Streszczenie

Napisz opowiadanie na podstawie lektury Mikołajek

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 29.06.2024 o 19:32

Średnia ocena:5 / 5

Rodzaj zadania: Streszczenie

Streszczenie:

Grupa chłopców chce spędzić przerwę na budowie zamku z błota, ale skończy się na bójce i surowych konsekwencjach. Jednak doświadczenie zebrać mogą bardziej wartościowe niż zamknięte przyjaźnie. ✅

#

Deszcz lał poprzedniego dnia całymi falami, zalewając ulice małego miasteczka i zmieniając szkolne boisko w małe błotniste jezioro. Tego dnia uczniowie byli zmuszeni spędzić przerwy w salach, co dla grupy chłopców z klasy Mikołajka było prawdziwym utrapieniem. Mikołajek, Alcest, Euzebiusz, Gotfryd i reszta grupy uwielbiali bowiem spędzać czas na świeżym powietrzu, biegając, grając w piłkę nożną czy też bawiąc się w kowbojów i Indian. Jednak kiedy następnego poranka słońce rozświeciło wschodzące niebo, wszystko miało się zmienić.

Kiedy nauczyciel, pan Rosół, wszedł do sali z niezwykle poważnym wyrazem twarzy, chłopcy wiedzieli, że muszą dzisiaj zachowywać się wzorowo, by nie zaprzepaścić szansy na wyjście na boisko. Po potyczkach dydaktycznych i kilku zabawnym, choć wymuszonym przez pana Rosoła komentarzom, nauczyciel wydał zgodę na wyjście na boisko. Zastrzegł jednak, że muszą trzymać się z dala od błota. Warunek ten wywołał lekkie zaniepokojenie, ale żadna burza minutowego myślenia nie mogła zniszczyć ich entuzjazmu.

Rozwinięcie

Na świeżym powietrzu chłopcy zaczęli planować, jak spędzą czas, starając się jednocześnie nie narazić ubrania na kontakt z błotnistą przeszkodą. Rozpoczęła się gorąca dyskusja: Gotfryd zaproponował grę w piłkę nożną, co natychmiast zostało odrzucone ze względu na ryzyko pobrudzenia, a Euzebiusz sugerował zabawę w kowbojów, co również upadło ze względu na potencjalne upadki.

„Nie ma mowy,” powiedział Alcest z pełnymi ustami, trzymając w ręku bułeczkę z czekoladą. „Proponuję lepienie babek z błota. To jest coś, czego jeszcze nie robiliśmy w takim stylu.” Reszta chłopców momentalnie odrzuciła ten pomysł, ale Alcest nie zamierzał się poddać.

"Chłopaki, zobaczcie, jaka okazja! Razem możemy zrobić zamek z błota, użyjemy narzędzi z piaskownicy, które są teraz wyjątkowo czyste i suche," argumentował Alcest. "Jeżeli będziemy ostrożni, pan Rosół nic nie zauważy. Spójrzcie tylko, jakie mamy do tego warunki!"

Chłopcy zaczęli powoli przekonywać się do propozycji Alcesta. Atmosfera w grupie była coraz bardziej ekscytująca. Postanowili zbudować fantastyczny zamek z błota – projekt, który miał ich zaangażować na resztę przerwy.

Każdym garścią błota, każdą formą i narzędziem, chłopcy pracowali sumiennie nad swoim zamkiem. Konstrukcja rosła w oczach, a wyobraźnia pozwalała im na tworzenie głównych części zamku, murów obronnych i wieży. Oczywiście, jak to często bywa, detale bywały powodem do sporów. Gotfryd, syn zamożnego taty, przyszedł z fantazyjnym planem wieży. Euzebiusz, z natury bardziej pragmatyczny, uważał, że jego plan jest lepszy.

Kiedy Rufus dorzucił swoje trzy grosze, twierdząc, że wieża powinna być usytuowana po prawej stronie zamku, rozpętała się burza. Obrazy padały razem z błotem. "Jesteś głupi, Gotfryd,” powiedział Euzebiusz, a Gotfryd odpowiedział: "Nie dotykaj moich pomysłów, Euzebiuszu!” Wkrótce kłótnia przerodziła się w bójkę. Fangę w nos zasadził Gotfryd Euzebiuszowi, ten nie pozostał dłużny i popchnął go prosto w świeżo wybudowany zamek z błota, niszcząc przy tym całą konstrukcję.

Cała grupa dołączyła do bójki. Rufus, Kleofas o raz Alcest, zapominając o warunkach pana Rosoła i rzeczywistości, biegali, krzyczeli i walczyli, zostawiając zamek w ruinach. Jedynym chłopcem, który nie brał udziału w starciu, był Ananiasz, ten bardziej obowiązkowy spośród nich. Widząc, co się dzieje, pospieszył na skargę do pana Rosoła.

Kiedy nauczyciel przybył, wrzaskom i awanturom nie było końca. Rosół był wściekły. Wyrażając swoje rozczarowanie, wezwał chłopców do natychmiastowego sprzątania boiska oraz ich własnego wyglądu. Stworzenie, które miało być ich dumną budowlą, przekształciło boisko w pole bitewne, a chłopców w grupę pokrytych błotem wojowników. Kleofas zalał się łzami, wiedząc, że kara jest nieunikniona.

Zakończenie

Następne tygodnie przyniosły dla chłopców surowe konsekwencje. Pan Rosół ogłosił zakaz wychodzenia na dwór przez miesiąc – kara tak dotkliwa, że większość chłopców nie mogła sobie tego wyobrazić. Przypomniał im także, że matki nie będą zadowolone, widząc synów w takim stanie, co groziło dodatkową karą domową. Zamek z błota, tak ambitne przedsięwzięcie, upadł wraz z ich nadziejami na spokojne przerwy.

Wieczorem, po powrocie do domu, chłopcy nie mogli nie myśleć o swoich przygodach. Ostatecznie, choć sytuacja zakończyła się porażką, ta chwila niezależnej, spontanicznej kreatywności i współpracy pozostanie na długo w ich pamięci. Lekcję, którą wynieśli, była prosta, choć niełatwa do przyswojenia: spontaniczna zabawa może mieć swoje nierozważne konsekwencje, ale to właśnie te chwile najbardziej zbliżają przyjaciół i tworzą niezapomniane wspomnienia.

Refleksje o zamku z błota, jego budowie i upadku, były metaforą dla dziecięcych planów – często wielkich, ryzykownych, ale zawsze pełnych pasji i niezwykle wartościowych. Mikołajek i jego przyjaciele wiedzieli, że pomimo surowej kary, będą trzymać się razem w kolejnych przygodach, i to jest najważniejsze.

Napisz dla mnie streszczenie

Ocena nauczyciela:

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 29.06.2024 o 19:32

O nauczycielu: Nauczyciel - Wojciech Z.

Mam 12‑letnie doświadczenie w pracy w liceum ogólnokształcącym i w przygotowaniach maturalnych. Uczę myślenia krytycznego, argumentacji i świadomego stylu, a młodszych uczniów prowadzę przez wymagania egzaminu ósmoklasisty. Na moich lekcjach najpierw porządkujemy, potem dopracowujemy — bez presji i chaosu. Uczniowie podkreślają, że takie podejście przekłada się na spokojną głowę w dniu egzaminu.

Ocena:5/ 57.07.2024 o 17:40

- Wypracowanie jest ciekawie napisane i pełne emocji.

Opisy interakcji między chłopcami są plastyczne i realistyczne. Autor oddaje atmosferę zabawy i konfliktów w grupie. Wprowadzenie i zakończenie są zgrabne. Piękna metafora zamku z błota, obrazująca dziecięce marzenia i konsekwencje działań. Może trochę brakuje głębszego wnioskowania na temat przyjaźni i odpowiedzialności za swoje czyny, ale ogólnie bardzo dobry tekst.

Komentarze naszych użytkowników:

Ocena:5/ 526.01.2025 o 18:46

Dzięki za pomoc w tej pracy, Mikołajki to mega inspirujące ?

Ocena:5/ 530.01.2025 o 21:08

A co jeśli w opowiadaniu zmienić zakończenie? Jakie alternatywy mieliby dla bójki? ?

Ocena:5/ 53.02.2025 o 16:26

Zakończenie nie musi być tragiczne! Mogli po prostu zabrać zmiany na plus i zbudować ten zamek razem, to by było fajne.

Ocena:5/ 56.02.2025 o 4:57

Super, dzięki! Teraz mam dużo pomysłów, jak to napisać! ?

Oceń:

Zaloguj się aby ocenić pracę.

Zaloguj się