Napisz opowiadanie o Twoim spotkaniu z bohaterem Zemsty, w czasie którego przedstawi on zabawną sytuację nawiązującą do treści lektury
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 24.07.2024 o 14:35
Rodzaj zadania: Streszczenie
Dodane: 24.07.2024 o 13:44
Streszczenie:
Po długim dniu pracy narrator spotyka postać literacką Papkina z "Zemsty" w niecodziennej przygodzie, która zmienia jego postrzeganie rzeczywistości. Spotkanie rozpoczyna nietypową przygodę, podczas której Papkin wraz z narrator emaliwalczą nadprzyrodzoną wroną, stawiając czoła nieoczekiwanym wyzwaniom i odkrywając nowe aspekty swojej osobowości. Przyjaźń z postacią literacką wydaje się być ważna, a wspólnie stawiają czoła zagadce wrony, co kształtuje relacje między nimi. Poszerzają wiedzę i doświadczenia naszego narratorem, wnosi w niego radość oraz refleksję na temat życia i literatury.
Niezwykłe spotkanie z postacią literacką z "Zemsty" stało się początkiem niecodziennej przygody, w której współczesny narrator natrafia na Papkina, jedną z najbardziej barwnych postaci stworzonych przez Aleksandra Fredrę. Jako współczesny człowiek, nie spodziewałem się, że tego wieczora spotkam kogoś, kto przyszedł prosto z kart literatury, a jednak to spotkanie zmieniło moje postrzeganie rzeczywistości.
Była ciemna, zimna noc w mieście, gdy wracałem do domu po długim dniu pracy. Zamyślony i zanurzony we własnych rozważaniach, zauważyłem nagle wronę, która zaczęła mnie śledzić. Wrony zazwyczaj nie budzą we mnie lęku, ale dziwne zachowanie tego ptaka wzbudziło moje podejrzenia. Z każdą chwilą zdawało się, że jest coraz większa i bardziej dynamiczna. Jej czarne, połyskujące pióra tworzyły obraz majestatycznego kruka, a nie zwykłej wrony. Nagle, ku mojemu zdumieniu, ptak zaczął się zmieniać – jego skrzydła wydłużały się, a oczy jarzyły niepokojącym blaskiem.
Tu pojawił się on – Papkin. Ubrany w elegancki garnitur, z wąsikiem i kucykiem, wyglądał, jakby odziać się na bal, a nie na nocne przechadzki. W dłoni trzymał staroświecki pistolet, które natychmiast rozpoznałem jako Artemizę i bandlety, jego ukochane bronie. Jego postać była jednocześnie groteskowa i komiczna – spryt i duma, którą próbował emanować, były zbyt teatralne, żeby być prawdziwe. Przez chwilę myślałem, że śnię.
Zaprosił mnie na wino, które wyjął z torby. Nie mogłem odmówić, czując, że sytuacja staje się coraz ciekawsza. Papkin zaczął opowiadać o swoim ulubionym węgierskim winie, które było dla niego niemal świętością. Z chęcią spróbowałem, choć miałem inne trunki w domu, które według mnie były warte uwagi. Jego opowieści, pełne hiperboli i humoru, przypomniały mi styl Herkulesa Poirot – nie tylko ze względu na charakterystyczny wąsik, ale także spryt i pewność siebie, którą emanował.
Podczas naszej rozmowy nie mogłem oprzeć się przed porównaniem Papkina do "Lwa północy". Jego postawa, pełna pompatyczności i samouwielbienia, kontrastowała z jego rzeczywistą osobowością – trochę tchórzliwą, trochę naiwną, ale niezwykle barwną. W tym momencie zacząłem lepiej rozumieć, dlaczego Fredro postanowił uwiecznić go w swojej sztuce.
Zaczęliśmy rozmawiać o "Zemście". Papkin rozprawiał o swojej szpadzie i pistoletach, a ja przypomniałem sobie sceny z książki, które opisują jego niesamowite przygody. Z każdą chwilą moja nieufność malała – naprawdę rozmawiałem z Papkinem! Jego wątek w książce, jego konflikty, zaloty i niepowodzenia, wszystko to ożyło na moich oczach.
Nagle wrona zaatakowała. Papkin wykazał się odwagą, której bym się po nim nie spodziewał – wycelował i strzelił w ptaka. Wrona spadła na ziemię, a ja byłem zdumiony jego celnością. Czyżby Papkin nie był tylko postacią literacką, ale prawdziwym herosem?
Zapytany o to, jak znalazł się w naszej rzeczywistości, Papkin odpowiedział mi, że "wystrzelił się" poza fabułę książki po swoim kolejnym pijackim ekscesie na weselu Wacława i Klary. Musiałem się roześmiać na tę niecodzienną wymówkę. Zwykły ludzki impuls przerodził się w coś absolutnie niesamowitego i komicznego. Narratorze, jak to możliwe, że Papkin "wypadł" z książki? Zapytałem. Na pewno tylko on mógł wymyślić taką historię.
Przyglądając się wronie, zastanawialiśmy się, skąd ten nadprzyrodzony ptak się wziął. Papkin przyznał, że wrona prześladowała go od dłuższego czasu, co tłumaczyło jego nagłą obecność w naszym świecie. Może to przecież ironia losu, że Papkin, postać literacka stworzona dla śmiechu, musiał walczyć z tak poważnym przeciwnikiem.
Z każdą chwilą, jak spędzaliśmy czas razem, czułem, że Papkin i ja staliśmy się sojusznikami w tej niecodziennej przygodzie. Wraz z nadejściem świtu, Papkin zaproponował, że możemy połączyć nasze siły, aby odkryć tajemnicę nadprzyrodzonej wrony. Była to propozycja, której nie mogłem odmówić.
To niezwykłe spotkanie z literackim bohaterem było dla mnie źródłem nie tylko śmiechu, ale także refleksji. Nasza wspólna walka i próby rozwikłania zagadki wrony stworzyły więź, której nie mogłem się spodziewać. Może przecież Papkin nigdy nie przestał być "lewem północy", a może to ja nauczyłem się, że nawet grotestkowe postacie literackie mają w sobie coś prawdziwego.
Życie jest pełne niespodzianek, a spotkanie z Papkinem nauczyło mnie, że nigdy nie wiadomo, jakie historie mogą się spełnić. Dlaczego wrona ścigała nas obydwu? Tego pewnie nigdy się nie dowiemy. Ale jedno jest pewne – wraz z Papkinem tworzyliśmy duet, który z całą pewnością zasługiwał na swoją własną opowieść.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 24.07.2024 o 14:35
O nauczycielu: Nauczyciel - Monika D.
Mam 8‑letnie doświadczenie w pracy w liceum ogólnokształcącym i w przygotowaniu do egzaminów. Stawiam na prostotę metod: jasny plan, dobre przykłady, precyzyjne tezy; z ósmoklasistami ćwiczę czytanie ze zrozumieniem i krótkie formy wypowiedzi. Na zajęciach dbam o spokój i uważność — bez pośpiechu, ale konsekwentnie. Moi uczniowie cenią klarowny feedback i poczucie, że każdy krok ma sens.
Twoje wypracowanie jest niezwykle kreatywne i pełne fantazji.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się