Autoprezentacja Jan Bytnar bohater: ,,Kamienie na Szaniec'' Aleksander Kamiński.
Ta praca została zatwierdzona przez naszego nauczyciela: 4.07.2024 o 12:13
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 2.07.2024 o 13:18

Streszczenie:
Jan Bytnar, znany jako "Rudy", opowiada o swoim życiu w Polsce w czasie wojny. Był odważnym, pomysłowym i troskliwym młodzieńcem, gotowym na poświęcenia dla ojczyzny i przyjaciół. ✅
Dzień dobry, nazywam się Jan Bytnar. W kręgu moich najbliższych przyjaciół jestem bardziej znany jako "Rudy" lub "Krokodyl". Trudno jest mi jednoznacznie powiedzieć, skąd wziął się ten drugi pseudonim, ale "Rudy" wynika oczywiście z mojego charakterystycznego, czerwonego koloru włosów. Wielu widziało mnie jako energicznego i pełnego zapału młodzieńca, który nigdy się nie poddawał i dla którego pewne wartości były najważniejsze. Dziś chciałbym opowiedzieć o swoim życiu, które toczyło się w Polsce w jednym z najbardziej burzliwych okresów jej historii.
Urodziłem się 6 maja 1921 roku w Kolbuszowej, na Podkarpaciu. Świat wówczas był zupełnie inny – pełen nadziei i oczekiwań na przyszłość po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Moi rodzice pochodzili z zamożnej, inteligentnej rodziny, która bardzo dbała o nasze wychowanie i wykształcenie. Mój ojciec był wykształcony, zaangażowany społecznie oraz niezwykle oddany swoim obowiązkom, co miało ogromny wpływ na moje postrzeganie świata i kształtowanie mojego charakteru. Matka zaś była troskliwa, ciepła i pełna wsparcia – to właśnie ona opiekowała się rodziną, dbając o naszą codzienność i zapewniając nam ciepło domowego ogniska.
Jeżeli chodzi o mój wygląd zewnętrzny, byłem jak na tamte czasy stosunkowo wysoki, szczupły młodzieniec o charakterystycznych rudych włosach i piegowatej twarzy, co często stawało się obiektem żartów moich przyjaciół. Z perspektywy mojego wykształcenia, byłem uczniem Gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie, jednej z najważniejszych szkół w Polsce. To tutaj poznałem wielu wspaniałych przyjaciół, w tym tych, którzy stali się moimi towarzyszami broni w czasach wojny: Alka i Zośkę. Nasza przyjaźń była niezłomna, wspieraliśmy się nawzajem w każdej sytuacji.
W latach gimnazjalnych dołączyłem do 23. Warszawskiej Drużyny Harcerzy „Buki”, gdzie nauczyłem się nie tylko zasad skautingu, ale przede wszystkim lojalności, poświęcenia i miłości do ojczyzny. W 1939 roku, już jako dojrzały młodzieniec, zdałem maturę, pełen nadziei na przyszłość, którą wkrótce miała przerwać wojna. Byłem uzdolniony w wielu dziedzinach nauki. Lubiłem gotować, co było bardziej nietypowe w tamtym czasie, ale sprawiało mi to ogromną radość. Znajdywałem również upodobanie w majsterkowaniu, co było bardziej praktycznym wyrazem mojego zainteresowania techniką. Często zajmowałem się tworzeniem różnych wynalazków, które mogłyby ułatwić nam codzienne życie.
Jako młody człowiek, który dorastał w czasach pokoju, a potem wojny, musiałem stawić czoła wielu wyzwaniom. Jedną z moich kluczowych cech była odwaga. Kiedy przyszło mi działać w podziemiu, nie bałem się podejmować ryzyka. Pamiętam, jak podczas jednej z akcji malowaliśmy na murach hasła takie jak "Tylko świnie siedzą w kinie". Było to rzecz jasna nawiązanie do niemieckiej okupacji – chcieliśmy, aby Polacy bojkotowali niemieckie instytucje i w ten sposób walczyli z okupantem.
Moje życie konspiracyjne było pełne niebezpieczeństw. Jednak zawsze staram się być pomysłowy i sprytny. W warunkach konspiracyjnych zajmowałem się produkcją amunicji, co wymagało nie tylko technicznych umiejętności, ale również zdolności do oceny ryzyka. Wiedzieliśmy, że jeśli wpadniemy, czeka nas niemal pewna śmierć z rąk gestapo. Mimo to, nie mogłem pozwolić sobie na bycie bezczynnym.
Nie tylko odwaga i pomysłowość były moimi cechami charakterystycznymi. Byłem również troskliwy i pełen miłości do mojej rodziny i przyjaciół. Warszawa była w stanie wojny, ale opiekowałem się Alkiem i Zośką, jak tylko mogłem. Byliśmy jak bracia – zawsze gotowi do poświęceń, gotowi do walki o naszą ojczyznę. Byłem gotów oddać swoje życie nie tylko za Polskę, ale również za nich, bo wiedziałem, że oni zrobiliby to samo dla mnie.
Podsumowując moją autoprezentację, myślę o tych wszystkich cechach, które mnie określały: odwaga, pomysłowość, troskliwość i patriotyzm. Czuję, że te cechy czynią mnie postacią godną naśladowania, nawet teraz, kiedy czasy są inne, a wyzwania przed młodymi ludźmi już inne. Moją radą dla was wszystkich jest: niezależnie od sytuacji, z którą się zmagacie, zawsze bądźcie wierni swoim wartościom i ideałom. Niezłomność i determinacja były dla mnie kluczowe w trudnych sytuacjach, i to właśnie one pomogły mi przetrwać wiele prób.
W moim życiu nie brakowało momentów, które mogłyby zniechęcić mnie do dalszej walki. Jednak dzięki moim przyjaciołom i rodzinie, którzy wspierali mnie w każdej chwili, mogłem kontynuować swoje działania. Dlatego jedną z moich głównych misji było nie tylko walczyć, ale przede wszystkim inspirować innych do działania i znajdywania innowacyjnych rozwiązań, nawet w najtrudniejszych warunkach. Mam nadzieję, że dla współczesnych i przyszłych pokoleń stanę się symbolem wytrwałości i odwagi, inspirując ich do podejmowania działań na rzecz dobra wspólnego.
Jestem Jan Bytnar, "Rudy". Wierzę, że każda trudna sytuacja jest szansą na zademonstrowanie naszych prawdziwych wartości i niezłomności ducha. Dziękuję za uwagę.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zatwierdzona przez naszego nauczyciela: 4.07.2024 o 12:13
O nauczycielu: Nauczyciel - Michał J.
Od 10 lat pracuję w szkole średniej i przygotowuję do matury, a młodszych — do egzaminu ósmoklasisty. Uczę, jak łączyć treść z formą: dobra teza, logiczne akapity, celny przykład. Na moich lekcjach dużo pracujemy na konkretnych tekstach i modelach wypowiedzi. Uczniowie chwalą rzeczowość, spokój i to, że „wreszcie wiadomo, jak pisać”.
Wypracowanie jest bardzo dobrze napisane i wyjątkowo inspirujące.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się