Wypracowanie

Spotkanie z bohaterem lektury 'Chłopcy z Placu Broni': Opowiadanie w 200 słowach

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 12.01.2026 o 9:07

Rodzaj zadania: Wypracowanie

Streszczenie:

Ania spotyka w parku Nemeczka z „Chłopców z Placu Broni”, rozmawia z nim o odwadze, przyjaźni i wartościach, które na zawsze w niej pozostają.

Gdy codziennie wracałam ze szkoły, zawsze przechodziłam przez nasz lokalny park. Był to miejsce pełne drzew, z małym stawem w centrum, otoczonym przez ławki, na których przesiadywali mieszkańcy miasta. Pewnego dnia, kiedy słońce otulało wszystko ciepłymi promieniami, a liście drzew szumiały spokojnie na wietrze, spotkałam kogoś, kto na zawsze zmienił moje postrzeganie historii i odwagi.

Siedząc na jednej z ławek, zauważyłam chłopca, którego wcześniej nigdy nie widziałam w naszym parku. Był ubrany w białą koszulę i krótkie spodnie – nieco inaczej niż dzisiejsza młodzież. Jego włosy były nieco kręcone, a oczy błyszczały żywym zainteresowaniem otaczającym go światem. Coś w jego postawie przyciągało moją uwagę, i zanim się zorientowałam, podeszłam do niego.

- Cześć, jestem Ania - przywitałam się nieśmiało. - Nie widziałam cię tu wcześniej.

Chłopiec uśmiechnął się, a jego oczy zaświeciły jeszcze mocniej. - Cześć, jestem Nemeczek. Wpadłem tutaj na chwilę, można powiedzieć, że w podróż sentymentalną.

Serce zabiło mi szybciej. Czyżby to był ten sam Nemeczek z "Chłopców z Placu Broni"? - Czy to możliwe, że jesteś tym Nemeczkiem z książki Ferenca Molnára?

- Tak, to ja - potwierdził z figlarnym uśmiechem. - Ale jak to możliwe, że mnie znasz?

- Czytałam twoją historię w szkole - odpowiedziałam pełna entuzjazmu. - Twoja odwaga i lojalność robią wrażenie. Poświęcenie dla przyjaciół na Placu Broni było czymś wyjątkowym.

Nemeczek skinął głową, spoglądając w dal. - Tak, Plac Broni był naszym światem. Dla nas, chłopców, był jak królestwo, które musieliśmy chronić za wszelką cenę. Choć byłem najmniejszy i czasem traktowany nie dość poważnie, wiedziałem, że muszę zrobić, co w mojej mocy.

Przysiadłam obok niego, próbując wyobrazić sobie tamte czasy. - Co czułeś, kiedy dowiedziałeś się, że musisz samodzielnie stanąć naprzeciwko Feriego i jego grupy?

- Było to przerażające, ale jednocześnie wiedziałem, że muszę to zrobić. Wspólnota i przyjaźń były najważniejsze - odpowiedział Nemeczek z determinacją. - Myślę, że największą lekcją, jaką wyniosłem z tej przygody, było to, jak istotne jest, by walczyć o coś, w co się wierzy, nawet gdy wydaje się to niemożliwe.

Tamte słowa przywołały wspomnienie, jak Nemeczek odważnie szedł przez wodę, nie zważając na zimno, by wypełnić swoją misję. Przełknęłam ślinę, zdając sobie sprawę z jego niewiarygodnej odwagi.

- A jak wygląda teraz życie na Placu? - zapytałam, starając się zmienić temat na bardziej optymistyczny.

- Niestety, Plac zmienił się. Zbudowano nowe budynki, ale w naszej pamięci zawsze pozostanie tak, jak go zapamiętaliśmy – odparł spokojnie. - Ale my, chłopcy, nadal czasem się spotykamy, choćby we wspomnieniach.

Rozmawialiśmy jeszcze przez dłuższą chwilę, dzieląc się historiami i wspomnieniami. Czas mijał nieubłaganie, a promienie słońca zaczęły powoli zanikać za horyzontem. Wiedziałam, że nasza rozmowa dobiega końca.

- Dziękuję ci za tę rozmowę, Nemeczek - powiedziałam, wstając z ławki. - Twoja historia zawsze będzie miała szczególne miejsce w moim sercu.

- I ja dziękuję, Aniu. Pamiętaj, by nigdy nie zapomnieć o tym, co jest naprawdę ważne - odpowiedział ciepłym głosem.

Ruszyłam w stronę domu, z nową energią i wdzięcznością za spotkanie z bohaterem, który pokazał mi, co to znaczy być odważnym i wiernym swoim wartościom. To spotkanie, choć krótkie, na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako przypomnienie o sile przyjaźni i wspólnoty.

Napisz za mnie wypracowanie

Oceń:

Zaloguj się aby ocenić pracę.

Zaloguj się