Wizyta doktor Pawłą Obareckiego u pacjenta. Napisz dialog
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 28.05.2024 o 9:20
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 28.05.2024 o 9:12

Streszczenie:
Doktor Obarecki, mimo zmęczenia po nocy spędzonej na grze w karty, udziela pomocy chorym na gruźlicę w ubogiej wiosce, nie oczekując zapłaty. Jego altruizm i determinacja pomagają lokalnej społeczności przezwyciężyć trudności. ?✅
Doktor Paweł Obarecki, ceniony lekarz w lokalnej społeczności, znany był ze swojej determinacji i troski o pacjentów. Tego chłodnego, jesiennego poranka, zmęczony po długiej nocy spędzonej na grze w karty, przygotowywał się do kolejnych wizyt we wsi. Z lekką niechęcią do opuszczenia ciepłego domu, wstał, zjadł szybkie śniadanie i zebrał niezbędne rzeczy potrzebne do pracy.
Określając swoje obowiązki jako priorytet, mimo zmęczenia, wyruszył na spotkanie z jedną z rodzin, które miały dziś otrzymać jego pomoc. Przemierzając wiejskie drogi, zimny wiatr otulał go rażącym chłodem. Otaczająca go sceneria zdradzała oznaki biedy – małe, prymitywne chałupy, ludzie ubrani w skromne, często załatane ubrania. Po kwadransie marszu, dotarł do pierwszej chaty.
Progi chaty przekroczył z poczuciem obowiązku, choć z sercem pogrążonym w codziennych zmartwieniach. Izbę zamieszkiwała skromna młoda kobieta z bladą cerą, wyraźnie zmęczona, ale uprzejma.
- Dzień dobry – powiedział Doktor Obarecki, zdejmując kapelusz. - Dzień dobry, panie doktorze – odpowiedziała kobieta ze słabym uśmiechem, wpuszczając go do wnętrza chaty.
Wizytę rozpoczęła imienia córka pacjenta, uprzejmie wskazując doktorowi drogę do pomieszczenia, w którym leżał jej chory ojciec. Doktor uważnie rozglądał się po wnętrzu chaty – ciasne, ciemne izby promieniowały biedą. Przekroczył próg izby, gdzie na łóżku leżał starszy mężczyzna, wyraźnie cierpiący.
- Dzień dobry – powiedział doktor, zbliżając się do pacjenta. – Jak się pan dzisiaj czuje? - Słabo, panie doktorze, bardzo słabo – odpowiedział mężczyzna, z trudem podnosząc głowę.
Obarecki spojrzał na chorującego z troską, ale także ze świadomością, że zaniedbanie leczenia mogło prowadzić do poważniejszych konsekwencji.
- Od kiedy zaczął się ten stan? – pytał Obarecki, przygotowując się do badania. - To wszystko zaczęło się zaraz po powodzi. Woda zabrała nam wszystko... – wyrecytował starzec, przerywając na moment, by złapać oddech. – Byłem zmuszony pracować na mokro i chyba tam się przeziębiłem.
Doktor słuchał uważnie, dostrzegając oznaki poważnej choroby. Krytyka była delikatna, lecz stanowcza.
- Powinien pan wcześniej zareagować – rzekł spokojnie, przystępując do badania. – Teraz konieczne będzie dokładniejsze leczenie.
Szczegółowo przeprowadzał badanie: obserwując, osłuchując, dotykając. Diagnoza była jasna – zaawansowana gruźlica. Reakcja pacjenta była pełna zmartwienia, ale i nadziei, kiedy doktor wyjaśniał konieczność natychmiastowego podjęcia leczenia.
- Przepiszę panu syrop, który powinien pomóc – mówił. – Proszę przyjmować go trzy razy dziennie. Ważny jest odpoczynek i odpowiednia dieta, choć wiem, że w tych warunkach może to być trudne.
- Dziękuję, panie doktorze – powiedział mężczyzna. – Mam nadzieję, że zdrowie wróci.
- Nie martw się, odwiedzę pana ponownie za kilka dni – zapewniał doktor. – Niech pan przestrzega tych zaleceń, resztą się zajmę.
Pod koniec wizyty, pacjent i jego córka dziękowali doktorowi za pomoc.
- Czy mogę coś zapłacić za wizytę i lekarstwa? – spytał zawstydzony mężczyzna.
- Nie trzeba – odpowiedział doktor z uśmiechem. – Najważniejsze, żeby pan szybko wrócił do zdrowia. Proszę się nie krępować i zgłaszać się w razie potrzeby.
Gdy opuszczał chatę, drzwi zamknęły się za nim z lekkim skrzypieniem. Chłodny wiatr przeniknął go na nowo, a serce przepełniło się smutnymi refleksjami. Bieda tej wsi była przejmująca, a trudności z dostępem do leczenia jeszcze bardziej widoczne.
"Robię, co mogę, ale czy to wystarczy?" – myślał, idąc w stronę kolejnego domu. "Ludzie tu potrzebują lekarza, ale warunki są takie trudne..."
Na końcu jednak, pałający w sercu Obareckiego altruizm przeważał nad zwątpieniami. Niezależnie od trudnych warunków i własnych ograniczeń, starał się nieść pomoc komu tylko mógł, mając nadzieję, że choć odrobina jego wsparcia przyniesie ulgę mieszkańcom tej biednej wioski. Choć leczenie takich chorób jak gruźlica w wiejskich warunkach pełnych niedostatku było nader trudne, nadzieja na poprawę zdrowia pacjentów była tym, co dodawało mu siły do kolejnych działań.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 28.05.2024 o 9:20
O nauczycielu: Nauczyciel - Paweł M.
Mam 14 lat doświadczenia w pracy w liceum ogólnokształcącym i systematycznie przygotowuję do matury. Stawiam na uporządkowane metody: od analizy tematu, przez plan, po dopracowanie stylu i argumentacji; młodszych uczniów wspieram w przygotowaniach do egzaminu ósmoklasisty. Na lekcjach łączę ćwiczenia praktyczne z krótkimi wskazówkami, które ułatwiają powtarzanie. Moi uczniowie cenią spokój, precyzyjne instrukcje i przewidywalną strukturę pracy.
Zadanie jest bardzo dobrze napisane i angażujące.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się