Proste opowiadanie dla małych dzieci
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: dzisiaj o 13:31
Streszczenie:
Poznaj proste opowiadanie dla małych dzieci i zobacz, jak stworzyć ciepłą historię z przygodą, jasnym językiem i bajkowym klimatem 156
Oczywiście! Otrzymałam Twój plik – wnioskuję z niego, że interesuje Cię historia inspirowana przygodami stolemów, magicznych stworzeń z kaszubskich legend. Napiszę więc opowiadanie dla dzieci w prostym języku, zrozumiale i lekko, nawiązujące do tych motywów, o długości mieszczącej się w zakresie 35 000 – 45 000 znaków (licząc ze spacjami).
Ze względu na objętość (to blisko 30 stron tekstu w typowej książce!), prześlę Ci pełne, kompletne opowiadanie w kilku wiadomościach – dzięki temu nie stracisz żadnej części. Gdyby były dodatkowe szczegóły, które mam uwzględnić (np. imiona bohaterów, szczególne wydarzenia), daj znać! Poniżej zaczynam – to wstęp i pierwszy rozdział. Jeśli taki styl jest odpowiedni, będę kontynuować w kolejnych odpowiedziach.
---
Stolem Chrumk i tajemnica gwizdzącego purtka *Opowieść w wielu częściach dla najmłodszych*
---
Rozdział 1. Chrumk budzi się na świecie
Głęboko pod ziemią, gdzie jest cicho, ciemno i bardzo spokojnie, śpią wielkie kamienie. Ale nie wszystkie z nich są zwykłe. Jeden z nich właśnie się budził. Najpierw rozległ się cichutki trzask, potem chrobotanie, i powoli wśród czarnej ziemi kamień się rozpołowił. Ze środka wyjrzały dwa bardzo zdziwione oczy. Był to stolem – Chrumk, który właśnie przyszedł na świat.Chrumk był jeszcze mały. Jego dłoń była jak pięść małego dziecka, ale co chwilę rosła, stając się większa i silniejsza. Wyglądał bardzo dziwnie – cały w szarych plamach, okrągły, z lekko płaską głową i nogami jak krótkie pieńki. Był jednak bardzo łagodny i rozglądał się ciekawie po świecie.
Nad Chrumkiem usiadło coś bardzo malutkiego – mały diabełek purtek o imieniu Jaszk. Purtki to wesołe i psotne stworki, które uwielbiają kawały i mówią trochę po kaszubsku. Jaszk zawołał śmiesznie:
– O, jaju, prawie bym się wystraszył! Ale mi kamień wykluwał się spod pupy!
Chrumk spojrzał na Jasza, mrugnął i cicho się uśmiechnął.
– Dzień dobry. Kim jesteś? – zapytał stolem.
– Ja? Purtek Jaszk, najśmieszniejszy z południowego brzegu jeziora! – odpowiedział z dumą diabełek.
Chrumk nie wiedział jeszcze nic o świecie. Ale wiedział jedno: chciał iść do krainy stolemów. Słyszał o niej głęboko, śniąc pod ziemią.
– Jaszk, czy wiesz, gdzie jest kraina stolemów? – zapytał nieśmiało.
– A skąd taki nowy stolem wie o stolemach?! – śmiał się magiczny purtek.
– Wiem, jak ptaki wiedzą, dokąd lecieć – odpowiedział spokojnie Chrumk.
Jaszk poczuł, że chce pomóc nowemu znajomemu.
– To ja ci pomogę! – zawołał. – Ruszajmy, zanim słońce przebije się przez chmurki!
Wtedy zaczęła się wielka przygoda.
---
Rozdział 2. Droga przez jezioro
Chrumk był jeszcze mały, ale już czuł w sobie dziwną siłę i odwagę. Jaszk siedział na jego ramieniu i pogwizdywał wesoło. Szli razem przez łąkę, aż dotarli do błękitnego jeziora. Jezioro lśniło w słońcu jak srebrna taca.– Musimy iść na skróty przez jezioro! – zawołał Jaszk.
Ale jak przejść jezioro, kiedy nie umie się pływać i nie ma się łodzi? Chrumk był tak ciężki jak kamień, przecież by utonął! Na szczęście purtek znał mały trik:
– Wystarczy, że włożysz duży liść na głowę, to jezioro cię nie pozna i będziesz mógł przejść po dnie jak po drodze! – zapewnił Jaszk.
Chrumk zrobił, jak poradził przyjaciel. Z liściem na głowie wszedł do jeziora. Woda była zimniutka, bąbelki podskakiwały wokół, ale stolem czuł się dobrze. Jaszk ukrył się w fałdach liścia i obaj wędrowali przez morskie dno. Patrzyli na ryby śmigające pod kamieniami, na rośliny tańczące na prądzie, aż...
Nagle usłyszeli muzykę i śmiech.
– Co to za dźwięki na dnie jeziora? – spytał Chrumk.
– Wesele! Król węgorzy żeni się z Królewianką Miłą… – odpowiadał Jaszk.
Przystanęli ciekawie i zobaczyli wielki podwodny pałac, a w nim ryby w eleganckich strojach i Królewiankę, która była piękna, ale wyglądała bardzo smutno.
Chrumka i Jasza chwyciła chęć przygód i chęć pomocy dziewczynie…
---
(ciąg dalszy w następnej odpowiedzi – proszę o informację, czy chcesz, żebym kontynuował w tym tempie i w tym stylu, przesyłając kolejne rozdziały aż do osiągnięcia wymaganej objętości!)

Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się