Cukierku, ty łobuzie - napisz kolejną przygodę kotka Cukierka
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 29.07.2024 o 21:23
Rodzaj zadania: Streszczenie
Dodane: 29.07.2024 o 20:33
Streszczenie:
Kot Cukierek podczas kolacji z rodziną ukradł stek, co spowodowało zamieszanie. Zostały wprowadzone nowe zasady, ale kot już szykował nowe psoty.
"Kot Cukierek zawsze był znany ze swojego psotliwego charakteru. Był małym, szaro-białym kotem o dużych, zielonych oczach, które błyszczały, gdy tylko wpadł mu do głowy kolejny figiel. Nie było dnia, by domownicy nie opowiadali między sobą o jego psotach – czy to o kradzieży przędzy z kłębka mamy, czy o objeżdżaniu paneli w kuchni przy pomocy rozlanego mleka.
Nadszedł jednak dzień, który miał okazać się bardziej wyjątkowy od innych. Tego popołudnia tata Cukierka, pan Tomek, wrócił z pracy z wielkim, pięknym stekiem. „Jak wygląda ten stek!” – wykrzyknął z dumą, odkrywając mięso przed oczami domowników. Pachniał tak apetycznie, że nawet Cukierek, leniwie wyciągnięty na parapecie, zauważył coś niezwykłego. Tata opowiadał, że dzisiejszego wieczoru odwiedzi ich jego koleżanka z pracy wraz z rodziną. Kolacja miała być wyjątkowa, a stek – punktem kulminacyjnym.
Mama, pani Joanna, natychmiast udała się do kuchni, zabierając się za przygotowanie mięsa. Zagłębiła się w książkę kucharską, by znaleźć idealny przepis. Cukierek, zaintrygowany intensywnym zapachem, który unosił się w powietrzu, powoli zbliżał się do kuchni. Z jego perspektywy to było jak odkrywanie nowego świata – pełnego ciekawych aromatów i tajemniczych kątów.
Zaczaił się pod stołem, obserwując z zainteresowaniem każdy ruch mamy. Później wskoczył cicho na krzesło, a jego małe, bystre oczy śledziły każdy krok przygotowań. Kiedy mama wyszła na chwilę do spiżarni, Cukierek wiedział, że jego moment nadszedł. Ostrożnie przesunął się na blat, głęboko wciągając nosem zapach soczystego steku. Wyczekał odpowiedni moment, a gdy był pewien, że nikt nie patrzy, chwycił mięso swoimi małymi zębami i odgryzł solidny kawałek. W tym samym momencie mama wróciła do kuchni!
Widząc znikające mięso, Cukierek wpadł w panikę i skoczył pod komodę, wciąż trzymając kawałek steku w pyszczku. Serce biło mu jak oszalałe, pełen emocji i ekscytacji. Po chwili, kiedy poczuł się bezpiecznie, rozpoczął spokojną konsumpcję swojej zdobyczy. Smak mięsa był niebiański, a Cukierek czuł, że każda chwila opłaciła się dla tego posiłku. Po skończonej uczcie kot zasnął, czując na sobie delikatne ciepło i spokój.
Tymczasem w kuchni, mama odkryła uszczerbek w steku i wybuchło rodzinne zamieszanie. „Tomek, coś zabrało stek!” – krzyknęła z niedowierzaniem. Tata natychmiast przybiegł na pomoc, a pani Joanna nie mogła znaleźć odpowiedzi. Zaczęło się pełne napięcia dochodzenie. Zaczęto szukać tropów, a z czasem zauważono małe kocie łapki odbite na blacie. Tata zadał pytanie, które jasne było dla wszystkich: „Gdzie jest nasz niegrzeczny kotek?”
Cała rodzina zaczęła przeszukiwać każdy zakamarek domu, w końcu znajdując Cukierka spokojnie drzemiącego pod komodą. Tata był wściekły, ale jednocześnie rozbawiony sprytem kota. Zrozumiał, że muszą wprowadzić nowe zasady. „Musimy zamówić pizzę, bo kolacji już nie będzie” – stwierdził z narastającym uśmiechem. „Od dziś drzwi kuchni będą zamknięte, kiedy coś gotujemy!”
Pomimo początkowego oburzenia, wszyscy zgodzili się z nową regułą. Cukierek, choć zdawał się nie zauważać, wkrótce zrozumiał, że jego swobodne wędrówki po kuchni dobiegły końca. Jednak w jego małym, kocim umyśle już zaczął planować kolejne figle – bo jak długo można zamykać drzwi przed kotem tak sprytnym jak on?
Minęły dni, a rodzina nauczyła się być bardziej ostrożną. Każdego wieczora, tata opowiadał o nowej zasadzie swoim znajomym, a Cukierek zdobywał w ten sposób renomę małego legendarnego łobuza. W głowie kotka jednak pojawiała się myśl, że każdą kratkę da się kiedyś otworzyć, a każdą przeszkodę pokonać – trzeba tylko znaleźć właściwy moment.
Tak zakończyła się kolejna przygoda Cukierka, zostawiając całą rodzinę z uśmiechem na twarzy i gotową na nowe wyzwania. Bo chociaż zasady zostały ustanowione, nikt w domu nie miał złudzeń, że Cukierek szybko im się podda. Będąc zawsze czujnym i pełnym energii, kotek gotów był na nowe, jeszcze bardziej szalone i zabawne przygody. Kto wie, co przyniesie jutro?
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 29.07.2024 o 21:23
O nauczycielu: Nauczyciel - Agnieszka R.
Mam 11‑letnie doświadczenie w pracy w szkole średniej i w przygotowaniu do egzaminów. Uczę, jak czytać teksty ze zrozumieniem, budować argumenty i pisać spójne, logiczne prace pod wymagania matury i egzaminu ósmoklasisty. Na zajęciach łączę ćwiczenia warsztatowe z krótkimi, klarownymi wskazówkami, by każdy wiedział, od czego zacząć i jak kończyć wypowiedź. Uczniowie często mówią, że dzięki temu łatwiej im „usłyszeć własny głos” w tekście i uporządkować myśli.
Wypracowanie jest świetnie napisane, zabawne i pełne ciepła.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się