Napisz opowiadanie na podstawie baśni o Śpiącej królewnie
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 10.06.2024 o 21:51
Rodzaj zadania: Streszczenie
Dodane: 10.06.2024 o 21:38
Streszczenie:
Książę wyrusza w podróż, by odnaleźć uśpioną królewnę. Pokonuje trudności i odbudowuje jej zamek, przełamując klątwę i znajdując prawdziwą miłość. Dzięki determinacji i wierze odnajduje to, czego szukał. ?❤️
Książę z zamku, młody i przystojny arystokrata, miał wszystko, czego można było pragnąć: bogactwo, sławę, luksusy. Wysoki i dobrze zbudowany, z niebieskimi oczami, które zdawały się promieniować inteligencją i dobrocią, zjednywał sobie sympatyków na każdym kroku. Ubrania szyte na miarę, z najlepszych tkanin, podkreślały jego szlachetne rysy i dodały mu majestatycznego wyglądu. Jednakże, pomimo wszystkich tych zewnętrznych atrybutów, książę czuł wewnętrzną pustkę — tęsknotę za prawdziwą miłością, bratnią duszą, która dopełni jego życie w sposób bardziej znaczący niż materialne bogactwa.
Rodzice księcia, znani z mądrości i wielkoduszności, dostrzegali jego melancholię. W swoim zamku organizowali bale, na które zapraszali damy z najważniejszych rodów, mając nadzieję, że któraś z nich zdobędzie serce ich syna. Mimo licznych starań, książę nie odnajdował wśród nich tej, która by go naprawdę zauroczyła. Mimo że większość panien była piękna i dobrze wychowana, książę czuł, że nie były one tym, czego szukał. Jego serce pozostawało niewzruszone, a rodzice zaczynali tracić nadzieję, że kiedykolwiek uda im się znaleźć odpowiednią kandydatkę.
Wszystko zmieniło się pewnego wieczoru, podczas uczty, kiedy to stara guwernantka, opowiadając legendy i bajki, wspomniała o uśpionej królewnie. Legenda mówiła o pięknej księżniczce, która miałaby być ukłuta wrzecionem i zasnęła, by nie budzić się przez sto lat. Zamek, w którym mieszkała, obrósł w cierniste krzewy, a cała służba również zapadła w głęboki sen. Słysząc tę opowieść, serce księcia przyspieszyło, a wewnętrzne przeczucie każeło mu wierzyć, że właśnie odkrył coś wyjątkowego.
Podjął decyzję, że musi wyruszyć w drogę i odnaleźć królewnę. Razem z tą decyzją przyszły także obawy jego rodziców. Przestrzegali go przed niebezpieczeństwami, które na niego mogą czekać, próbując odwieść od wyprawy. Książę, jednak zdeterminowany, przekonany, że to jest jego przeznaczenie, trwał przy swojej decyzji.
Przygotowania do podróży były skrupulatne. Zakupiono najlepsze konie, ekwipunek został starannie dobrany, a książę z niecierpliwością oczekiwał dnia wyjazdu. Podczas wędrówki napotkał różnorodne krajobrazy i ludzi, którzy próbowali go ostrzec przed niebezpieczeństwami, jednak jego wewnętrzne przemyślenia i niewzruszona determinacja prowadziły go naprzód. Wspominał słowa legendy, które podtrzymywały jego ducha.
Po wielu dniach podróży dotarł w końcu do zamku otoczonego ciernistymi krzewami. Krzewy wydawały się nieprzebijalne, tajemnicze, niemalże groźne. Jednak ku zdumieniu księcia, kiedy zbliżył się do nich, zaczęły się rozstępować, tworząc wolny korytarz w kierunku zamku, i przekształcić się w przepiękne, woniejące kwiaty. Był świadomy, że wielu innych śmiałków próbowało sforsować te krzewy i stracili życie w tych próbach, jednak dla niego te przeszkody wydawały się ustępować.
Wkraczając do zamku, zastał widok, który zapierał dech w piersiach: wnętrza korytarzów i komnat spowite były ciszą, a cała służba była uśpiona w różnych zakątkach zamku. Atmosfera była pełna tajemniczości, ale z drugiej strony, książę czuł, że jest bliski odnalezienia tego, czego szukał. Przemierzał korytarze, aż dotarł do komnaty królewny. Jej widok sprawił, że jego serce zalała fala emocji. Piękna, uśpiona królewna wyglądała, jakby była żywym snem, delikatna jak najcenniejszy klejnot.
Zbliżając się powoli, pełen emocji i nadziei, pocałował ją delikatnie. W tej chwili czary zostały przełamane: królewna otworzyła oczy, a na jej twarzy pojawił się uśmiech skierowany wprost do księcia. Połączyli się pierwszy raz wzrokami, i oboje poczuli, że to było przeznaczenie, które przywiodło ich do tej chwili.
Oczy królewny promieniowały wdzięcznością, a jej uśmiech mówił więcej niż tysiące słów. Pocałunek przełamał klątwę, a zamek zdawał się ożywać z każdą chwilą. Służba powoli budziła się ze snu, a cały dwór szybko powracał do swych codziennych obowiązków.
Książę i królewna szybko postanowili zapieczętować swoje uczucie i zamieszkali w odrodzonym zamku. Wzięli ślub, który był wielkim wydarzeniem, na które przybyli przedstawiciele najważniejszych rodów. Od tego momentu żyli szczęśliwie, ciągle odkrywając nowe aspekty swojej miłości i dążąc do wspólnych marzeń.
Ta historia pokazała, że miłość jest siłą zdolną przełamać każdą klątwę, a przeznaczenie zawsze prowadzi do tego, co dla nas najważniejsze. Codziennie przypominali sobie, że nawet w najciemniejszych momentach warto wierzyć w wartość miłości i podążać za swoim sercem.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 10.06.2024 o 21:51
O nauczycielu: Nauczyciel - Ewa B.
Od 7 lat pracuję w liceum i pomagam uczniom odkrywać satysfakcję z pisania. Pomagam w przygotowaniu do matury oraz w pracy nad czytaniem ze zrozumieniem przed egzaminem ósmoklasisty. Tworzę atmosferę, w której łatwo zadać pytanie i otrzymać jasną odpowiedź. Uczniowie podkreślają, że proste strategie i checklisty pozwalają im szybciej robić postępy.
Twoje wypracowanie na podstawie baśni o Śpiącej królewnie jest niesamowicie piękne i wzruszające.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się