Napisz opowiadanie o swojej przygodzie z Pinokiem
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 10.08.2024 o 8:05
Rodzaj zadania: Streszczenie
Dodane: 10.08.2024 o 7:43
Streszczenie:
Pewnego dnia spotkałam Pinokia, drewnianego pajacyka, który ożył. Wspólnie ruszyliśmy w podróż, lecz jego kłamstwa odsłoniły się, a pomoc dzięcioła okazała się kluczowa. Przyjaźń, prawda i wsparcie - nauki z tej przygody.
Opowiadanie o Mojej Przygodzie z Pinokiem
I. Wstęp
Pewnego pięknego, letniego dnia zdecydowałam się wyruszyć na spacer po malowniczych okolicach mojego rodzinnego miasta. Słońce wyłaniało się zza horyzontu, otulając krajobraz ciepłym blaskiem. Wokół mnie rozpościerały się pola, zbiory i lasy, emanujące naturalnym pięknem. To właśnie wtedy, nieoczekiwanie, natknęłam się na wyjątkową postać - Pinokia, drewnianego pajacyka, który zachowywał się jak prawdziwy chłopiec.Pinokio od razu przyciągnął moją uwagę swoim dziwacznym, ale uroczym wyglądem. Jego drewniana postać, ubrana w kolorowe, fantazyjne ubrania, miała w sobie coś magicznego. Już sam widok ożywionego pajacyka, który śpiewał i gwizdał, sprawił, że poczułam się jakbym przeniosła się do świata baśni.
Pierwsze Wrażenia
Zbliżyłam się do Pinokia, a on z uciechą przywitał mnie szerokim uśmiechem. Był wesoły i pełen energii, zupełnie jakby nie przejmował się tym, że jest tylko drewnianym pajacykiem. Jego urocze, błyszczące oczy i żywiołowe gesty sprawiły, że natychmiast zawiązała się między nami nić porozumienia. Pinokio zaproponował mi wspólną wędrówkę do domu jego ojca, co wydało mi się intrygującym pomysłem - w końcu kto by nie chciał poznać Geppetta, słynnego twórcy zabawek?II. Rozwinięcie
Początek Wspólnej Wędrówki
Na początku naszej wspólnej podróży wszystko wydawało się być bajecznie proste. Pinokio opowiadał mi o swoich przygodach, a ja z fascynacją słuchałam, jak historia drewnianego chłopca zyskuje nowe, barwne detale. Każdy krok, który stawialiśmy, pogłębiający naszą znajomość, był dla mnie przyjemnością. Radość płynąca z towarzystwa Pinokia była zaraźliwa - jego energia i optymizm wydawały się nie mieć końca.Podczas Wędrówki
Wędrując razem, mieliśmy okazję napawać się przepięknymi pejzażami. Przemierzaliśmy bujne lasy, mijaliśmy malownicze doliny i wspinaliśmy się na niewielkie wzgórza. Rozmawialiśmy na różne tematy - od codziennych spraw po marzenia i plany na przyszłość. Zaufanie do Pinokia rosło z każdą chwilą. Był pewny siebie i zdawał się doskonale znać okolicę.Narastające Wątpliwości
Jednak po pewnym czasie zaczęłam mieć wątpliwości. Dwukrotnie zobaczyliśmy tę samą omszałą skałę, co wydało mi się dziwne. Postanowiłam skonfrontować Pinokia z moimi obawami:- "Pinokio, czy jesteś pewien, że idziemy w dobrą stronę?" - zapytałam niepewnie.
Pinokio odpowiedział z pełnym przekonaniem:
- "Oczywiście! Znam to miejsce jak własną kieszeń!"
Jednak, ku mojemu zdziwieniu, zauważyłam, że jego nos zaczął rosnąć. Był już dłuższy niż wcześniej, co wzbudziło we mnie poważne wątpliwości.
Kłamstwo a Prawda
Zaczęłam zadawać Pinokiowi kolejne pytania, aby zweryfikować jego wiedzę o trasie do domu jego ojca. Za każdym razem, gdy odpowiadał nieprawdę, jego nos stawał się coraz dłuższy. Mechanizm ten był dla mnie jasnym sygnałem, że pajacyk kłamie.- "Pinokio, przyznaj się, czy naprawdę wiesz, gdzie idziemy?" - zapytałam z niepokojem.
Pinokio, z noskiem sięgającym już daleko przed niego, zaczął zaprzeczać i płakać. Był to widok jednocześnie komiczny i żałosny. Jego kłamstwa były może i dziecięcą próbą zaimponowania, ale teraz sprawiły, że oboje czuliśmy się zgubieni.
III. Kulminacja
Decyzja Bohaterki
Byłam w kropce. Z jednej strony, chciałam jak najszybciej dotrzeć do miasta, aby uniknąć zgubienia się całkowicie. Z drugiej strony, nie chciałam porzucić Pinokia w tak trudnej sytuacji. Otoczona ciszą lasu, poczułam się samotna i niepewna, co dalej robić.Interwencja Dzięcioła
Nagle zauważyłam w oddali dzięcioła, który zdawał się przyglądać naszej sytuacji z zainteresowaniem. Ptaszek zbliżył się do nas i, ku mojemu zdziwieniu, przemówił ludzkim głosem:- "Cześć, młoda damo i pajacyku! Widzę, że macie problem. Może mogę pomóc?"
Dzięcioł uprzejmie wyjaśnił, jak dotrzeć do najbliższej miejscowości oraz obiecał skrócić nos Pinokia, aby przywrócić mu normalny wygląd. Z jego pomocą udało nam się znaleźć właściwą drogę, a nos Pinokia wrócił do naturalnych rozmiarów.
IV. Zakończenie
Szczęśliwe Dojście do Miasta
Z dzięciołem jako przewodnikiem, dotarliśmy do miasta przed zmrokiem. Byliśmy wdzięczni za jego pomoc. Miasto tętniło życiem, a w powietrzu unosił się zapach pieczonych specjałów. Pinokio i ja znaleźliśmy wygodne miejsce na nocleg, gdzie mogliśmy odpocząć po długiej wędrówce.Pożegnanie
Następnego dnia rano przyszedł czas na pożegnanie. Pinokio, z łzami w oczach, żegnał się ze mną serdecznie:- "Dziękuję ci za wszystko. Nigdy nie zapomnę tej przygody."
Odpowiedziałam mu ciepłym uśmiechem:
- "Ja również ci dziękuję, Pinokio. Bądź ostrożny i pamiętaj, aby zawsze mówić prawdę."
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 10.08.2024 o 8:05
O nauczycielu: Nauczyciel - Aleksandra F.
Od 8 lat pracuję w liceum ogólnokształcącym i systematycznie przygotowuję do matury. Stawiam na logiczny plan, celne przykłady i styl dopasowany do formy wypowiedzi; z ósmoklasistami ćwiczę czytanie ze zrozumieniem i krótkie formy. Na zajęciach panuje cisza sprzyjająca skupieniu i miejsce na pytania. Uczniowie chwalą klarowność wskazówek i spokojny sposób prowadzenia.
Twoje opowiadanie o przygodzie z Pinokiem jest niezwykle barwne, pełne emocji i cennych wniosków.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się