"Słyszę czas" - interpretacja
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 4.06.2024 o 6:56
Rodzaj zadania: Analiza
Dodane: 4.06.2024 o 6:39

Streszczenie:
Wiersz "Słyszę czas" Kazimierza Wierzyńskiego to refleksja nad przemijaniem życia i ulotnością czasu, analizująca ludzkie istnienie wobec wieczności. ?
Wiersz „Słyszę czas” autorstwa Kazimierza Wierzyńskiego pochodzi z ostatniego tomiku poezji poety Skamandra, zatytułowanego „Sen mara”, wydanego w 1969 roku. Utwór należy do liryki refleksyjno-filozoficznej i porusza temat przemijania oraz ulotności ludzkiego życia, kontrastując te pojęcia z wiecznością.
Wiersz „Słyszę czas” posiada nieregularną formę, podzielony jest na cztery nierówne części, a wersy różnią się długością. Poeta zastosował wiersz biały, co oznacza, że utwór jest pozbawiony rymów. Ten brak regularności kompozycyjnej może odzwierciedlać chaos i nieciągłość ludzkiego życia, które podmiot liryczny stara się zgłębić.
Wiersz jest przykładem liryki bezpośredniej, co widać w licznych pierwszoosobowych zwrotach, takich jak „słyszę czas” czy „zmieniam adresy”. Podmiot liryczny to człowiek o cechach pielgrzyma, ciągle przenoszący się z miejsca na miejsce, bez stałego miejsca zamieszkania. Jego odczucia są pełne zagubienia, chaosu i nieustannego pośpiechu, co podkreśla fragment „Gubię zapiski i rękopisy”.
W utworze Wierzyński obficie korzysta ze środków stylistycznych, które wzmacniają przekaz liryczny. Personifikacja, nadanie czasowi cech ludzkich, jest jednym z najbardziej widocznych zabiegów („słyszę czas”, „pytam dokąd mnie goni”). Czas, przedstawiony jako byt transcendentny, wykracza poza możliwość ludzkiego poznania i staje się źródłem niepewności oraz niepokoju podmiotu lirycznego.
Również epitety odgrywają znaczącą rolę w utworze, pogłębiając opisywanie czasu („w tym bękarcim słowie, ale jakże mądrym i jak okrutnym”, „prawdziwy czas”). Powtórzenia z kolei uwypuklają pęd życia („przez tyle świata, tyle miast”). Anafora „nie wiem gdzie mieszkam / i nie wiem / jak długo” podkreśla ulotność i tymczasowość ludzkiej egzystencji, a kontrast między życiem człowieka a „czasem prawdziwym” (wiecznością) dodatkowo potęguje ten obraz.
Kolokwializm „w międzyczasie” wprowadza do wiersza element codziennego języka, który kontrastuje z bardziej podniosłymi opisami czasu jako bytu transcendentnego, wskazując na miałkość życia.
Noc staje się dla podmiotu lirycznego momentem refleksji, kiedy intensywniej odczuwa dźwięki i może oddać się myślom. Ten czas skłania go do dialogu z czasem, do zadawania fundamentalnych pytań o sens i cel życia („Pytam, dokąd mnie goni”). Każde pytanie podkreśla zagubienie podmiotu lirycznego, który czuje, że jego życie jest ulotne („bo to wszystko tymczasem”, życie jako „międzyczas”).
Ironia egzystencji polega na tym, że człowiek dostaje jedynie „międzyczas” - krótki okres od narodzin do śmierci, który musi zapełnić sensem. Staje się to szczególnie widoczne w kontrastach: krótkość ludzkiego życia kontra wieczność („A poza nim / Już prawdziwy czas”). Podmiot liryczny, niczym biblijny Hiob, nie dostaje odpowiedzi na swoje pytania, co potęguje poczucie tragizmu i bezsensu jego poszukiwań.
Pogodzenie się z losem przychodzi, kiedy podmiot uświadamia sobie swoją bezsilność: „na próżno go pytam, / On mnie nie goni, / Czeka spokojnie, Nic mi nie powie”. To milczenie czasu przypomina milczenie Boga w „Dziadach” Adama Mickiewicza, wobec którego również nie można uzyskać odpowiedzi na pytania o istotę istnienia.
Ostatecznie, w wierszu „Słyszę czas” Wierzyński skłania czytelnika do refleksji nad ludzkim istnieniem jako chwilowym i efemerycznym bytem: „Jest to czas, w który nie mogę wkroczyć, […],/ Do którego nie należę / A który jest wszystkim”. Przesłanie wiersza jest jasne: ludzkie życie, choć wyjątkowe i wartościowe na poziomie indywidualnym, jest nieistotne w skali kosmosu, a odpowiedzi na najważniejsze pytania mogą nigdy nie być nam dostępne.
Podsumowując analizę i interpretację, wiersz Wierzyńskiego jest głęboką refleksją nad przemijaniem i ulotnością ludzkiego życia. Emocje, odczucia i wnioski podmiotu lirycznego, przechodzącego od zagubienia do pogodzenia się z losem, oddają trudne dylematy człowieka wobec wieczności. „Słyszę czas” wpisuje się w szerszy kontekst filozoficznych rozważań poety nad egzystencją i czasem, będąc jednym z najbardziej refleksyjnych utworów w jego twórczości. Wiersz jest ważnym elementem tomiku „Sen mara”, który stanowi podsumowanie życiowych rozmyślań Kazimierza Wierzyńskiego.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 4.06.2024 o 6:56
O nauczycielu: Nauczyciel - Agata K.
Od 9 lat pracuję w liceum ogólnokształcącym i wspieram uczniów w budowaniu pewności w pisaniu. Wspieram w przygotowaniu do ważnych egzaminów, rozwijając myślenie krytyczne oraz umiejętność jasnego formułowania tez. Na lekcjach dbam o życzliwą atmosferę i konkretne wskazówki, dzięki którym praca z tekstem staje się praktycznym narzędziem, a nie tylko zbiorem reguł. Moi uczniowie doceniają spokojne tempo pracy, uporządkowane notatki i strategie, które przekładają się na lepsze wyniki.
Doskonała analiza i interpretacja wiersza Kazimierza Wierzyńskiego "Słyszę czas".
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się