólu. Uczniowie, którzy byli w klasie, również widzieli sytuację. Zrobiło się cicho i wszyscy patrzyli z niedowierzaniem.

Nie wiedziałam, co robić. Nauczyciel, widząc moją reakcję, wyglądał na przerażonego tym, co zrobił. Przeprosił mnie od razu, ale wiedziałam już, że tej sytuacji nie zapomnę. Ostatecznie zadecydowałam, że powiem o tym rodzicom oraz wychowawcy. Ta sytuacja nauczyła mnie kilku rzeczy. Po pierwsze – nawet dorośli czasem nie radzą sobie z emocjami i dokonują rzeczy, za które zapewne potem bardzo żałują. Po drugie – okazało się, jak ważne jest reagowanie na zło i brak szacunku, niezależnie od tego, kto je okazuje.

Zastanawiałam się długo, jak świat dorosłych jest skomplikowany i jak trudno bywa zachować się właściwie w trudnych chwilach. Chociaż żart Karola był niedojrzały i nieprzyjemny, to jednak reakcja nauczyciela była zupełnie nieproporcjonalna i krzywdząca. Ta historia pokazała mi, że zarówno dzieci, jak i dorośli popełniają błędy, lecz najważniejsze jest to, by umieć się do nich przyznać i wyciągać wnioski na przyszłość.

Gdybym mogła cofnąć czas, chciałabym, by ta rozmowa wyglądała zupełnie inaczej – żeby nikt nikogo nie upokarzał, nie oblewał wodą i nie reagował agresją. Mam nadzieję, że następne takie trudne sytuacje w szkole będą rozwiązywane spokojnie i z szacunkiem dla wszystkich.

Wyjaśnij dowolne zadanie Chemia

Tagi:

Oceń:

Zaloguj się aby ocenić pracę.

Zaloguj się