Wpływ wizyty w świecie „Chłopców z Placu Broni” na decyzję Nemeczka
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: dzisiaj o 13:12
Streszczenie:
Poznaj wpływ wizyty w świecie Chłopców z Placu Broni na decyzję Nemeczka i sprawdź, jak zmienia się jego odwaga oraz wybór.
Nagle poczułem silne szarpnięcie, zupełnie jakbym stracił grunt pod nogami. Kiedy odzyskałem wzrok, wokół mnie rozciągał się budapeszteński plac, pełen piasku, porozrzucanych desek i tajemniczych kryjówek. Nie wiedziałem, jak to się stało, ale miałem pewność: wehikuł czasu przeniósł mnie prosto do świata „Chłopców z Placu Broni”. Dookoła słychać było okrzyki dzieci, tupot nóg i śmiech, a pośród tej gwarnej grupy dostrzegłem Ernesta Nemeczka, niewysokiego, jasnowłosego chłopca, który właśnie pomagał ustawiając flagę swojemu dowódcy, Janoszowi Boka.
Obserwowałem ich z ukrycia, nie chcąc jeszcze zdradzać swojej obecności. Znałem opowieść o Nemeczku — wiedziałem, jak wrażliwy i odważny to chłopak. To on, najmniej znaczący z chłopców, miał dokonać wielkich czynów, choć miały go one dużo kosztować. W moich myślach przewijał się obraz finałowych scen: Nemeczek, poświęcający swoje zdrowie, by ratować plac przed Czerwonymi Koszulami i wykazujący się niezrównaną odwagą mimo choroby. Wiedziałem też, czym się to dla niego skończyło. Chciałem temu zapobiec, wykorzystać szansę, którą dał mi los.
Zebrałem się na odwagę i podszedłem do chłopców. Ich wzrok natychmiast padł na mnie, a Boka, jak na prawdziwego dowódcę przystało, spytał: — Kim jesteś? Czego tutaj szukasz? Przedstawiłem się i opowiedziałem im, że przybyłem z przyszłości, by przestrzec ich przed czymś strasznym. Dzieci patrzyły na mnie z niedowierzaniem, a Nemeczek, zaciekawiony moją obecnością, zrobił kilka kroków do przodu. — Naprawdę przybyłeś z czasów, których jeszcze nie znamy? — zapytał, spoglądając mi prosto w oczy.
Poczułem, że to właśnie jemu muszę opowiedzieć najwięcej. Zaprosiłem go na bok, pod niepozorne drzewko rosnące tuż obok Placu Broni. Usiadłem z nim na trawie i zacząłem rozmowę, starając się, by zrozumiał powagę sytuacji: — Nemeczku, wiem, jak bardzo kochasz Plac i swoich przyjaciół. Wiem też, że jesteś gotów oddać za nich wszystko… Ale musisz pamiętać, że twoje zdrowie i życie też są ważne. Jeśli będziesz tak dalej postępował, odwagą cenioną przez innych przypłacisz bardzo wysoką cenę. Chłopcy cię potrzebują, potrzebują twojego serca, nie tylko twoich poświęceń.
Zobaczyłem, że Nemeczka poruszyły moje słowa. W jego oczach pojawiła się niepewność, może nawet cień strachu, ale zaraz potem iskra determinacji. — Ale jeśli nie będę walczył do końca, zawiodę Bokę i resztę. Przecież nikt nie wierzy we mnie tak mocno. Gdybym się poddał, wszystko, co dotąd zrobiłem, byłoby na nic — wyszeptał, spuszczając głowę.
Dotknąłem jego ramienia i powiedziałem łagodnie: — Odwaga nie polega tylko na walce i cierpieniu. To także umiejętność troski o siebie oraz o najbliższych. Możesz być wzorem dla chłopców, jeśli nauczysz się rozpoznawać swoje granice. Plac pozostanie miejscem waszych spotkań, jeśli przestaniesz narażać swoje zdrowie ponad wszystko. Posłuchaj rad Bokiego — to też jest wyraz siły.
Tego dnia wróciłem do swojego czasu, nie wiedząc, czy cokolwiek w Nemeczku się zmieni. Jednak wciąż miałem nadzieję, że wybierze inną ścieżkę. Wyobrażałem sobie, jak po mojej wizycie Nemeczek, czując się ważny, ale też świadomy swojej wartości, zdecyduje się powiedzieć przyjaciołom o swoim złym samopoczuciu, zamiast wracać mokry i przeziębiony do domu. Marzyłem, że ten jeden raz odłoży dumę i odda się pod opiekę matce oraz Bokiemu.
Być może dzięki tej rozmowie Nemeczek pozostanie dla chłopców tym samym wzorem odwagi, ale i nauczy ich czegoś więcej — szacunku dla własnego życia. Może opowieść o Chłopcach z Placu Broni miałaby wtedy inne, szczęśliwsze zakończenie, a Nemeczek zamiast zostać bohaterem przez śmierć, byłby bohaterem przez mądre decyzje i troskę o siebie i bliskich.
Często, wracając myślami do tej niezwykłej podróży, wierzę, że drobna zmiana w historii mogła wpłynąć nie tylko na życie Nemeczka, ale i wszystkich pozostałych chłopców — dać im szansę jeszcze długo wspólnie bawić się na żółtym piasku ukochanego placu.

Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się