Dzieje Tristana i Izoldy opowiedziane słowami Gorwenala
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 30.05.2024 o 10:40
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 30.05.2024 o 10:30

Streszczenie:
Gorwenal opowiada historię miłości i tragedii Tristana i Izoldy, która przetrwała wbrew wszystkiemu. Miłość, lojalność i poświęcenie są głównymi motywami opowieści. ✅
Szanowni Państwo!
Pozwólcie, że opowiem Wam historię pełną miłości i tragizmu, której byłem świadkiem jako Gorwenal, wierny sługa i nauczyciel Tristana. Aby lepiej zrozumieć tę narrację, muszę zacząć od samego początku. Urodziłem się w czasach panowania króla Riwalena w ziemiach lońskich. Młodość moją spędziłem na dworze tegoż króla, który był nie tylko dobrym władcą, ale i wielkim przyjacielem króla Marka z Kornwalii. Król Marek miał siostrę o imieniu Blancheflor, która później stała się żoną Riwalena.
Zbliżyłem się do rodziny królewskiej na dobre i złe. Moje opowiadanie zaczyna się jednak przed laty, kiedy to wewnętrzne konflikty nękały Kornwalię. Król Marek musiał liczyć na wsparcie sojuszników – i wtedy właśnie król Riwalen przybył mu z pomocą. Po zwycięskiej kampanii, w której dzielnie walczyłem u boku Riwalena, nastał czas pokoju. Król Marek poprosił o rękę siostry dla Riwalena, a zaraz po ich ślubie narodziło się nowe życie, choć wtedy jeszcze o tym nie wiedzieliśmy.
Radość trwała krótko, bo na horyzoncie pojawiło się zagrożenie – diuk Morgan, nasz zaprzysiężony wróg, zaatakował królestwo. Król Riwalen, zostawiając ciężarną Blancheflor pod opieką Rohałta, ruszył do bitwy, jednak zginął podstępnie zamordowany. Kilka miesięcy później, w trakcie narodzin syna, Blancheflor odeszła z tego świata, nadając mu imię Tristan – co znaczy "smutek", ponieważ jego narodziny przyniosły jej śmierć.
Z bólem serca, ale pełen oddania, postanowiłem poświęcić się wychowaniu małego Tristana. Rohałt ukrywał jego prawdziwe pochodzenie, a chłopiec dorastał nieświadomy swojej królewskiej krwi. Był to czas dla mnie niezwykle cenny – nie tylko uczyłem go sztuki rycerskiej, ale przekazywałem również wartości takie jak honor i prawda. Tristan okazał się niezwykle wszechstronny – oprócz umiejętności walki, był także utalentowanym muzykiem. Stał się dumą mojego życia.
Niestety, nie ominęły go też tragiczne wydarzenia. Norwescy kupcy podstępnie porwali Tristana, jednak udał się w końcu oswobodzić i trafił na brzeg Kornwalii, gdzie zyskał uznanie króla Marka, nie rozpoznającego jeszcze swojego siostrzeńca. Wszystko się zmieniło, gdy Rohałt przywiózł wieści o bezprawiu Morgana, który pustoszył nasze ziemie. Król Marek wyposażył Tristana w broń i zbroje i wysłał go do ojczyzny, gdzie młody rycerz zmierzył się i pokonał diuka Morgana, przywracając spokój i porządek.
Los jednak sprawił, że Tristan musiał ponownie walczyć, tym razem z Morhołtem, wojownikiem irlandzkiego króla. Choć zwyciężył, został ciężko ranny trucizną, a los skierował go do Irlandii, gdzie uratowany został przez piękną Izoldę Jasnowłosą. Izolda uleczyła jego rany, a między nimi zaczęło pojawiać się coś więcej niż tylko wdzięczność. Po powrocie do zdrowia, zazdrość i intrygi baronów zaczęły zagrażać Tristanowi, jednak jego umiejętności i odwaga ciągle go ratowały.
Tristan powrócił do Kornwalii z Izoldą, która miała zostać żoną Marka. Jednak los znów zadecydował o ich miłości. Magiczny eliksir miłosny, przypadkowo wypity przez nich obojga, niestety związał ich w namiętnej miłości, która wykraczała poza obowiązki. Ukrywane spotkania kochanków w zamkowym sadzie nie mogły trwać wiecznie. Zdrada baronów i Forcyna doprowadziła do wykrycia tej tajemnicy.
Skazani na śmierć, wreszcie uratowani dzięki Bożej łasce, Tristan i Izolda zostali rozdzieleni. Jednak ich miłość była zbyt potężna, aby zgasić ją na długo. Na nowo połączyli się, choć w tajemnicy, żyjąc w ukryciu, zawsze narażeni na niebezpieczeństwo.
Kończąc moją opowieść, pozwolę sobie oddać hołd Tristanowi i Izoldzie, których miłość była większa i silniejsza niż jakakolwiek przeciwność. To historia o sile prawdziwej miłości, lojalności i poświęceniu, która przetrwa pomimo wszystkich przeszkód. Niosąc w sercu pamięć o swoich uczniach, życzę Wam wszystkim, abyście znaleźli w sobie siłę, odwagę i miłość, która przewyższa wszystko inne.
Dziękuję za wysłuchanie mojej opowieści.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 30.05.2024 o 10:40
O nauczycielu: Nauczyciel - Jacek S.
Mam 9‑letnie doświadczenie w pracy w szkole średniej, ze stałą pracą nad przygotowaniem maturalnym. Uczę praktycznie: od interpretacji polecenia, przez szkic planu, po dopracowanie stylu i punktacji. Na zajęciach pracujemy spokojnie i konsekwentnie, bez zbędnych dygresji. Uczniowie podkreślają przejrzystość wskazówek i to, że każde ćwiczenie ma konkretny cel.
Wow! Wypracowanie jest niezwykle przemyślane, wciągające i pełne emocji.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się