C.K. Norwid "Coś ty Atenom zrobił Sokratesie" – interpretacja.
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 23.05.2024 o 15:11
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 23.05.2024 o 15:00
Streszczenie:
Norwid w wierszu analizuje losy wybitnych postaci, które były niedoceniane za życia, lecz zyskały uznanie po śmierci. Praca odnosi się do paradoksu w ludzkim postrzeganiu geniuszu. ?
Cyprian Kamil Norwid, jeden z najważniejszych poetów polskiego romantyzmu, w swoim wierszu "Coś ty Atenom zrobił Sokratesie" pochyla się nad losem wybitnych jednostek, które za życia były niedoceniane, a dopiero po śmierci zyskały uznanie i cześć. Wybitni ludzie, których los przedstawił Norwid, stają się symbolem paradoksu w ludzkim postrzeganiu geniuszu. Norwid sam był poetą niedocenionym za życia, co dodatkowo nadaje jego refleksjom głęboko osobisty charakter.
Wiersz "Coś ty Atenom zrobił Sokratesie" rozpoczyna się właśnie od postaci Sokratesa, słynnego filozofa starożytnej Grecji. Sokrates, który całe życie poświęcił na poszukiwanie prawdy i kształtowanie moralności swych współobywateli, został przez nich skazany na śmierć poprzez wypicie cykuty. Norwid nie może zrozumieć, jak ci sami ludzie, którzy wysłali go na śmierć, później stawili mu pomniki. W ten sposób poeta ilustruje zderzenie dwóch płaszczyzn: niesprawiedliwości wyrządzonej przez współczesnych i późniejszego uznania przez potomnych.
Drugą postacią, do której odnosi się Norwid, jest Dante Alighieri, wielki poeta średniowiecznej Italii, autor "Boskiej Komedii". Dante zmuszony był do życia na wygnaniu i zmarł na obczyźnie, daleko od swojej ukochanej Florencji. To miasto, które go wygnało, po śmierci postanowiło uczcić jego pamięć, chociaż poeta miał już grób w Rawennie. Norwid pokazuje więc dantejski paradoks: miasto go nie chciało, ale po jego śmierci postanowiło zasmakować jego sławy.
Kolejna postać to Krzysztof Kolumb, odkrywca Ameryki. Podczas życia nie cieszył się uznaniem i zmarł w ubóstwie. Pośmiertnie jego odkrycie Ameryki zostało uznane za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii świata, a następnie jego szczątki przenoszono kilka razy, umieszczając je w różnych grobowcach, m.in. w Hiszpanii i na Dominikanie. Norwid jasno pokazuje, że współcześni nie umieli docenić dokonań Kolumba, lecz przyszłe pokolenia naprawiły ten błąd, oddając mu należny hołd.
Kolejna omawiana przez Norwida postać to Luís de Camões, najważniejszy portugalski poeta renesansu, autor "Luzjad". Poeta ten zmarł w biedzie i zapomnieniu, choć jego dzieło przetrwało wieki jako jedno z najważniejszych w literaturze portugalskiej. Pośmiertne starania o upamiętnienie Camõesa, związane np. z chęcią ponownego pochówku, pokazują jak późniejsze pokolenia naprawiają błąd niedocenienia wybitnej jednostki.
Norwid wspomina także Tadeusza Kościuszkę, bohatera walk o niepodległość Polski i generała w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Po jego śmierci trwały spory o miejsce pochówku, co podkreśla pośmiertne uznanie dla jego zasług. Norwid pokazuje, że za życia Kościuszko walczył nie tylko z wrogami, lecz także z niezrozumieniem i brakiem wsparcia rodaków.
Po Francusku Napoleonie Bonaparte, cesarzu Francuzów, Norwid również wskazuje paradoksalne zderzenie jego losów. Napoleon, po serii porażek wojennych został wygnany na Wyspę Świętej Heleny, gdzie zmarł. Dopiero później, po przewiezieniu jego szczątków do Paryża i umieszczeniu ich w sarkofagu w Les Invalides, doczekał się pełnego uznania.
Wiersz kończy się odniesieniem do Adama Mickiewicza, jednego z trzech najważniejszych polskich poetów romantycznych. Norwid celowo zostawia losy Mickiewicza niewyjaśnione, co ma skłonić czytelnika do refleksji nad jego życiem i wpływem na literaturę polską.
Wrzucając do kosza swe rozważania o postaciach, Norwid jakby pozostawia przestrzeń dla czytelnika na refleksję nad własnym stosunkiem do sztuki i wybitnych twórców. Sam Norwid był poetą niedocenionym za życia, żył w ubóstwie i zapomnieniu. Dopiero w epoce Młodej Polski został "odkryty" i uznany za jednego z najwybitniejszych polskich poetów. To smutne, że dopiero po śmierci przyszedł czas na właściwą ocenę jego twórczości.
Zanalizowany wiersz Norwida ukazuje niejednoznaczność ludzkiego podejścia do geniuszu. Wybitne jednostki często wyprzedzają swoją epokę, co sprawia, że współcześni nie są w stanie zrozumieć ich dzieł i starań. W rezultacie docenienie geniuszu przychodzi dopiero po ich śmierci, co Norwid przedstawia jako paradoks ludzkiej natury. Jego retoryczne pytania skierowane do wielkich postaci są także przestrogą dla współczesnych twórców – że uznanie może nadejść zbyt późno.
Norwid w swoim wierszu ukazuje trudny los wybitnych jednostek, podkreślając, że ich prawdziwa wartość często jest uznawana dopiero pośmiertnie. To przemyślenie, że pomyślność i uznanie za życia są raczej niedostępne dla osób o wielkim geniuszu, pozostaje aktualne też dzisiaj. W społeczeństwie, w którym łatwo zapominamy o tych, którzy wyprzedzają swoją epokę, warto zdać sobie sprawę z przesłania Norwida: geniusz jest często niewidoczny dla współczesnych, ale jego wartość przetrwa wieki.
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się