Wybierz jedną fraszkę i uczyń ją mottem krótkiego opowiadania.
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 6.06.2024 o 22:17
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 6.06.2024 o 22:05
Streszczenie:
Historia ucznia, który musiał stawić czoła wyzwaniom, aby bronić prawdy i uczciwości w szkole. Fraszka Jana Sztaudyngera przypomina o wartości prostoty i szczerości ?.
Był to ciepły wiosenny poranek, gdy wstałem z łóżka z nadzieją na przyjemny dzień w szkole. „Proste słowo” Jana Sztaudyngera, które od rana brzmiało mi w głowie, mówiło o wielkim znaczeniu prostoty i prawdy. Jak się później okazało, właśnie tego dnia miałem doświadczyć na własnej skórze, jak ta mądrość znajduje zastosowanie w codziennym życiu.
Zaczęło się zwyczajnie. W szkole panuje wesoła atmosfera, szczególnie że nie mieliśmy dziś kartkówki, a na pierwszej lekcji mieliśmy WF, jedną z moich ulubionych - lekcję koszykówki. Wszyscy uczniowie, w tym mój najlepszy kolega Kuba, zebrali się w sali gimnastycznej. Grało się świetnie, aż do momentu, gdy nasz kolega Wojtek upadł na ziemię, skręcając sobie kostkę. Cała sala zamarła, a nauczyciel pobiegł po pielęgniarkę.
W chwili zamieszania, Kuba podniósł z trawnika kamień i dla zabawy rzucił go w powietrze. Niestety, kamień trafił w okno starszej sąsiadki szkoły, pani Wesołowskiej, która od dawna miała problemy z nami, uczniami. Zamiast przyznać się do winy, Kuba szybko schował kamień, a ja poczułem rosnącą niechęć do udziału w tej grze kłamstw.
Nazajutrz do szkoły przyszedł dyrektor, który przekazał nam, że ktoś zgłosił incydent z oknem. Pani Wesołowska, mająca oczy wszędzie, oskarżyła mnie o ten czyn. Kuba, zamiast przyznać się, tylko złożył mi na ucho pocieszające słowa, które jednak brzmiały nieszczerze. Poranek, który zaczął się tak wesoło, zamienił się w prawdziwy koszmar, a ja byłem załamany niesprawiedliwością i nagłym brakiem zaufania do kolegi.
W końcu nadszedł moment konfrontacji. Zastałem Kubę za zamkniętymi drzwiami dyrektorskiego gabinetu. Pani Wesołowska była w środku, a dyrektor patrzył na mnie surowym wzrokiem. Czułem, jakby cała waga świata spoczęła na moich ramionach. W tym momencie Wojtek, przyszedł z pielęgniarki, chcąc dowiedzieć się o postępach w dochodzeniu.
- Tomek, musisz powiedzieć prawdę - szeptał Wojtek, trzymając się z bólem za kostkę.
Nie mogłem dłużej milczeć. Kiedy wszedłem do gabinetu, z drżącym głosem opowiedziałem wszystko, co się wydarzyło. Dyrektor spojrzał na mnie, a potem na Kubę, który w końcu spuścił głowę w geście porażki. Kuba zaczął przyznawać się do winy.
- To ja rzuciłem kamieniem - wyznał Kuba. - Tomek nie ma z tym nic wspólnego.
Czułem ulgę, ale również mieszaninę złości i smutku. Pani Wesołowska, zadowolona, że prawda wyszła na jaw, opuściła gabinet z dumnym uśmiechem. Dyrektor wygłosił krótką, lecz pouczającą przemowę o znaczeniu prawdy i odpowiedzialności. Kuba dostał karę: musiał napisać przeprosiny i naprawić szkodę.
Wróciłem do domu pełen mieszanych uczuć. Rodzice byli zadowoleni, że nie miałem nic wspólnego z tą sprawą, ale w moim sercu pozostał żal do Kuby. Wieczorem, otrzymałem od niego SMSa:
- Przepraszam, Tomek. Zrozumiałem, że „słowa kunsztowne, słowa piękne bledną wobec prostego, które trafia w sedno.” Dzięki twojej szczerości zrozumiałem, jak ważna jest prawda.
To proste przesłanie fraszki Jana Sztaudyngera miało ogromne znaczenie. Dubiłem w swojej przyjaźni z Kubą, ale wiedziałem, że może ona zostać odbudowana. Ilustracja tego, jak prostota i prawda mogą przeważyć nad złożonością i fałszem w codziennych sytuacjach, dostarczyła mi ważnej życiowej lekcji. Od tamtej pory, wyznaję zasadę, że uczciwość i prostota są fundamentami każdego związku, każdej relacji i wszelkiego działania.
Ta historia przypomina nam, jak ważne jest, aby kierować się prawdą nawet w najtrudniejszych chwilach. Nawet małe, proste gesty prawdy mogą mieć ogromne znaczenie, naprawiając zgubione zaufanie i budując solidne fundamenty przyszłych relacji.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 6.06.2024 o 22:17
O nauczycielu: Nauczyciel - Krzysztof K.
Od 15 lat pracuję w liceum ogólnokształcącym — prowadzę przygotowania maturalne i wspieram uczniów młodszych przed egzaminem ósmoklasisty. Uczę logicznego myślenia, klarownego planu i skutecznej argumentacji opartej na lekturach i tekstach nieliterackich. Na zajęciach panuje porządek i spokój, dzięki czemu łatwiej skupić się na meritum. Moi uczniowie cenią konkret, przykłady oraz powtarzalne schematy, które dają wyniki.
Twoje wypracowanie bardzo dobrze oddaje znaczenie fraszki "Proste słowo" Jana Sztaudyngera i ukazuje jak ważna jest prawda w życiu codziennym.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się