MoznaPrzeczytac

MoznaPrzeczytac.pl - Zakochani w książkach. Czytamy, recenzujemy. W między czasie organizujemy konkursy książkowe. Sprawdź czy dzisiaj czegoś nie wygrasz na facebook.com/MoznaPrzeczytac
MoznaPrzeczytac
Moje tablice obserwuje 3518 osób Znajdź mnie Ostatnio dodane zszywki
Obserwuj
 MoznaPrzeczytac.pl
Jeśli lubicie pozycje, dzięki, którym oddacie się refleksji, która sprawi, że zaakceptujecie własne słabości, docenicie mocne strony, zechcecie popracować nad samym sobą – to „Powierniczka opowieści” będzie dla Was strzałem w dziesiątkę. Każda opowieść, każda emocja, która w Was się zrodzi, każda refleksja, która w Was się obudzi sprawi, że zapragniecie żyć uważniej. Bo przecież podobnych historii jest wkoło nas tysiące. Wystarczy, że otworzymy uszy i przystaniemy na chwilę, by zrozumieć ich sens. A potem sprawimy, że świat się o nich dowie. Każdy z nas, ma w sobie historię do opowiedzenia, choćby miałoby to być lustrzane odbicie historii ludzi, których spotykamy. Warto je opowiedzieć. Miłej lektury, polecam! Jak sam autor mówi jest to opowieść, której kluczem jest odnalezienie drogi do samego siebie. Mam jednak wrażenie, że to droga bohatera – autora, swoista spowiedź, próba zrozumienia siebie jako jednostki ze wszystkimi swoimi demonami. Nie jest to historia uniwersalna, ale czy takie w ogóle istnieją? Myślę, że nie każdy uwierzy w super-chrześcijańśtwo - viganizm, i nie każdy będzie potrafił się z tym utożsamić. Traktuję to raczej jako ciekawostkę czytelniczą niż poradnik coachingowy, w którym znajdziemy receptę na zrozumienie zawiłości ludzkiego życia. W tej historii odnajdziemy wiarę, że warto czekać na to, co wciąż jest przed nami, że trzeba mieć nadzieję, że z każdej, nawet najbardziej beznadziejnej sytuacji jest wyjście, że miłość to najpiękniejsze co możemy dać drugiemu człowiekowi. I co najważniejsze, że każdy z nas ma swojego Anioła Stróża, który sprawi, że na naszej Jestem pod wrażeniem odbytych wypraw i podziwiam autorkę za osiągnięcie wymarzonego celu. Zwiedzenie w ciągu dwóch lat wszystkich dwudziestu trzech parków narodowych to nie lada wyczyn, szczególnie że turystka poruszała się transportem publicznym, a w nie wszystkie miejsca jest łatwo dojechać. Kardynał Giuseppe G. Mezzofanti to niezwykle barwna i ciekawa postać. Gdyby żył w naszych czasach, pewnie byłby obiektem badań, a wszelkie media rozpisywałby by się na jego temat. Prawdopodobnie, przy naszych możliwościach zdobywania informacji, poznałby jeszcze więcej języków, kto wie? Zachęcam do przeczytania biografii tego nietuzinkowego człowieka, warto poznać największego poliglotę wszech czasów.