„Historia zagubionej skarpetki”
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 10.10.2025 o 9:20
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 6.10.2025 o 17:21

Streszczenie:
Zaginiona skarpetka ☁! Grażyna, zdeterminowana skarpeta, szuka Janusza, odkrywając portal za pralką. 💫 Janusz wraca, a skarpety znów są razem! 🧦💖
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co dzieje się ze skarpetkami, które znikają podczas prania? Ta codzienna zagadka, choć może wydawać się błaha, kryje za sobą fascynującą historię. Pozwólcie, że opowiem Wam opowieść pełną niespodzianek i dobrego humoru.
Na początku była para. Para skarpetek o imieniu Janusz i Grażyna, zakupiona podczas cotygodniowych zakupów w Biedronce. Grażynka była różowa w białe kropki, a Janusz w kolorowe paski. Razem przeżyli wiele przygód – od pierwszego dnia w szufladzie, przez poranny jogging, aż po deszczowy spacer bez odpowiednich butów.
Pewnego dnia, któregoś ciepłego letniego popołudnia, Janusz i Grażyna trafiły do pralki. Wszystko przebiegało standardowo: detergent, wirowanie, suszenie. A jednak, gdy nadeszła chwila sortowania skarpetek, Grażyna nie mogła znaleźć swojego Janusza!
Pan Mietek, właściciel mieszkania i namiętny fan teorii spiskowych, od razu uznał, że za zaginięciem skarpetki kryje się tajemnicza sekta „Zjednoczone Związki Pralnicze”, której celem jest destabilizacja porządku w jego szufladzie.
Grażynka nie zamierzała pozostać bierna. Jako że była skarpetką z nietuzinkową osobowością i detektywistycznym zacięciem, postanowiła sama rozwikłać zagadkę zniknięcia Janusza. Zaczęła swoje poszukiwania od najbliższego otoczenia – najpierw przeszukała wszystkie pozostałe skarpetki.
W pierwszej kolejności przepytała ciotkę Renię – starą, ale pełną stylu skarpetę o kwiecistym wzorze. Renia, znana z barwnych i zabawnych anegdot, przy herbacie z fusami opowiedziała, jak to kiedyś sama „zaginęła” na kilka godzin, bo Pan Mietek przez nieuwagę włożył ją do kieszeni płaszcza.
Grażyna stała przed kolejnym wyzwaniem: musiała stać się mobilna. Wspiąwszy się na plecy ciotki Reni, przeskoczyła na stojak do suszenia. Tam spotkała kilka młodych skarpetek w szkolnych mundurkach, które twierdziły, że ostatnio widziały Janusza, kiedy ten wpadał za pralkę.
Grażyna skrzętnie notowała wszystkie relacje, każdy trop prowadził coraz bliżej pralce grozy. Przypomniała sobie opowieści o „pralkowym potworze”, który pożera skarpetki, zamieniając je w niewykrywalny kurz. Słynna, aczkolwiek niepotwierdzona teoria głosiła, że między bębnem a ścianą znajduje się portal do wymiaru skarpetek.
Zdeterminowana, by odnaleźć Janusza, Grażynka wymyśliła sprytny plan. Przy pomocy spinacza do bielizny i sznurka, który znalazła w szufladzie, zbudowała prowizoryczne lasso. Wystarczyło jedno pociągnięcie i… udało się! Portal skryty w ciemnych zakamarkach pralki został ujawniony.
No i stało się – nagle, w wielkim huku i strumieniu mydlin, Janusz wrócił! Okazało się, że nie był on ofiarą żadnej sekty, ani nie pożarł go pralkowy potwór. Janusz po prostu postanowił odwiedzić swą dawno niewidzianą kuzynkę Halinę, która mieszkała w sąsiednim wymiarze stosu prasowanych ubrań.
Radości nie było końca. Pan Mietek, nieświadomy całej tej historii, znalazł Janusza wciśniętego między ścianą a pralką podczas rutynowego sprzątania. Z ulgą dołożył skarpet do pary i przysiągł Grażynie, że teraz lepiej zadba o wszystkie skarpetkowe pary w domu.
Tak oto, dzięki niesamowitemu sprytowi Grażynki, historia zagubionej skarpetki zakończyła się szczęśliwie. A Janusz, choć odrobinę wyblakły od podróży międzywymiarowej, obiecał, że wszystkich przyszłych przygód będą dokonywać razem – w parach.
I chociaż w domu Pana Mietka zdarzały się jeszcze sporadyczne zaginięcia skarpet, wszyscy wiedzieli, że te małe porwania są jedynie przelotnym stanem chaosu, a nie tajemniczymi sektami czy portalami. Tak przynajmniej twierdzi Pan Mietek, pilnie strzegący porządku swoich skarpetek. Grażynka i Janusz natomiast wiedzą swoje, a w razie potrzeby zawsze są gotowi na nową przygodę!
Tak oto kończy się historia, która zaczęła się zaginięciem, a zakończyła wielką przygodą, pełną śmiechu i odrobiny magii w codziennym życiu skarpetkowym. Kto wie, co jeszcze może się zdarzyć w świecie skarpet?
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 10.10.2025 o 9:20
O nauczycielu: Nauczyciel - Jan S.
Od 8 lat pracuję w liceum ogólnokształcącym, kładąc nacisk na zrozumienie tekstu i świadome pisanie. Przygotowuję do matury i egzaminu ósmoklasisty. Na zajęciach panuje przyjazna, zdyscyplinowana atmosfera — pracujemy metodycznie, ale bez zbędnego stresu. Moi uczniowie chwalą konkretne feedbacki i materiały, które pozwalają szybko poprawić błędy.
Wypracowanie jest bardzo dobrze napisane.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się