Napisz list od Kmicica do Oleńki
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 25.08.2024 o 13:29
Rodzaj zadania: Streszczenie
Dodane: 25.08.2024 o 12:47
Streszczenie:
Andrzej Kmicic pisze do Oleńki, wyrażając miłość, skruchę za błędy i pragnienie odkupienia, licząc na jej wybaczenie i szansę na nowy początek. ?
Ukochana moja, najwspanialsza i najpiękniejsza, najdroższa Oleńko!
Piszę do Ciebie z sercem pełnym miłości i nadziei na zrozumienie. Każdy list, który do Ciebie wysyłam, jest wyrazem mojej głębokiej czułości i oddania. Nie mogę pojąć, jakże to waćpanna może mi tak serce łamać i pisać, że listów sobie moich nie życzy otrzymywać. Moje serce jakby w kamień zakute, gdy czytam te słowa, i zarazem gotowe do walki - o Twoją duszę, Twoją łaskę i miłość.
Codziennie wylewam na papier całe moje uczucie do waćpanny, które codziennie jest coraz mocniejsze i nie daje się stłumić. Jak fale morza, które bez ustanku biją o brzegi, tak moje uczucia nieustannie skierowane są ku Tobie. Każda chwila życia mojego jest wypełniona myślą o Tobie, zaraz po przebudzeniu i gdy nastaje pora spoczynku. Gdy tylko otwieram oczy, widzę Twój obraz, Twoje piękne oblicze i czuję Twoją delikatną obecność w każdym kroku, w każdym tchnieniu.
Muszę się jednak przyznać, że w mym życiu wiele błędów popełniłem. Ja wiem, że nie jestem dla waćpanny wymarzonym mężem i wiem, że wiele złego w życiu uczyniłem, ale uczucia moje są szczere i czyste. Może to z mojej zbyt wielkiej gorliwości wynikły te błędy, gdyż jak młodzieńczy zapał, tak i ja często bezmyślnie się rzucałem w wir wydarzeń. Ale teraz, gdy życie moje zatoczyło koło i spojrzenie moje stało się bardziej przytomne, widzę, jak daleki byłem od ideału, który Ty sobie wymarzyłaś.
Zmieniłem się, Oleńko. Radziwiłłom już nie służę, błąd swój zrozumiałem i teraz staram się, by umiejętności moje jak najlepiej przysłużyły się koronie w potrzebie. Teraz moje serce i miecz biją w imię sprawiedliwości Rzeczypospolitej, a nie dla osobistych ambicji i korzyści. Moja droga ku odkupieniu jest ciężka, ale podejmuję ją z nadzieją, że kiedyś Ty zobaczysz tę przemianę.
Z całego serca deklaruję, że wszystkie swoje grzechy odpokutuję, co do jednego, naprawię wszystko to, com popsuł. Twoja wiara w moje słowa, wiara w moją dobrą wolę, jest dla mnie światłem przewodnim w tych ciemnych czasach. Wierzę, że moje starania zostaną dostrzeżone, a moje działania potwierdzą ma rosnącą przemianę.
Nie proszę Cię teraz o przebaczenie, lecz o czas. A gdy uda mi się już ta sztuka, to wyślę do waćpanny kolejny list, w którym opiszę to wszystko, com uczynił. List ten będzie dowodem na to, że warto było mi zaufać, że warto było dać mi szansę. Wówczas zdam się na waćpanny łaskawy osąd, by zdecydowała, co dalej z moim nędznym żywotem będzie.
Niezmiernie liczę na to, że jest panna łaskawa i spojrzy dobrym okiem na swojego oddanego sługę. Proszę Cię, nie zamykaj swojego serca na moje słowa, nie odbieraj mi tej ostatniej nadziei, bo choćby skrawek Twego uczucia dla mnie pozostał, gotów jestem walczyć do końca świata. Ja waćpannę błagam - niech panna do klasztoru nie idzie! To byłby wybór niesłuszny, podyktowany strachem i niewiarą w moje przemiany. Przełożona opactwa nie ma w sobie tej siły, co Ty, by rozstrzygnąć o mym losie.
Pozwól mi zadośćuczynić moim winom i poprawić się w Twych oczach, abym mógł stać się godnym mężem i człowiekiem. Daj naszej miłości jeszcze jedną szansę, gdybyś tylko dała nam na to szansę. Ja wciąż na to czekam i spać przez to nocami nie mogę. Moja miłość do Ciebie jest równie silna, co i bolałe wspomnienie popełnionych błędów. Oddaję się na Twój osąd, byś to Ty zadecydowała, czy jestem godzien Twego uczucia.
Nie zabraniaj mi pisać do siebie, ponieważ tylko w tych listach znajduję choć namiastkę ukojenia. Każde słowo, które do Ciebie piszę, jest wyrazem mojej głębokiej tęsknoty i nadziei, że kiedyś znajdę w Twym sercu miejsce dla siebie. Dzisiejszy Kmicic nie jest tym, który podpalił Wołmontowicze, uwierz w to, bo serce moje i dusza przeszły przez ogień oczyszczenia i przemiany. Ja teraz inny człowiek, z doświadczeniem i głębszym zrozumieniem spraw tego świata.
Waćpanny na wieki oddany uniżony sługa, serce jej oddający, Andrzej Kmicic
Dziękuję, że poświęciłaś czas na przeczytanie moich wyznań. Wiem, że to niełatwe, bo przecież serce Twoje mogło już dawno zgasnąć dla mnie. Ale ja, Kmicic, obiecuję, że będę walczył o każde tchnienie Twojej miłości, każdą chwilę uwagi, byś mogła jeszcze kiedyś spojrzeć na mnie z miłością i wybaczeniem.
Ten list jest świadectwem mojej przemiany, a także niezmiernie silnej wiary, że nasza miłość może jeszcze zakwitnąć na nowo, mocniejsza, trwalsza i piękniejsza. Proszę Cię, nie pozwól, by świadomość moich błędów zamknęła drogę do naszej wspólnej przyszłości. Wierzę, że Twoje serce jest pełne łaski i dobroci, a moje starania nie pójdą na marne.
Z głębokim szacunkiem i miłością, Twój na zawsze oddany, Andrzej Kmicic
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 25.08.2024 o 13:29
O nauczycielu: Nauczyciel - Paweł M.
Mam 14 lat doświadczenia w pracy w liceum ogólnokształcącym i systematycznie przygotowuję do matury. Stawiam na uporządkowane metody: od analizy tematu, przez plan, po dopracowanie stylu i argumentacji; młodszych uczniów wspieram w przygotowaniach do egzaminu ósmoklasisty. Na lekcjach łączę ćwiczenia praktyczne z krótkimi wskazówkami, które ułatwiają powtarzanie. Moi uczniowie cenią spokój, precyzyjne instrukcje i przewidywalną strukturę pracy.
Wypracowanie jest doskonałym odwzorowaniem stylu i emocji bohatera.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się