Wyobraźnia i mitologia: Spotkanie Eurydyki i syna na brzegu według tekstu „Eurydyka czeka na Łódź Charona”
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 6.02.2026 o 16:22
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 3.02.2026 o 12:18
Streszczenie:
Poznaj mitologiczną historię spotkania Eurydyki i jej syna na brzegu Styksu oraz ich losy związane z łodzią Charona.
Eurydyka, po nieudanej próbie wyprowadzenia z Hadesu przez Hefajstosa, spędza czas na brzegu Styksu, oczekując na łódź Charona. Wzdycha ciężko, siedząc na wilgotnym kamieniu, jej myśli wypełnione są tęsknotą za Orfeuszem. Obok niej jej syn, nowo przybyły do podziemnego królestwa, również spogląda w dal, próbując zrozumieć otaczający go świat. Jest smutny i zdezorientowany, nie mogąc pojąć, dlaczego znalazł się w tym miejscu i co dalej czeka go w tym ponurym świecie.
W tym samym czasie Syzyf błąka się niedaleko brzegu, przygnębiony i wściekły na swój los. Jego żona Europa nie dopełniła jego ostatniej woli: nie pogrzebała jego ciała i nie dała mu obola dla Charona, przez co Syzyf nie może przekroczyć Styksu i znajdować się teraz w niekończącym się stanie zawieszenia. Desperacko szuka sposobu na rozwiązanie swojej sytuacji, choć głębi serca wie, że Hades i jego zasady są nienaruszalne.
– Mamo, dlaczego tu jesteśmy? – pyta syn Eurydyki, przerywając jej zamyślenie. Jego młody, naiwny głos niesie się po brzegu rzeki. Eurydyka wyciąga rękę i gładzi jego włosy, próbując dodać mu otuchy. – To długa i smutna historia, kochanie – mówi z westchnieniem. – Jesteśmy tutaj, ponieważ nasze losy były splecione z fałszywą nadzieją i złamanym losem. Ale wiedz, że zawsze będę przy tobie, niezależnie od tego, gdzie się znajdziemy.
Wkrótce ich spojrzenia przyciąga zbliżająca się postać. Syzyf, znużony i zmęczony, przychodzi w ich stronę, jego ruchy są ociężałe, jakby nosił na plecach niewidzialny ciężar. Rozgląda się po brzegu, jakby czegoś szukał. – Kto to jest, mamo? – pyta chłopiec, spoglądając z ciekawością na zbliżającego się mężczyznę. – To Syzyf – odpowiada Eurydyka. – Jego los jest równie tragiczny jak nasz.
Syzyf, dostrzegając Eurydykę i jej syna, przystaje na chwilę, po czym zbliża się do nich. Jego twarz jest pełna zmęczenia i rezygnacji, ale w oczach można dostrzec iskierkę nadziei. – Eurydyko – mówi, a jego głos jest niski i ochrypły. – Czy jest jakiś sposób, by opuścić to miejsce? Czy Hefajstos próbował ci pomóc? Eurydyka kiwa głową, ale jej oczy wpuszczają łzy. – Próbował, Syzyfie. Ale niestety, znowu los nie był po mojej stronie. A ty? Dlaczego tu jesteś? Wiem, że twoja sytuacja jest równie beznadziejna jak moja – mówi smutno.
Syzyf siada na kamieniu obok nich, wzdychając ciężko. – Moja żona... Europa nie pogrzebała mojego ciała tak, jak sobie zażyczyłem. Nie dała mi też obola dla Charona. Więc nie mogę przejść na drugą stronę Styksu i muszę się tu błąkać. Szukam jakiegoś sposobu, choć szczerze wątpię, że taki istnieje – mówi z rezygnacją, patrząc w ciemne wody rzeki.
Eurydyka i Syzyf wymieniają smutne spojrzenia, czując wspólnotę w swoim cierpieniu. Młody syn Eurydyki patrzy na nich z mieszaniną smutku i ciekawości. Choć jest młody, zaczyna rozumieć, że świat, w którym się znalazł, jest pełen niesprawiedliwości i cierpienia. – Musimy znaleźć sposób – mówi Eurydyka nagle, budząc się z letargu. – Musimy uwolnić się od tego losu, dla siebie i naszych bliskich. Syzyf patrzy na nią z niedowierzaniem, a potem powoli zaczyna się uśmiechać. – Masz rację – mówi. – W końcu jesteśmy w świecie, gdzie bogowie mogą być przekupywani, gdzie los może się zmieniać. Może znajdziemy sposób, by przechytrzyć przeznaczenie.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 6.02.2026 o 16:22
O nauczycielu: Nauczyciel - Jacek S.
Mam 9‑letnie doświadczenie w pracy w szkole średniej, ze stałą pracą nad przygotowaniem maturalnym. Uczę praktycznie: od interpretacji polecenia, przez szkic planu, po dopracowanie stylu i punktacji. Na zajęciach pracujemy spokojnie i konsekwentnie, bez zbędnych dygresji. Uczniowie podkreślają przejrzystość wskazówek i to, że każde ćwiczenie ma konkretny cel.
Świetna praca, poruszająca atmosfera, wyraźne postacie i logiczna narracja.
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się