Przygoda z Sędzią z ,,Pana Tadeusza" w Soplicowie
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 9.11.2023 o 17:42
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 9.11.2023 o 17:10
Streszczenie:
Napisane wypracowanie na temat przygody z Sędzią z ,,Pana Tadeusza" w Soplicowie. Byłem uczniem i umieściłem siebie w wyobraźni w tej opowieści. Pomogłem Sędziemu dostarczając mu wódkę i wodę, co miało duże znaczenie dla dyskusji. Nauczyłem się, że nawet najmniejsze gesty mogą mieć wielkie znaczenie dla innych. Inspirujące do dalszej przygody z polską literaturą.
Byłem uczniem klasy ósmej w szkole podstawowej, gdy nadeszła chwila, w której na lekcji języka polskiego otrzymaliśmy zadanie domowe – napisanie wypracowania na temat przygody z Sędzią z ,,Pana Tadeusza" w Soplicowie. Byłem zafascynowany tym tematem, gdyż lektura epopei narodowej Adama Mickiewicza bardzo mnie poruszyła i pozostawiała we mnie wiele niewyjaśnionych pytań. Teraz miałem możliwość na własną interpretację i stworzenie własnego opowiadania.
Soplicowo, malownicza wieś położona w okolicach Wilna, była miejscem, do którego przeniosłem się w mojej wyobraźni. Spokojne krajobrazy, szerokie pola i lasy pachnące świeżym powietrzem tworzyły idealne tło dla mojej przygody z Sędzią.
Podążając śladami bohaterów epopei, postanowiłem umieścić siebie w Soplicowie. Zakradłem się niepostrzeżenie do salonu Sopliców, gdzie na rozległym stole zobaczyłem starannie przygotowaną kolację. Zaskoczony niezwykłym bogactwem i przepychami, rozejrzałem się po pomieszczeniu. Głosy rozmówców dobiegały z przyległego salonu, gdzie wśród członków rodziny Sopliców zobaczyłem postać starszego mężczyzny – to był Sędzia.
Zaciekawiony postanowiłem zbliżyć się bliżej i posłuchać, o czym właściwie odbywała się ta dyskusja. Odkryłem, że Sędzia był wrogiem Horeszków i kłócił się z nimi na temat odziedziczenia majątku po zmarłej Horeszkowej. Moje serce zaczęło wtedy bić mocniej, gdy zorientowałem się, że mogę wziąć udział w tej pełnej napięcia sytuacji.
Sędzia, bardzo pewny siebie i swych racji, wyrażał swoje argumenty z dużą ekspresją. Zdając sobie sprawę, że to nie on jedyny ma coś do powiedzenia, skłonił się w stronę swojego kufka z wódką. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom – miałem okazję pomóc Sędziemu, dostarczając mu wódkę, która mogłaby nabrać mu pewności siebie w mówieniu.
Zabierając najbliższy kufel, opuściłem salon i zaraz wróciłem z nim do Sędziego. Ten spojrzał na mnie zaskoczony, ale po chwili uśmiechnął się i przyjął wódkę z wdzięcznością. Właśnie to zdanie mu brakowało, by w pełni wyrazić swoje argumenty.
Poczucie, że włożyłem wkład w dyskusję, było niezwykle satysfakcjonujące. Sędzia zaczął opowiadać o swoim pochodzeniu, o związku z Horeszkami i o swojej wierze w prawość przedstawionych przez niego roszczeń. Byłem pod ogromnym wrażeniem głębi myśli i zrozumienia, jakie wyrażał, przekonując tym samym słuchaczy.
Po chwili ciszy i skupienia widziałem, że Sędziego to spotkanie z nami mocno zmęczyło. Prawdopodobnie musiał użyć wielu emocji i wykorzystać mnóstwo energii w tej ważnej dla niego rozmowie. To było dla mnie momentem, w którym mogłem go wspomóc.
Podszedłem do Sędziego i zaproponowałem, że mam dla niego szklankę wody, która przywróciłaby mu energię. Zdziwił się moją troską, ale przyjął ją z wdzięcznością. Chwilę odpoczął, napił się i odzyskał siły.
Po raz kolejny przekonałem się, jak ważne jest wsparcie i pomoc. Moje przygody z Sędzią z ,,Pana Tadeusza" w Soplicowie nauczyły mnie, że nawet najmniejsza gest mógł mieć wielkie znaczenie dla innych. Sędzia, choć był bohaterem wykreowanym przez Adama Mickiewicza, odżył dzięki mojej inwencji. Czułem dumę i satysfakcję, że mogłem uczestniczyć w tak ważnych wydarzeniach historycznych, nawet w wyobraźni, i wnosić swoje pomysły i idee. Ta przygoda na pewno zostanie na długo w mojej pamięci i zainspiruje mnie do dalszej przygody z lekturą literatury polskiej.
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się