„Treny” Jana Kochanowskiego – Tren XVII i XVIII
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 22.07.2024 o 15:03
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 22.07.2024 o 14:17
Streszczenie:
Jan Kochanowski w swoich "Trenach" przełamuje tradycję literacką dedykując żałobne pieśni swojej ukochanej córce. Omówienie Trenów XVII i XVIII ukazuje ewolucję poetycznej i duchowej podróży Kochanowskiego przez labirynt bólu do głębokiego nawrócenia i zaufania wobec Boga.
W twórczości Jana Kochanowskiego, wybitnego poety polskiego renesansu, „Treny” zajmują wyjątkowe miejsce. Są one cyklem dziewiętnastu utworów powstałych w wyniku osobistej tragedii poety – śmierci jego ukochanej córki Urszulki. Choć pierwotnie tren jako gatunek literacki poświęcony był wyłącznie bohaterom i osobom zasłużonym, Kochanowski przełamuje tę tradycję, dedykując swoje żałobne pieśni małemu dziecku, co dodaje im niezwykłej intymności i szczerości. Cykl ten został opublikowany w 1580 roku i od tamtego czasu uznawany jest za jedno z najważniejszych dzieł literatury polskiej. Utwory te nie tylko opisują rozpacz poety, ale także jego głębokie refleksje filozoficzne i religijne. Zmienność emocjonalna, od głębokiej rozpaczy przez bunt aż do pokory, sprawia, że „Treny” są dziełem wyjątkowym i uniwersalnym, ukazującym, jak człowiek radzi sobie z najcięższymi próbami losu. W szczególności Tren XVII i XVIII stanowią kluczowe momenty w literackiej podróży Kochanowskiego przez labirynt bólu i duchowej odnowy.
Tren XVII jest utworem, który najbardziej przypomina formę modlitewną, a niektórzy badacze literatury porównują go do psalmu. Już otwierające wersy utworu: "Pańska ręka mnie dotknęła, Wszytkę mi radość odjęła", jasno wskazują, że poeta przeżywa głębokie duchowe cierpienie, które zdaje się pochodzić bezpośrednio od Boga. Istnieje tu silne nawiązanie do biblijnej postaci Hioba, człowieka sprawiedliwego, który stracił wszystko, ale nie zachwiał się w swojej wierze. Podobnie jak Hiob, Kochanowski stara się odnaleźć sens i pocieszenie w narracji boskiej opatrzności, mimo że jego cierpienie zdaje się nie do zniesienia.
Analizując dalsze wersy Trenu XVII, zauważamy, jak poeta wyraża uczucia bezsilności i rezygnacji: "Ledwie w sobie czuję duszę I tę podobno dać muszę". W tych słowach zawarty jest głęboki kryzys egzystencjalny - Kochanowski kwestionuje sens swojej własnej egzystencji, każde odczucie i myśl staje się obciążeniem. Dochodzi do wybuchu buntu wobec własnej mądrości, która okazuje się bezużyteczna w obliczu tak ogromnej straty. To nie rozum, lecz jedynie boska mądrość mogłaby, według poety, przynieść jakiekolwiek pocieszenie.
Krytyka stoicyzmu, który promował bierność i obojętność wobec cierpienia, jest tu wyraźnie zarysowana. Poetę drażni idea, że człowiek miałby w milczeniu i bez emocji przyjmować to, co przynosi mu los. Zakończenie Trenu XVII pokazuje, że jedyną nadzieją pozostaje dla niego Bóg: "A ja zatym łzy niech leję, Bom stracił wszytkę nadzieję, By mię rozum miał ratować, Bóg sam mocem to hamować". W tym wersie widzimy pełne załamanie, ale także pokorną prośbę o boską interwencję jako jedyny sposób na przetrwanie takiego nieszczęścia.
Tren XVIII kontynuuje refleksje z Trenu XVII, ukazując stopniowe nawrócenie i pokorę wobec Boga. W tym trenie Kochanowski zwraca większą uwagę na ludzką tendencję do zapominania o Stwórcy w chwilach dobrobytu i szczęścia. „Ludzie, którzy są szczęśliwi, rzadko myślą o Bogu” - to słowa, które mają na celu skrytykowanie krótkowzroczności ludzkiej natury, która w chwilach prosperity zapomina o duchowych wartościach i swojej relacji z Bogiem. Dopiero w momencie wielkiej próby, jaką jest utrata ukochanego dziecka, człowiek zaczyna z powrotem kierować się ku Bogu, zdając sobie sprawę, że to on jest jedynym prawdziwym źródłem pocieszenia.
Analizując wybrane wersy Trenu XVIII, widzimy kontynuację pokornej modlitwy, proszącą o miłosierdzie i wyrozumiałość: "Wielkie przed Tobą są występy moje, Lecz miłosierdzie Twoje Przewyższa wszytki złości”. Kochanowski uznaje swoje grzechy i błędy, ale jednocześnie ma nadzieję na boskie miłosierdzie, przewyższające wszelkie ludzkie grzechy. W wersie „Użyj dziś, Panie, nade mną litości!” poeta kulminuje swoją modlitwę, w pełni oddając się woli Bożej. Jest to moment najwyższej pokory i zaufania, który pozwala mu na znalezienie choćby minimalnego ukojenia.
Cierpienie staje się w końcu narzędziem, które prowadzi człowieka do nawrócenia i głębszej relacji z Bogiem. W dialogu z Trenu XVII, Tren XVIII ukazuje ewolucję duchową Kochanowskiego, od półpłynnej rozpaczy i buntu do spokoju wynikającego z pokory i pełnego zaufania wobec Boga. Treny te reprezentują najbardziej dojrzałe stadium tej ewolucji – moment, w którym poeta odnajduje drogę do Boga przez cierpienie, a nie pomimo niego.
Podsumowując analizę Trenów XVII i XVIII, widzimy, jak Jan Kochanowski przechodzi przez różne etapy emocjonalne i duchowe – od początkowej rozpaczy, przez gniew i bunt, do pokory i głębokiego nawrócenia. Jego dzieło jest wyjątkowe zarówno pod względem literackim, jak i filozoficznym. To nie tylko wyraz osobistej tragedii, ale również głęboka refleksja nad kondycją ludzką i miejscem cierpienia w życiu duchowym. Treny te ukazują, że nawet w najgłębszej rozpaczy można odnaleźć sens i pocieszenie, jeśli tylko człowiek zwróci się ku Bogu.
Wnioski, jakie możemy wyciągnąć z lektury Trenów XVII i XVIII, mają uniwersalne przesłanie. Każdy człowiek może znaleźć się w sytuacji, gdy musi zmierzyć się z wielkim cierpieniem. Historia Kochanowskiego pokazuje, że mimo intensywnego bólu, warto pamiętać o swojej duchowej drodze i znaleźć oparcie w wierze. Walka dobra ze złem, jaką prowadzi poeta, jest niezmienna i towarzyszy każdemu pokoleniu. Kochanowski nie tylko opisuje własne przeżycia, ale także ukazuje drogę, jaką każdy z nas może podążać, by znaleźć spokój i pocieszenie mimo najtrudniejszych wyzwań życiowych.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 22.07.2024 o 15:03
O nauczycielu: Nauczyciel - Aleksandra F.
Od 8 lat pracuję w liceum ogólnokształcącym i systematycznie przygotowuję do matury. Stawiam na logiczny plan, celne przykłady i styl dopasowany do formy wypowiedzi; z ósmoklasistami ćwiczę czytanie ze zrozumieniem i krótkie formy. Na zajęciach panuje cisza sprzyjająca skupieniu i miejsce na pytania. Uczniowie chwalą klarowność wskazówek i spokojny sposób prowadzenia.
Wypracowanie jest bardzo wszechstronne i głębokie pod względem analizy trenów Jana Kochanowskiego.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się