Minimalistic_Girl

Zapraszam Was do mojego minimalistycznego świata. O czym piszę? O minimalizmie w życiu, domu, szafie i kuchni.
Minimalistic_Girl
Moje tablice obserwuje 409 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 Trójmiasto
Pojawił się już przewodnik po materiałach naturalnych, teraz czas na drugą kategorię, czyli przewodnik po materiałach sztucznych. Czym one są? Czym się różnią i czy w ogóle różnią się od materiałów syntetycznych? Jakie wykazują właściwości? Jakie są ich zalety i jakie wady? Zapraszam na drugą część wpisu, czyli przewodnik po materiałach sztucznych. W ostatnich latach namnożyło się specjalistów w kwestii pielęgnacji skóry a także różnych dostępnych na rynku specyfików. Każdy mówi co innego, listy „niezbędnych” produktów ciągle się powiększają, a w półki sklepowe uginają się pod nadmiarem produktów. Co z tego wybrać? Co działa, a co nie? Jak nie skończyć z szafą wypełnioną kosmetykami po brzegi? Zapraszam Was na mój subiektywny przegląd. Opowiem Wam w nim jakie kroki w pielęgnacji twarzy stosuję na co dzień, a co tylko raz w tygodniu oraz podzielę się krótkimi recenzjami odnośnie kosmetyków, które sama stosuję. Przed Wami moja minimalistyczna pielęgnacja twarzy krok po kroku. Jak pewnie część z Was wie od kilku miesięcy mieszkam we Francji. Nie da się ukryć, że tutejsza kultura jest nieco inna niż nasza, szczególnie w kwestii upodobań kulinarnych. Tak, Francuzi naprawdę jedzą żaby i ślimaki, także te złapane w ogrodzie. To nie jest żart. Oprócz tego śniadania, w przeciwieństwie do nas, jedzą raczej na słodko. Chociaż nie jestem wielką fanką słodkich śniadań to jedno z ich śniadaniowych dań szczególnie przypadło mi do gustu. Stąd też postanowiłam się z Wami nim podzielić. Oto przed z Wami niezwykle prosty przepis na pain perdu, czyli szybkie francuskie śniadanie w 10 minut. Prosto z Francji. Może i Wam zasmakuje? Święta bez piernika, bądź pierniczków to nie Święta! A przynajmniej w mojej ocenie. Skoro tutaj jesteście to zgaduję, że zgadzacie się z tym stwierdzeniem. Przepis na puszyste pierniczki, a także na kruche pierniczki znajdziecie już na blogu. Także tym razem przedstawiam Wam przepis na świątecznego piernika. Jest w mojej rodzinie od lat. Piekłam go już jako dziecko, a jego zapach rozpoznałabym wszędzie. Jest niezwykle prosty i szybki w przygotowaniu. Nie wymaga posiadania zaawansowanych umiejętności, sprzętów ani składników. A do tego jest pyszny! Kto zechce wypróbować? Skoro nadeszła zima to wraz z nią czas na kolejny wpis z serii wyzwanie 10×10 Capsule Wardrobe na zimę. Mam wrażenie, że w tym przypadku, to wyzwanie jest bardziej wymagające. Chociaż jest też pewna zaleta. W sezonie zimowym dysponujemy niemal całą szafą. Wiele rzeczy z sezonu jesiennego i wiosennego można wykorzystać na przykład do tworzenia stylizacji na tak zwaną cebulkę. Co ja stosuję akurat nagminnie można powiedzieć od października do końca kwietnia mniej więcej, a czasem i dłużej. Cóż poradzić, taki mamy klimat.