Streszczenie

Napisz własne zakończenie komiksu Kajko i Kokosz. Szkoła latania

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 4.06.2024 o 16:37

Średnia ocena:5 / 5

Rodzaj zadania: Streszczenie

Streszczenie:

Kajko i Kokosz po zwycięskiej walce z zbójcerzami są uroczyście wita w Mirmiłowie. Podczas uczty Kokosz, nieświadomy skutków, zaczyna unosić się w powietrzu po użyciu maści. Kajko, mieszkańcy i ich wspólnymi siłami udaje się go złapać, a po incydencie wszyscy bawią się wesoło.?✅

Wypracowanie: Zakończenie komiksu „Kajko i Kokosz. Szkoła latania”

Po długiej i emocjonującej walce, w której Kajko i Kokosz odważnie przegnali zbójcerzy, Mirmiłowo tętni życiem. Atmosfera w wiosce jest pełna euforii i radości. Mieszkańcy, w geście wdzięczności, niosą Kajka i Kokosza na rękach jak prawdziwych herosów. Nawet Mirmił, który zwykle martwi się o swoją twierdzę, czuje dumę i ulgę. Wszyscy zgodnie decydują, że trzeba zorganizować wielką ucztę na cześć bohaterów.

Przygotowania do uczty zaczynają się natychmiast. Cała wioska jest pełna emocji i oczekiwań. Z jednej strony, mieszkańcy dekorują place i gotują smakowite potrawy, z drugiej strony, Kajko znajduje czas, aby ukryć słoiczek z maścią latającą. Ta maść, podarowana przez znachora, ma niezwykłe właściwości, ale Kajko postanawia ją zachować na specjalną okazję. Choć jego motywacje są różne, głównie chodzi mu o to, aby mieć coś cennego, co może okazać się przydatne w przyszłości.

Tymczasem Kokosz, zajęty jak zawsze poszukiwaniem jedzenia, przypadkiem odkrywa schowany słoiczek z maścią. Choć jego nawyki i nieświadomość często przysporzyły mu tarapatów, tym razem ciekawość bierze górę. Kokosz zaczyna odkrywać, co znajduje się w słoiczku – wącha, smakowicie oblizuje palce, a potem niezdarnie wciera maść w ręce.

Podczas gdy mieszkańcy zebrali się na uczcie, jedzenie i napoje są obfite, Kajko zaczyna uroczystą mowę. Podkreśla odwagę wszystkich, którzy bronili wioski, szczególnie Mirmiła, któremu nadaje zaszczytny tytuł „Mirmił Waleczny”. Mirmił, wzruszony do głębi, z trudem skrywa łzy wdzięczności.

Jednak radosny moment zostaje niespodziewanie przerwany. Kokosz, nieświadomy skutków użycia maści, zaczyna się lekko wznosić. Początkowo goście myślą, że to żart, ale szybko orientują się, że coś jest nie tak. Kokosz unosi się coraz wyżej, a jego okrzyki pełne są zdezorientowania i lekkiego strachu. Mieszkańcy wioski, choć początkowo zaskoczeni, podejmują próby złapania Kokosza, wykorzystując do tego różne przedmioty – od sieci rybackich po długie tyczki.

Kajko, widząc narastający chaos, musi działać szybko. Wpada na pomysł, by wykorzystać dach jednego z domów, skacząc na niego i próbując złapać Kokosza. Walka z grawitacją okazuje się nie lada wyzwaniem, ale dzięki determinacji i pomocy mieszkańców, którzy podają wodę, udaje się schwytać latającego Kokosza. Woda, wylana na miejsce, gdzie Kokosz wcierał maść, skutecznie neutralizuje jej działanie, sprawiając, że Kokosz ląduje z komicznym upadkiem, co wywołuje salwy śmiechu i ulgę wśród wszystkich.

Po chwilowej dezorientacji, uczta kontynuuje bez dalszych incydentów. Pierwsze komiczne uwagi i humorystyczne żarty unoszą się nad stołami, a Kokosz, choć trochę zawstydzony, dołącza do zabawy z szerokim uśmiechem na twarzy. Atmosfera staje się jeszcze bardziej radosna, a wszyscy zgodnie przyznają, że takie przygody uczą cennych lekcji i dodają smaku ich codzienności.

Kajko, w ciszy i spokoju, reflektuje nad wydarzeniami. Zrozumiał, jak ważne jest świadome podejmowanie decyzji i jak pokuszenie do posiadania czegoś cennego może prowadzić do nieprzewidzianych sytuacji. Działa to jako przypomnienie o odpowiedzialności, która wiąże się z posiadaniem pewnych rzeczy.

W końcu, oba bohaterowie, choć zmęczeni, wiedzą, że ich przygody nigdy się nie kończą. Mirmił, dumny z nowych osiągnięć i tytułu, jest pewien, że z takimi przyjaciółmi jak Kajko i Kokosz, jego wioska jest w najlepszych rękach. Wszyscy cieszą się, świętując przyjaźń, współpracę i odwagę, która zawsze prowadzi ich do zwycięstwa.

Na zakończenie tej pełnej emocji opowieści, mieszkańcy Mirmiłowa wracają do swoich codziennych obowiązków, ale z poczuciem jedności i radości z przynależności do swojej społeczności. Przyjaźń i współpraca, które pomogły im przetrwać najtrudniejsze chwile, nadal pozostają fundamentem ich życia. Kajko i Kokosz, bohaterowie dnia, wiedzą, że nadchodzące wyzwania tylko wzmocnią ich więź i pokażą, jak wiele można osiągnąć, pracując razem.

Komiks „Kajko i Kokosz. Szkoła latania” to nie tylko humorystyczna opowieść pełna przygód, ale również przypowieść o sile wspólnoty, odwadze i odpowiedzialności, które są nieodzownymi wartościami w życiu każdego bohatera, niezależnie od czasów, w których żyje.

Napisz dla mnie streszczenie

Ocena nauczyciela:

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 4.06.2024 o 16:37

O nauczycielu: Nauczyciel - Wojciech Z.

Mam 12‑letnie doświadczenie w pracy w liceum ogólnokształcącym i w przygotowaniach maturalnych. Uczę myślenia krytycznego, argumentacji i świadomego stylu, a młodszych uczniów prowadzę przez wymagania egzaminu ósmoklasisty. Na moich lekcjach najpierw porządkujemy, potem dopracowujemy — bez presji i chaosu. Uczniowie podkreślają, że takie podejście przekłada się na spokojną głowę w dniu egzaminu.

Ocena:5/ 58.06.2024 o 12:10

Twoje zakończenie komiksu "Kajko i Kokosz.

Szkoła latania" jest doskonale napisane i przemyślane. Wprowadziłeś emocje, humor i uczucia do opowieści, co sprawiło, że czytelnik mógł się w nią wczuć. Pomysł z maścią latającą i perypetie Kokosza dodają uroku historii, a zakończenie, w którym uczta przeradza się w komiczną sytuację i moment refleksji, jest bardzo trafne. Cieszę się, że zakończenie opowieści skupiłeś na wartościach takich jak przyjaźń, współpraca i odpowiedzialność. Świetna praca!

Komentarze naszych użytkowników:

Ocena:5/ 58.03.2025 o 12:44

Dzięki za pomoc, nie wiedziałem jak to zakończyć! ?

Ocena:5/ 510.03.2025 o 15:40

A jak myślicie, co by się stało, gdyby Kokosz tak naprawdę poleciał w kosmos? ?

Ocena:5/ 514.03.2025 o 1:16

Myślę, że wtedy Kajko musiałby zebrać ekipę, żeby go uratować! To byłoby niezłe przygody!

Ocena:5/ 516.03.2025 o 16:35

Dzięki, super, że to napisałeś, bo musiałem zrobić to zadanie na wczoraj!

Oceń:

Zaloguj się aby ocenić pracę.

Zaloguj się