Moja przygoda nad „wodą wielką i czystą” - kartka z pamiętnika na podstawie wiersza Adama Mickiewicza
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 11.06.2024 o 21:44
Rodzaj zadania: Streszczenie
Dodane: 11.06.2024 o 21:17
Streszczenie:
Spacer do jeziora w duchu twórczości Mickiewicza – walka z przeszkodami, refleksja nad życiem i ukojenie w pięknie natury. Kontakt z naturą jako klucz do spokoju i siły wewnętrznej. ?✨
„Nad wodą wielką i czystą stały, jakby o bogów radę, gaje, i przy nadstokach gościły myśli wzniosłe, poważne i słodkie.” Tak pisał Adam Mickiewicz w jednym ze swoich wierszy, sławiąc piękno natury, jej czystość i duchową potęgę. Urok jeziora i niezmącone piękno przyrody zajmowały ważne miejsce w twórczości naszego narodowego wieszcza, który niejednokrotnie sięgał do nich jako źródła inspiracji i wewnętrznej harmonii. Moja osobista przygoda, o której napiszę poniżej, stała się dla mnie odzwierciedleniem tej literackiej wizji – była momentem wyciszenia, pojednania z naturą i zmagania się z własnymi słabościami. Pragnę podzielić się tą opowieścią, której korzenie tkwią głęboko w pięknie naturalnego świata przedstawionego przez Mickiewicza.
Była niedziela, 15 maja 2022 roku, kiedy zdecydowałem się na spacer do pobliskiego jeziora. Moim celem było nie tylko dotarcie do celu, ale przede wszystkim wyciszenie się, zebranie myśli i nawiązanie kontaktu z naturą. W tamtym okresie czułem się przytłoczony codziennymi obowiązkami, natłokiem myśli i potrzebowałem chwili oddechu – w dosłownym i przenośnym znaczeniu tego słowa. Ścieżka prowadząca do jeziora biegła przez dziką, leśną drogę, która od razu skojarzyła mi się z opisami z literatury romantycznej. Spokój i relaksacja ogarniały mnie już w momencie, gdy znalazłem się w cieniu drzew, z dala od zgiełku codziennego życia.
Gdy zanurzyłem się w głąb lasu, otoczyła mnie bujna roślinność – krzaki jeżyn i czarnego bzu przecinały drogę, a drzewa, swoimi rozłożystymi koronami, rzucały cień na ścieżkę. Mrok panował nawet w biały dzień, gdyż gęste liściaste korony skutecznie blokowały światło słoneczne. Atmosfera lasu była przesycona chłodem i wilgocią, które w połączeniu z szumem liści nadały wyprawie mistycznego klimatu. Szedłem powoli, delektując się tym niespotykanym spokojem, jakie oferowało mi dzikie otoczenie.
Nagle moja refleksja i głębokie zatopienie w myślach zostały przerwane – dostrzegłem powalone drzewo, które szeroko rozciągało swoje grube konary w poprzek ścieżki. Był to wiekowy, masywny pień, stanowiący nieoczekiwaną przeszkodę na drodze do jeziora. Początkowo czułem zaskoczenie, ale chwilę później w sercu zrodziła się determinacja. Wiedziałem, że muszę pokonać tę przeszkodę, aby dotrzeć do celu mojej wędrówki.
Z uporem i poczuciem wyzwania postanowiłem spróbować wspiąć się na drzewo. Napotykałem wiele trudności – gałęzie łamały mi się pod dłońmi, a szeroko rozstawione konary utrudniały utrzymanie równowagi. Wspinałem się powoli, walcząc z własnym zmęczeniem, zaczepiając spodnie i narażając się na zadrapania na skórze. Każdy krok w górę był walką z ciałem i umysłem. W momencie, gdy poczułem, że moje siły są na wyczerpaniu, wzrosła we mnie determinacja, napędzana frustracją i jednoczesnym pragnieniem zwycięstwa.
W końcu udało mi się pokonać przeszkodę. Osiągnąłem szczyt pnia, pozwalając sobie na chwilę odpoczynku, a następnie zsunąłem się na drugą stronę drzewa. Uczucie triumfu, które mnie ogarnęło, pozwalało chwilowo zapomnieć o drobnych ranach i rozdarciach spodni. Pomimo świadomości, że w drodze powrotnej czeka mnie ponowne starcie z pieńkiem drzewa, czułem dumę z samego siebie. Byłem krok bliżej do osiągnięcia spokoju, którego tak bardzo pragnąłem.
Kiedy wreszcie dotarłem nad jezioro, widok, który zastałem, przyniósł mi natychmiastowe ukojenie. Błękitna, delikatnie rozkołysana tafla wody i złocisty piasek na brzegu sprawiły, że poczułem, jakby czas się zatrzymał. Odetchnąłem głęboko, pozwalając by przyjemny chłód znad jeziora otulił moje ciało. Spacerowałem wzdłuż brzegu, przyglądając się życiu zwierząt – przestraszyłem kilka kaczek, które z bulgotem wzniosły się nad wodę, a śpiew ptaków stworzył muzyczną oprawę dla mojej wędrówki.
Szmer fal i delikatne pluskanie wody wprowadziły mnie w stan głębokiej refleksji. Odczuwałem pozytywną zmianę – moje myśli uspokoiły się, a decyzje, które jeszcze niedawno wydawały się trudne do podjęcia, stały się jasne i oczywiste. Uświadomiłem sobie, że droga do jeziora, z całym jej trudem i przeciwnościami, była symboliczną wędrówką przez zawiłości własnego umysłu. Przeszkody, jakimi było powalone drzewo, czy krzaki na ścieżce, były metaforą codziennych problemów, które musimy przezwyciężyć, by znaleźć spokój wewnętrzny.
Podsumowując moją przygodę, mogę stwierdzić, że determinacja i siła w pokonywaniu trudności, które napotkałem na drodze do jeziora, przyniosły mi więcej niż tylko fizyczne umęczenie. Były lekcją na temat własnej wytrzymałości i zdolności do pokonywania wszelkich problemów. Wizyty nad jeziorem stały się dla mnie źródłem motywacji i gotowości do podejmowania życiowych decyzji z większym spokojem i pewnością siebie. Dzięki tej przygodzie uświadomiłem sobie, jak ważny jest kontakt z naturą dla zachowania równowagi i odnalezienia wewnętrznego spokoju.
Adam Mickiewicz, opisując naturę i jej piękno, odzwierciedlał prawdę ponadczasową – woda, drzewa i błękitne niebo są odwiecznym źródłem inspiracji, siły oraz refleksji nad własnym życiem. To, co przeżyłem nad „wodą wielką i czystą”, jest dowodem na to, że twórczość Mickiewicza nadal może inspirować, mobilizować i pomagać w odnalezieniu wewnętrznego spokoju. Dzięki poezji Mickiewicza możemy spojrzeć na naturę i własne życie z nową, głębszą perspektywą, doceniając piękno każdej chwili spędzonej na łonie przyrody.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 11.06.2024 o 21:44
O nauczycielu: Nauczyciel - Paweł M.
Mam 14 lat doświadczenia w pracy w liceum ogólnokształcącym i systematycznie przygotowuję do matury. Stawiam na uporządkowane metody: od analizy tematu, przez plan, po dopracowanie stylu i argumentacji; młodszych uczniów wspieram w przygotowaniach do egzaminu ósmoklasisty. Na lekcjach łączę ćwiczenia praktyczne z krótkimi wskazówkami, które ułatwiają powtarzanie. Moi uczniowie cenią spokój, precyzyjne instrukcje i przewidywalną strukturę pracy.
Twoje wypracowanie jest niezwykle piękne i głębokie.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się