Zadanie domowe

Dialog między Piotrem a doktorem Igorem

Rodzaj zadania: Zadanie domowe

Streszczenie:

Napięcie na dyżurze na oddziale rośnie. Poznaj dialog między Piotrem a doktorem Igorem i zrozum konflikt, role oraz charakter bohaterów.

Dyżur na oddziale

– Piotrze, ile razy mam ci powtarzać, że zdjęcia mają być gotowe wcześniej? – rzucił doktor Igor, nawet nie zaszczycając rozmówcy pełnym spojrzeniem. – Naprawdę nie rozumiem, dlaczego wszystko tu musi się ślimaczyć.

– Zdjęcia są gotowe, doktorze – odpowiedział spokojnie Piotr, stojąc przy konsoli. – Czekam tylko, aż pan łaskawie spojrzy na opis i przestanie się unosić.

– „Łaskawie”? – Igor prychnął. – Ty się chyba zapominasz. Jesteś zawodowym rentgenistą, nie partnerem do dyskusji.

– Elektroradiologiem – poprawił go Piotr, nie tracąc opanowania. – Ale wiem, że dla niektórych tytuły innych ludzi kończą się tam, gdzie zaczyna się ich własna pycha.

– O, proszę. Jeszcze filozof. – Igor zaśmiał się krótko, chłodno i nieprzyjemnie. – Posłuchaj, zawodowy rentgenisto, twoim zadaniem jest robić to, co trzeba, a moim myśleć. Każdy ma swoje miejsce.

– To ciekawe, bo z tego, co widzę, ja robię to, co trzeba, i jeszcze muszę myśleć za tych, którzy powinni robić jedno i drugie.

– Uważaj na ton.

– A pan na ludzi – odparł Piotr. – Bo odkąd przyszedł pan na oddział, więcej tu demonstracji wyższości niż leczenia.

Igor poprawił mankiet fartucha i podszedł bliżej.

– Widzę, że za bardzo obrastasz w pewność siebie. Chyba zapominasz, z kim rozmawiasz.

– Nie, doktorze. Właśnie doskonale pamiętam. Rozmawiam z człowiekiem, który myśli, że jak powie „zawodowy rentgenista” z odpowiednią pogardą, to nagle stanie się mądrzejszy.

– Nie muszę się stawać mądrzejszy. Wystarczy, że jestem lekarzem.

– Tytuł nie załatwia wszystkiego.

– W moim przypadku załatwia bardzo wiele.

– Tak? – Piotr uniósł brew. – To może załatwi też panu odrobinę pokory.

Igor spojrzał na niego z lodowatą irytacją.

– Pokora jest dla tych, którzy mają się przed kim korzyć.

– Albo dla tych, którzy pracują z ludźmi, a nie z własnym ego.

Przez chwilę między nimi zaległa napięta cisza. W tle było słychać stuk wózka zabiegowego, ciche rozmowy pielęgniarek i pikanie aparatury. Igor wziął do ręki dokumentację, ale zamiast odejść, znów się odezwał:

– Powiem ci coś, Piotrze. Tacy jak ty zawsze próbują udowodnić, że są kimś więcej, niż są. A prawda jest prosta: bez lekarza jesteś tylko technicznym dodatkiem do maszyny.

Piotr parsknął cicho.

– A bez takich jak ja lekarz bardzo często stoi nad pacjentem i zgaduje.

– Nie przesadzaj.

– To pan przesadza. I to regularnie.

Igor zmrużył oczy.

– Naprawdę mnie nie obchodzą twoje uwagi.

– A powinny – odpowiedział Piotr. – Zwłaszcza dziś.

– Co znowu?

Piotr oparł się lekko o blat i spojrzał na niego z wyraźnie rozbawioną miną.

– Chodzi o panią Wiolę.

– Moją pacjentkę? – spytał Igor z niechęcią. – Co z nią?

– O, nic medycznego. Za to towarzysko dzieje się sporo.

– Mów konkretnie.

– Pani Wiola od rana opowiada po szpitalu historię, od której pielęgniarki ledwo powstrzymują śmiech, a salowe zatrzymują się na korytarzu, żeby posłuchać dalszego ciągu.

Igor skrzywił się.

– Nie mam czasu na szpitalne plotki.

– A szkoda, bo tym razem jest pan ich głównym bohaterem.

– Słucham?

– Według pani Wioli nie jest pan żadnym wybitnym doktorem, tylko, cytując sens wypowiedzi, człowiekiem zdolnym do rzeczy strasznych.

Igor wyprostował się sztywno.

– O czym ty mówisz?

Piotr ledwo powstrzymał uśmiech.

– Podobno dokonał pan, doktorze, krwawego mordu na jej laleczkach.

– Na… czym?

– Na laleczkach. Tak właśnie mówi. Rozpowiada wszystkim, że brutalnie rozprawił się pan z jej ukochanymi laleczkami i że od tego momentu jest pan dla niej, uwaga, psychopatą.

Przez moment Igor patrzył na Piotra tak, jakby nie był pewien, czy dobrze usłyszał.

– To jakiś absurd.

– Owszem – przyznał Piotr. – Ale bardzo chwytliwy. Zwłaszcza że pani Wiola opowiada to z takim przejęciem, jakby była świadkiem zbrodni stulecia.

– Ta kobieta jest niestabilna.

– Być może. Ale proszę przyznać, że wizerunkowo nie brzmi to najlepiej. Zwłaszcza po pańskich codziennych pokazach wyższości. Ludzie już zaczynają patrzeć na pana trochę… ostrożniej.

– Nikt rozsądny nie uwierzy w takie brednie.

– Rozsądny może i nie. Ale wszyscy słuchają z zainteresowaniem. A im bardziej pan chodzi naburmuszony i patrzy na ludzi jak na kurz pod butem, tym bardziej ta opowieść nabiera kolorów.

Igor zacisnął szczękę.

– To śmieszne.

– Właśnie dlatego trudno się nie śmiać.

– Ostrzegam cię, Piotrze…

– Niech pan lepiej nie ostrzega, doktorze – przerwał mu Piotr, a w jego głosie po raz pierwszy zabrzmiała jawna drwina. – Bo jeszcze ktoś usłyszy i dopisze do historii, że po mordzie na laleczkach zaczął pan grozić świadkom.

Igor milczał, czerwieniejąc z gniewu.

Piotr spojrzał na niego, po czym roześmiał się już zupełnie otwarcie.

– Naprawdę, doktorze Igorze, musi to być przykre. Tyle dumy, tyle pogardy, tyle „zawodowego rentgenisty” z pańskiej strony, a na końcu i tak cały szpital nie widzi w panu niedostępnego geniusza, tylko psychopatę od krwawego mordu na laleczkach pani Wioli.

I śmiał się jeszcze chwilę, podczas gdy Igor stał nieruchomo z miną człowieka, który po raz pierwszy zrozumiał, że można przegrać nie argumentem, lecz śmiesznością.

Przykładowe pytania

Odpowiedzi zostały przygotowane przez naszego nauczyciela

O czym jest dialog między Piotrem a doktorem Igorem?

To rozmowa pełna napięcia między elektroradiologiem Piotrem a lekarzem Igorem. Dotyczy ona konfliktu na oddziale, wzajemnej niechęci oraz plotki o doktorze, którą rozpowszechnia pani Wiola.

Kim jest Piotr w dialogu między Piotrem a doktorem Igorem?

Piotr jest elektroradiologiem pracującym na oddziale. Zachowuje spokój, ale stanowczo odpowiada doktorowi Igorowi i broni swojej profesji.

Jakie jest główne przesłanie dialogu między Piotrem a doktorem Igorem?

Główne przesłanie dotyczy szacunku w pracy i niebezpieczeństwa pychy. Dialog pokazuje, że tytuł zawodowy nie zastępuje kultury osobistej ani współpracy.

Dlaczego doktor Igor kłóci się z Piotrem w dialogu?

Igor okazuje pogardę wobec Piotra i traktuje go z wyższością. Piotr odpowiada mu, wskazując na brak pokory i niepotrzebną demonstrację ego.

Jaka plotka o doktorze Igorze pojawia się w dialogu?

Pojawia się plotka, że doktor Igor miał „dokonać krwawego mordu” na laleczkach pani Wioli. Ta historia psuje jego wizerunek i staje się przedmiotem szpitalnych rozmów.

Odrób za mnie zadanie domowe

Oceń:

Zaloguj się aby ocenić pracę.

Zaloguj się