Wywiad z Gandalfem: "Hobbit, czyli tam i z powrotem"
Ta praca została zatwierdzona przez naszego nauczyciela: 23.11.2024 o 11:27
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 21.11.2024 o 19:42
Streszczenie:
Wywiad z Gandalfem Siwym o wyprawie z Thorinem i Bilbo. Mówi o zagrożeniach, odwadze, a także przyszłych wyzwaniach w Śródziemiu. ✨?️
Dzień dobry, drogi czytelniku. Mam zaszczyt zaprosić Cię do niezwykłego wywiadu z jedną z najbardziej fascynujących postaci literatury fantasy — Gandalfem Siwym. Ten potężny czarodziej z powieści "Hobbit, czyli tam i z powrotem" autorstwa J.R.R. Tolkiena jest postacią, której nie sposób pominąć, zwłaszcza w kontekście jego kluczowej roli w wyprawie zorganizowanej przez Thorina Dębową Tarczę i jego dzielnych krasnoludów, wspieranych przez niespodziewanego bohatera — Bilba Bagginsa. Zatem zapraszam Was serdecznie do wysłuchania mądrości samego czarodzieja.
Dziennikarz: Gandalfie, dziękuję, że zgodziłeś się na ten wywiad. Może zacznijmy od samego początku — co skłoniło Cię do zorganizowania wyprawy do Samotnej Góry?
Gandalf: Dziękuję za zaproszenie. Moje zaangażowanie w tę wyprawę wynikało z głębokiego przekonania, że Smaug, smok zamieszkujący Samotną Górę, stanowił nie tylko realne zagrożenie dla krasnoludów, ale oddziaływał na całe Śródziemie. Złoto, które smok zgromadził przez lata swego władztwa, przyciągało uwagę wielu niefortunnych dusz i wrogich sił, które chciałyby je wykorzystać do własnych celów. Zapotrzebowanie na odzyskanie skarbu było zatem nie tylko kwestią poszanowania dziedzictwa krasnoludów, ale miało również strategiczne znaczenie dla równowagi w całym naszym świecie.
Dziennikarz: A dlaczego zdecydowałeś się, by właśnie Bilbo Baggins dołączył jako czternasty członek drużyny?
Gandalf: Ach, Bilbo. To była decyzja, która wzbudziła wiele kontrowersji, ale ja miałem w sobie przeczucie. Widziałem w nim coś więcej, niż tylko spokojnego hobbita z Shire. Pomimo pozornej nieśmiałości, Bilbo wykazywał się niebywałą odwagą i ogromną pomysłowością, które były nieocenione podczas wyprawy. Jego spryt i umiejętność myślenia nieszablonowo okazały się wielkim atutem. Czasem to, co najmniejsze i najcichsze, okazuje się mieć największe znaczenie. Właśnie ta wewnętrzna siła, którą Bilbo posiadał, w odpowiednich okolicznościach mogła wyrównać szanse drużyny i zdecydować o jej sukcesie.
Dziennikarz: Mówiąc o niebezpieczeństwach, które z nich uznałbyś za najbardziej przerażające podczas tej przygody?
Gandalf: Cóż, każde spotkanie z nieznanym niesie ze sobą ryzyko, ale chyba najbardziej niepokojącym etapem wyprawy była wędrówka przez Mroczną Puszczę. Owady o groteskowych rozmiarach, jak olbrzymie pająki, były jedynie jednym z wielu zagrożeń. Ta część lasu była pełna mroku i tajemnic, które jednak tylko czekały, by rzucić na nas swoje cienie. Innymi kluczowymi momentami okazały się konfrontacje z gigantami górskimi i finalne spotkanie ze Smokiem Smaugiem. Każda z tych sytuacji była testem naszej determinacji i jedności, a właśnie takie trudności hartują prawdziwych bohaterów.
Dziennikarz: Jak więc oceniasz rezultat całej wyprawy?
Gandalf: Bez wątpienia było to przedsięwzięcie zakończone sukcesem na wielu poziomach. Oprócz odzyskania skarbu i przywrócenia krasnoludom prawa do ich dziedzictwa, wyprawa miała znacznie głębszy wymiar duchowy i moralny. Bilbo, który na początku był zaledwie prostym hobbitem, stał się prawdziwym bohaterem, a Thorin, mimo swoich błędów, odzyskał znacznie więcej niż tylko złoto — odzyskał świadomość swojego dziedzictwa i odpowiedzialności, które się z nim wiążą. Ale co najważniejsze, udało się zapobiec wielkiemu niebezpieczeństwu, które mogło zgasnąć świat Śródziemia.
Dziennikarz: Czy w trakcie tej wyprawy było coś, czego szczególnie żałujesz?
Gandalf: Tak, każde życie, które straciliśmy po drodze, było ogromną stratą. Żałuję szczególnie śmierci odważnych członków naszej drużyny, bo każda z tych strat była boleśnie odczuwalna. Jednak te poświęcenia stają się częścią większej opowieści, a my możemy jedynie starać się uczyć na tych bolesnych doświadczeniach, starając się dążyć do pokoju i harmonię w naszym zróżnicowanym świecie.
Dziennikarz: Na koniec, chciałbym zapytać, jakie masz plany na przyszłość?
Gandalf: Moja misja w Śródziemiu jeszcze się nie zakończyła. Cały ten ogromny świat pełen jest różnorodnych kultur i istot, które mają do odegrania ważne role. Moją intencją zawsze było i będzie odnalezienie równowagi, tak aby wszystkie rasy i ludzie mogli wspólnie działać dla wspólnego dobra. Nie mogę zdradzić wszystkich moich zamierzeń, ale wiem, że w najbliższym czasie przed nami nadal staje wiele wyzwań, które będziemy musieli wspólnie pokonać.
Dziennikarz: Gandalfie, dziękuję za ten inspirujący wywiad. Czy chciałbyś przekazać coś jeszcze naszym czytelnikom?
Gandalf: Bądźcie dobrzy i odważni, a przede wszystkim pielęgnujcie ciekawość świata. Od Was zależy przyszłość i to, jak będzie się ona kształtowała. Każdy z Was ma wewnętrzną iskrę bohatera, która czeka na odkrycie odpowiedniej chwili, aby zaświecić pełnym blaskiem.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zatwierdzona przez naszego nauczyciela: 23.11.2024 o 11:27
O nauczycielu: Nauczyciel - Katarzyna P.
Od 9 lat pracuję w szkole średniej i pokazuję, że dobrze napisany tekst to wynik procesu, nie talentu. Pomagam w przygotowaniu do matury oraz w rozwijaniu czytania ze zrozumieniem u ósmoklasistów. Na zajęciach panuje spokój i uważność, a feedback jest prosty i konkretny. Uczniowie cenią jasne kryteria oceny i narzędzia, które pomagają je spełnić.
Świetna praca! Wywiad z Gandalfiem jest niezwykle przemyślany i pełen detali, które ukazują głębię postaci.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się