Walka z pająkami w Hobbicie oczami Bilbo - opowiadanie
Ta praca została zatwierdzona przez naszego nauczyciela: 31.08.2024 o 11:19
Rodzaj zadania: Streszczenie
Dodane: 30.08.2024 o 12:55

Streszczenie:
Mroczna Puszcza przynosi grozę. Bilbo, podążając za Thorinem, walczy z pająkami, ratuje krasnoludy i staje się bohaterem, zyskując odwagę i pewność siebie. ?️✨
Mroczna Puszcza, miejsce niebezpieczne i przerażające, spowite było tajemnicą i niepokojącą atmosferą. To miejsce, w którym każda ścieżka mogła prowadzić do zguby, a każde drzewo zdawało się kryć w swoim cieniu nieznane niebezpieczeństwo. Kiedy drużyna Thorina postanowiła opuścić las, panował tam nieopisany mrok i groza, które przenikały ich serca. Decyzja o wyjściu z lasu została podjęta w momencie skraju załamania. Krasnoludy czuły, że ich czas w Mrocznej Puszczy dobiegł końca, a dalsze pozostawanie tam mogło oznaczać tylko jedno – zgubę.
Opowieść zaczyna się od nocy pełnej niepokoju, gdy Thorin, pod pretekstem sprawdzenia tajemniczych świateł, wyrusza w ciemność. Bilbo, który został w obozie, nie potrafił się odprężyć i w końcu podążył za przywódcą krasnoludów, kierując się troską i niepokojem. Tej nocy Bilbo przeżył prawdziwe koszmarne przygody. Za pomocą pierścienia, który czynił go niewidzialnym, starał się odnaleźć drogę. Kroczył ostrożnie przez zarośla, aż napotkał na coś, czego nie spodziewał się nawet w najgorszych koszmarach – ogromnego pająka.
Pająk zaatakował go niespodziewanie, dążąc do uwięzienia go w swojej pajęczej sieci. Bilbo walczył dzielnie. Unikał wściekłych uderzeń odnóży pająka, czuł przesuwającą się wzdłuż jego skóry lepką pajęczynę i stawał na skraju swoich możliwości. Z walczącego kształtu z trudem wydobył miecz, który w świetle gwiazd lśnił niczym nadzieja, i zaatakował napastnika. Udało mu się odgonić pająka, który w zdezorientowaniu i bólu odskoczył, dając Bilbo szansę na ucieczkę.
Po opanowaniu pierwszego szoku, Bilbo zdał sobie sprawę, że nie ma przy nim przyjaciół. Zasmucony i zdeterminowany, założył pierścień i wyruszył na ich poszukiwanie. Wędrując dalej, usłyszał rozmowę pająków, z której wyłuskał przerażającą informację – jego przyjaciele zostali uwięzieni i owinięci w kokony. Nasłuchując dalej, zrozumiał plany pająków dotyczące krasnoludów i wiedział, że musi działać szybko.
Zmrużył oczy i obserwował gromadzące się pająki. W zasięgu wzroku miał zamotanych krasnoludów, przy czym Bombur wydawał się najbardziej zagrożony. Widok pająków zbliżających się do kokonu jego przyjaciela w Bilbo wzbudził niesłychane pokłady odwagi. Rozpoczął zbieranie kamieni, którymi następnie ciężał w pająki. Skumulowana irytacja i potęga nagłeji spiętej energii sprawiły, że pająki zaczęły się rozpraszać w chaosie.
Kiedy sytuacja nieco się uspokoiła, Bilbo używając pierścienia, podszedł bliżej kokonów. Jego niewidzialność dawała przewagę, co pozwoliło mu na spokojniejsze i bardziej precyzyjne działanie. Siekąc pajęcze nici za pomocą swojego miecza, krok za krokiem uwalniał kolejnych krasnoludów. W tej kluczowej chwili krasnoludy również nie były bierne. Po uwolnieniu kolejnych, pomagali sobie nawzajem, czyniąc proces szybszym i bardziej skutecznym. Jednak napięcie rosło, kiedy bose brzęki pająków wracały coraz szybciej, niosąc za sobą ostrzegawcze świsty pajęczej najeżonej furii – walka była nieunikniona.
Kiedy pająki wróciły, Bilbo i krasnoludy byli gotowi. Choć niektórzy nadal pozostawali uwięzieni, ci wolni stawili potężny opór napastnikom. Bilbo, z niespodziewanej odwagi i siły, zabił kilkanaście pająków, wprawiając w zachwyt i niedowierzanie swoich towarzyszy. Krasnoludy nie pozostawały w tyle, rzucały się w wir walki bez wahania. Walka była dzika i chaotyczna, z każdego kierunku nadciągały pajęcze odnóża, otoczenie wstrząsane było brudem, kurzem i upuszczonymi odwłokami pająków zranionych.
Gdy sytuacja stawała się coraz bardziej napięta, Bilbo dostrzegł otoczonego Bombura. Razem z towarzyszami walczyli jak lwy, bijąc się żarliwie, przełamując kolejnych przeciwników. Zjednoczenie ich sił dało im potężnego kopa i postanowili zakończyć walkę raz na zawsze. Razem walczyli do upadłego, krzycząc bojowe okrzyki, wzniecając w sobie nawzajem odwagę i determinację.
Kiedy tylko mieli możliwość, krasnoludy i Bilbo wykorzystali chwilę spokoju na ostateczną ucieczkę. Pająki chwilowo goniły uciekających, ale po zrozumieniu swojej porażki, zrezygnowały i wróciły do swojego legowiska. Cała ekipa zdołała dotrzeć do swojego obozu, gdzie szybko się spakowali i ruszyli dalej, z dala od pajęczych plugastw.
Po tym dramatycznym doświadczeniu, Bilbo pozostał ze swoimi przemyśleniami. Czuł głębokie emocje – od strachu i trwogi, po niesłychane uczucie triumfu i przywiązania do swych towarzyszy. Ten czas przyniósł mu wzmocnioną wolę przetrwania i jeszcze większą determinację do ochrony przyjaciół.
Całe te doświadczenie uświadomiło im wszystkim, jak ważna jest współpraca i wsparcie w obliczu niebezpieczeństwa. Dzięki odwadze Bilbo i jego niezrównanemu duchowi walki, drużyna miała okazję przekonać się, jaką wartość wnosi każdy z jej członków, a szczególnie teraz, Bilbo zyskał na pewności siebie. W oczach krasnoludów, stał się bohaterem, który mimo strachu, potrafił sprostać najgorszym przeciwnościom. Te doświadczenia dodały mu doświadczenia i odwagi do podejmowania kolejnych wyzwań, które z pewnością czekają na ich drodze.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zatwierdzona przez naszego nauczyciela: 31.08.2024 o 11:19
O nauczycielu: Nauczyciel - Katarzyna P.
Od 9 lat pracuję w szkole średniej i pokazuję, że dobrze napisany tekst to wynik procesu, nie talentu. Pomagam w przygotowaniu do matury oraz w rozwijaniu czytania ze zrozumieniem u ósmoklasistów. Na zajęciach panuje spokój i uważność, a feedback jest prosty i konkretny. Uczniowie cenią jasne kryteria oceny i narzędzia, które pomagają je spełnić.
- Bardzo dobre opowiadanie, które zgrabnie oddaje atmosferę walki i niebezpieczeństwa.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się