Opowiadanie o obrzędzie Dziadów na którym zjawiła się biała czarownica z "Opowieści z Narnii"
Ta praca została zatwierdzona przez naszego nauczyciela: 3.11.2024 o 19:50
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 19.11.2023 o 20:13

Streszczenie:
Obrzęd dziadów w Narnii. Biała czarownica karana za swoje zło. Odzyskuje zaufanie mieszkańców, naprawia grzechy. Pokazuje, że każdy ma szansę na zmianę. ?✅
W mrocznej scenerii polskiej prowincji, pośród ciemnych lasów i kryjących się we mgle wzgórz, wieczór powoli przekształcał się w noc. Był to czas szczególny, kiedy ludzie z najbliższego miasteczka zebrali się, by uczestniczyć w dawnym obrzędzie Dziadów. Ogień trzaskał w centrum polany, rzucając ciepłe światło na zebrane postacie, które stały trwożliwie, czekając na początek ceremonii.
Dziady, będące czasem pamięci i komunikacji z duchami przodków, przyciągały uwagę nie tylko ludzi. Wszyscy zgromadzeni przy posępnym blasku ogniska byli nieświadomi, że tej nocy miała się pojawić postać z innego świata, istota, której przeszłość była równie mroczna, co owej nocy las.
Kiedy pierwszy guślarz, starszy mężczyzna z owiniętym wokół ramion ciemnym płaszczem, zaczął inkantacje, powietrze przeszyła nagła cisza. Śpiewał pieśni, które miały skłonić duchy do ujawnienia się i opowiedzenia swoich historii. Niebo było bezgwiezdne, czarne jak atrament, a wokół ogniska krążyło kilka postaci ubranych w tradycyjne stroje, trzymając w rękach pochodnie.
Nagle, z dalekiego krańca polany, dało się słyszeć dziwne, niemal niewidzialne szmery. Uczestnicy obrzędu spojrzeli w tamtą stronę, a ich wzrok napotkał niespodziewanego gościa. Po chwili kobieta o skórze białej jak śnieg pojawiła się przed nimi. Jej obecność emanowała nieziemską aurą, a lodowate oczy zdawały się przeszywać mrok.
To była Jadis, Biała Czarownica z odległego królestwa Narnii. Jej przysłowiowa zimna uroda i nieodgadniony uśmiech budziły grozę, lecz jednocześnie fascynację zebranych. Jadis, choć przyzwyczajona do przewodzenia swoimi urokami w Narnii, tu w Polsce pojawiła się z powodu innego celu. Wiedziała, że starodawne polskie zwyczaje mogą być kluczem do zrozumienia mocy, która z czasem zmniejszała jej sile w Narnii.
Guślarz, choć zaskoczony jej pojawieniem się, postanowił kontynuować obrzęd, wzywając duchy zmarłych. Jego moc była duża, lecz Biała Czarownica – z jej własną magiczną potęgą – postanowiła przyłączyć się do rytuału. Głos czarownicy był śpiewny i niski, wprowadzający niepokojący kontrast do szorstkich, lokalnych pieśni guślarza. Z każdą chwilą siła tej niespodziewanej sojuszniczki zdawała się wzrastać, a duchy pojawiały się jeden po drugim.
Jedis, wykorzystując swą przenikliwość, rozpoczęła rozmowę z duchami. Wykorzystując swoje sztuczki, potrafiła wydobywać sekrety i ukryte prawdy z dusz, które od wieków były tam zamknięte. Wśród duchów było wielu, którzy pamiętali czasy wielkich wojen i przepowiadali przyszłość pełną zmian i niepewności.
Z każdą odpowiedzią duchów, Jadis coraz bardziej angażowała się w obrzęd, aż nagle, w trakcie jednego z pytań, z nieba uderzył potężny grom. Nikt nie spodziewał się tego, co miało nadejść. Nagle ziemia pod ich stopami zadrżała, a powietrze wypełniło się dziwnym, elektrycznym zapachem.
Guślarz, zdając sobie sprawę z niespodziewanych skutków ingerencji magicznej, podniósł ręce w geście pojednania, przywołując do porządku chaos, który zapanował. „Nie rozumiemy Twojej mocy, ale prosimy Cię, odejdź w pokoju – mówił. – Ta ziemia ma swoje prawa, a my mamy swoje tradycje.”
Jadis, zaskoczona tą odmową swojego wpływu, uśmiechnęła się enigmatycznie. „Zrozumiem wasze prawa – odparła cicho – ale pamiętajcie, duchy są moimi sprzymierzeńcami wszędzie, gdziekolwiek się udam.” Majestatycznie i bez dźwięku odsunęła się w cień, znikając w mroku lasu, tak jak przyszła.
Ludzie stali jeszcze chwilę w milczeniu, z drżeniem przypominając sobie jej słowa. Dziady tej nocy stały się czymś więcej niż rytuałem – były świadectwem starcia dwóch różnych światów, spotkaniem, które na długo pozostanie w pamięci uczestników. Kiedy ogień przygasał, a noc ponownie stała się spokojna, guślarz po raz ostatni spojrzał na mrok, zanim wszyscy rozeszli się w swoich kierunkach, na zawsze podkreślając siłę dawnych tradycji i nieprzewidywalność magii.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zatwierdzona przez naszego nauczyciela: 3.11.2024 o 19:50
O nauczycielu: Nauczyciel - Rafał B.
Od 12 lat pracuję w szkole średniej i wspieram uczniów w przygotowaniach do matury i egzaminu ósmoklasisty. Uczę, jak budować tezę, układać argumenty i wybierać przykłady, które realnie pracują na wynik. Na lekcjach dużo ćwiczymy i mało „teoretyzujemy”, co pomaga utrzymać skupienie. Uczniowie doceniają konkret i przejrzysty sposób tłumaczenia.
Świetne opowiadanie! Znakomicie połączono elementy obrzędu dziadów z postacią białej czarownicy z "Opowieści z Narnii".
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się