Wypracowanie

Powrót do XVIII - wiecznej Polski. Z pamiętnika obcokrajowca

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 25.05.2024 o 15:08

Średnia ocena:5 / 5

Rodzaj zadania: Wypracowanie

Powrót do XVIII - wiecznej Polski. Z pamiętnika obcokrajowca

Streszczenie:

Hiszpan Marko de Espanolio odwiedza Polskę w 1788 roku, poznaje obyczaje i kulturę kraju, spotyka się z Eustachym, poznaje wydarzenia polityczne i odkrywa bogactwo historyczne. Emocje, przyjaźń i fascynacja Polską - niezapomniana podróż. ?✅

Dzień 24 czerwca 1788 roku, wtorek. Oto data, która na zawsze zapisze się w mojej pamięci. Przybyłem do Polski, kraju pełnego tajemnic i nieznanych mi dotąd zwyczajów. Moje imię to Marko de Espanolio, jestem Hiszpanem z Madrytu, przybyłem na zaproszenie mojego drogiego przyjaciela Eustachego, którego poznałem podczas moich podróży po Europie. Z Eustachym zetknąłem się po raz pierwszy w Paryżu w 1765 roku. Były to czasy burzliwego rozwoju francuskiej stolicy, miejsca przyciągającego licznych poszukiwaczy przygód i wielbicieli sztuk wszelakich. Eustachego napotkałem w szczególnie niekorzystnych okolicznościach – stał się moim wybawcą po przegranej w pokerze, wyciągnął mnie z opresji i zaprowadził do swojego domu, a tak zaczęła się nasza bliska przyjaźń.

Po przybyciu do Polski miałem zaszczyt być przywitanym przez Eustachego we wspaniałym stylu. Mój przyjaciel, podobnie jak ja, jest miłośnikiem dobrych trunków, co sprawiło, że dzień naszego powitania zakończył się w nieco przyjacielskim upiciu się. Odwiedziliśmy również jego dworek, który od razu mnie oczarował. Dwór dominował swoim majestatem - zielone drewno, klomb kwitnących kwiatów oraz wjazdowa droga nadawały mu niepowtarzalny charakter. W środku zaś czekało na mnie prawdziwe polskie przyjęcie: szeroki ganek, przestronna sień i salonik z kominkiem oraz ten owalny stół, przy którym skupiała się cała rodzina. Z okna na pierwszym piętrze miałem okazję podziwiać widok na pola i pracujących chłopów, co wydawało mi się niezwykle malownicze.

Wieczór zakończył się długimi rozmowami na temat aktualnej polityki w Polsce. Eustachego wyraźnie trapiły aktualne wydarzenia – nieustannie mówił o zniesieniu wolnej elekcji, liberum veto oraz niepokojach związanych z prawami szlacheckimi. Był pełen emocji, a te spory polityczne pojawiły się również podczas naszego obiadu. Co jednak najbardziej zapamiętałem to fakt, jak bardzo Polska jest krajem ludzi borykających się z wielkimi problemami społecznymi i politycznymi.

Dzień następny, 25 czerwca 1788 roku, środa, rozpoczął się od mocnego bólu głowy po nocnym piciu, ale Eustachy nie zwlekał i od razu zabrał mnie na zwiedzanie stolicy. Razem odwiedziliśmy Korpus Kadetów oraz mieliśmy okazję być obecnymi na apelu Szkoły Rycerskiej, co było absolutnie fascynującym doświadczeniem. Później odwiedziliśmy również Collegium Nobilium, gdzie spotkałem bratanicę Eustachego – młodą, inteligentną dziewczynę, której oczytanie i cnotliwość były godne podziwu. Przyznam, że Eustachy czuł pewną zazdrość o jej wykształcenie i wiedzę, co stało się tematem naszych późniejszych rozmów. Spacerując po Warszawie, trafiliśmy do Biblioteki Publicznej, gdzie z zachwytem oglądałem ogromne ilości woluminów oraz zakupiłem kilka gazet: "Monitor", "Gazeta Warszawska", "Gazeta Narodowa i Obca", "Magazyn Warszawski". Było to niezapomniane doświadczenie, nie tylko z racji odwiedzanych miejsc, ale również ludzi, których tam miałem okazję spotkać.

Kolejny dzień, 26 czerwca 1788 roku, czwartek, przyniósł mi niestety pogorszenie zdrowia, co nieco utrudniło mi poranne zwiedzanie. Eustachy, chcąc mnie rozweselić, przygotował dla mnie niespodziankę podczas śniadania. Mimo złego samopoczucia, odwiedziliśmy ponownie Korpus Kadetów, tym razem nieco bardziej szczegółowo. Wieczór niespodziewanie zakończył się spotkaniem literatów w Pałacu, gdzie miały miejsce odczyty dzieł literackich. Eustachego tegoroczne literackie nowinki nie cieszyły, bardziej był zainteresowany zacieśnianiem stosunków z królem. Tak czy inaczej, ja sam miałem szansę spotkać Marcello Bacciarelli, wielkiego mistrza malarstwa, co było dla mnie ogromnym przeżyciem.

Na koniec mojej wizyty, 27 czerwca 1788 roku, piątek, nadeszła chwila pożegnania z Eustachym. Po porannym śniadaniu i serdecznych pożegnaniach mój przyjaciel zaprosił mnie do Madrytu, na co z radością przystałem. Był to moment pełen emocji, ciężko było mi opuścić Polskę, kraj o tak żywych tradycjach, gościnności, choć muszę przyznać, z zamiłowaniem do alkoholu. Przeżyłem tu niezapomniane chwile i z pewnością planuję powrócić tu w przyszłości, by odkrywać więcej polskiej kultury i obyczajów.

Nadszedł epilog tej historii, 27 czerwca 1791 roku, poniedziałek. Refleksje po trzech latach ukazują mi, jak bardzo Polska się zmieniła, a Konstytucja 3 maja, która zakończyła obiady czwartkowe, była wielkim krokiem naprzód w kształtowaniu nowoczesnej państwowości. Moja wizyta w Polsce miała znaczący wpływ na moje życie, postanowiłem porzucić hazard i skupić się na wykształceniu. Mimo braku kontaktu z Eustachym, często myślę o nim i jestem ciekaw, jak potoczyły się jego dalsze losy. Polska pozostaje dla mnie krajem pełnym tajemnic i niezwykłości, miejscem nieocenionych wartości kulturowych i bogatej historii.

Podsumowując moje doświadczenia w Polsce, mogę powiedzieć, że jest to kraj pełen kontrastów – z jednej strony niezwykle gościnni ludzie, z drugiej polityczne zawirowania i niepewności. Wartości tego okresu, jak polityka, kultura i edukacja, odbijają się w moim pamiętniku. Czas spędzony w Polsce był dla mnie lekcją zrozumienia problemów społecznych i politycznych oraz refleksji nad przyszłością kraju. Mam nadzieję, że Polska będzie mogła odnaleźć swoją drogę ku stabilizacji i dalszemu rozwojowi, a czas spędzony tutaj pozostanie na zawsze w moim sercu jako jedna z najcenniejszych przygód mojego życia.

Napisz za mnie wypracowanie

Ocena nauczyciela:

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 25.05.2024 o 15:08

O nauczycielu: Nauczyciel - Joanna A.

Od 9 lat pracuję w liceum i pomagam uczniom uwierzyć, że można pisać dobrze bez „weny”. Przygotowuję do matury i ćwiczę z ósmoklasistami czytanie ze zrozumieniem oraz krótkie formy. Na zajęciach panuje spokój i uważność, a feedback jest jasny i konkretny. Uczniowie mówią, że dzięki temu wiedzą, co poprawić i jak to zrobić.

Ocena:5/ 525.05.2024 o 17:33

Wypracowanie jest niezwykle interesujące i bogate w szczegóły dotyczące życia i obyczajów w Polsce w XVIII wieku.

Autor wspaniale oddaje atmosferę tamtych czasów oraz opisuje swoje doświadczenia i refleksje. Przejmujący epilog dodaje głębi całej historii. Tekst jest bardzo dobrze napisany i czyta się go z dużym zainteresowaniem. Gratulacje za kreatywność i zaangażowanie w opisanie tej podróży w czasie!

Komentarze naszych użytkowników:

Ocena:5/ 510.02.2025 o 9:30

Dzięki za to super streszczenie, przyda mi się do pracy! ?

Ocena:5/ 511.02.2025 o 5:51

Czemu ten Marko w ogóle przyjechał do Polski? Był z ciekawości czy miał jakiś konkretny cel? ?

Ocena:5/ 512.02.2025 o 16:28

Przyjechał, bo był ciekawy kultury i obyczajów, chyba chciał zrozumieć Polaków lepiej!

Ocena:5/ 516.02.2025 o 11:22

Mega ciekawe, nie miałam pojęcia, że mieli takie bogate tradycje w XVIII wieku!

Oceń:

Zaloguj się aby ocenić pracę.

Zaloguj się