Wypracowanie

Dalsze losy Santiago - Stary Człowiek i Morze

Rodzaj zadania: Wypracowanie

Streszczenie:

Santiago, starzec rybak, po pustej wyprawie wiedział, że czeka go wiele przygód. Po przygotowaniach wyruszył w morze i walczył z przeciwnościami. Po wielogodzinnej walce złowił największą rybę. Wrócił do wioski jako symbol wytrwałości i odwagi.

Santiago był starcem, który przez wiele lat wyprawiał się na ryby, ale ostatnia wycieczka wydawała się być dla niego przełomowa. Choć wrócił z pustymi rękami, wiedział, że czeka go jeszcze wiele przygód na tym bezkresnym oceanie.

Po powrocie do małej wioski na Kubie Santiago nie tracił czasu. Kupił nową sieć i naprawił swoją starą łódź. Nie mógł się doczekać następnej wyprawy. Przez wiele dni przygotowywał się, sprawdzając sprzęt i rozmawiając z innymi rybakami o miejscach, gdzie można złapać największe ryby.

Nadszedł wreszcie dzień, kiedy Santiago wyruszył w morze. Tym razem znajdował się na otwartych wodach bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Czuł, że to tam czają się najsłynniejsze okazy. Chociaż brzeg zaczął się oddalać, starzec nie odczuwał strachu. Jego zapał był większy niż kiedykolwiek.

Dzień umykał powoli, a Santiago nie zauważył, jak wciąż dryfował na oceanie. Gdy zapadł zmrok, zorientował się, że jest bardzo daleko od brzegu. Nie gniewał się na swój pech, wiedział, że musi zmierzyć się z odległością, aby złapać wymarzoną rybę.

Przez następne dni Santiago walczył z przeciwnościami. Wytrwałość, której nauczył się podczas poprzednich wypraw, była teraz testowana na maksimum. Ale starzec nie poddawał się. Czuł, że musi postawić na jedną kartę i zaufać swoim instynktom.

Wreszcie nastał dzień, kiedy wyprawa osiągnęła swój punkt kulminacyjny. Santiago zahaczył o wielką i silną rybę. Odnalazł w sobie ostatnie pokłady siły i walczył bezustannie, nie poddając się. Były momenty, kiedy wydawało się, że traci przewagę, ale nie zamierzał się poddawać. Wiedział, że jest to walka o jego honor i godność.

Po wielogodzinnej walce Santiago w końcu wyczerpał rybę. To był niewątpliwie największy okaz, jaki kiedykolwiek złowił. Zjednoczony z morzem, Santiago czuł ogromną dumę. Wyczerpany fizycznie, ale duchowo czuł się odnowiony.

Po powrocie do wioski Santiago stał się dla wszystkich symbolem wytrwałości i odwagi. Młodzi rybacy zaczęli się modlić o to, by w przyszłości byli tak samo silni. Starzec sam był pełen wdzięczności za to, że mógł jeszcze raz udowodnić swoje umiejętności.

Wiedział, że jego czas na morzu mógł się skończyć, ale duma z jego ostatniego zwycięstwa pozostała niezapomniana. Dalsze losy Santiago na pewno nie były łatwe, ale wierny swoim pasjom i marzeniom, starzec nadal pozostaje ikoną, której warto naśladować.

Napisz za mnie wypracowanie

Oceń:

Zaloguj się aby ocenić pracę.

Zaloguj się