Analiza współczesnego konfliktu zbrojnego w Sudanie
Rodzaj zadania: Analiza
Dodane: dzisiaj o 15:07
Streszczenie:
Poznaj analizę konfliktu zbrojnego w Sudanie, jego przyczyny i skutki oraz teorie nowych wojen, państwa kruchego i rywalizacji o zasoby w kontekście kryzysu humanitarnego.
Konflikt zbrojny w Sudanie po 2023 roku – analiza w świetle współczesnych teorii i trendów konfliktów zbrojnych
Wstęp
Wojna tocząca się w Sudanie od kwietnia 2023 roku należy do najpoważniejszych i zarazem najbardziej niedostatecznie opisanych konfliktów współczesnego świata. Starcie pomiędzy Sudańskimi Siłami Zbrojnymi (Sudanese Armed Forces, SAF) pod przywództwem generała Abdela Fattaha al-Burhana a Siłami Szybkiego Wsparcia (Rapid Support Forces, RSF) dowodzonymi przez Mohameda Hamdana Dagalo, znanego jako Hemedti, nie jest jedynie walką o władzę między dwoma rywalizującymi ośrodkami siły. Konflikt ten należy rozumieć szerzej: jako rezultat słabości państwa, militaryzacji polityki, dziedzictwa przemocy z okresu rządów Omara al-Baszira, nierozwiązanych napięć regionalnych, rywalizacji o zasoby oraz umiędzynarodowienia wojny domowej.
Celem niniejszej pracy jest analiza współcześnie trwającego konfliktu zbrojnego w Sudanie z wykorzystaniem wybranych teorii oraz trendów dotyczących konfliktów zbrojnych. W pracy przyjęto, że wojna w Sudanie ma charakter złożony: łączy cechy klasycznej walki o władzę w państwie z elementami „nowych wojen”, wojny hybrydowej w wymiarze organizacyjnym, konfliktu o zasoby oraz konfliktu uwarunkowanego słabością instytucji państwowych. W analizie zostaną wykorzystane między innymi: teoria państwa upadłego lub kruchego, koncepcja „nowych wojen” Mary Kaldor, podejście ekonomiczne do konfliktu zbrojnego kojarzone z kategoriami „greed and grievance”, a także współczesne tendencje, takie jak prywatyzacja przemocy, urbanizacja działań wojennych, regionalizacja konfliktów i kryzys humanitarny jako trwały wymiar wojny.
Tło historyczne i polityczne konfliktu
Aby zrozumieć obecną wojnę w Sudanie, trzeba uwzględnić długie trwanie przemocy politycznej w tym państwie. Sudan przez dziesięciolecia doświadczał konfliktów wewnętrznych, zamachów stanu i głębokiej niestabilności. Kluczową cezurą były rządy Omara al-Baszira, który przejął władzę w 1989 roku. Jego system opierał się na autorytaryzmie, klientelizmie, kontroli nad armią i służbami bezpieczeństwa oraz wykorzystywaniu lokalnych milicji do tłumienia oporu na peryferiach państwa. Szczególnie ważne było doświadczenie Darfuru, gdzie w pierwszych dekadach XXI wieku władze centralne wspierały arabskie milicje, powszechnie kojarzone z dżandżawidami. To właśnie z nich wyrosły później RSF.
W 2019 roku masowe protesty społeczne doprowadziły do obalenia al-Baszira. Wydawało się wówczas, że Sudan wkroczy na drogę transformacji politycznej. Jednak proces przejściowy od początku był obciążony obecnością wojskowych w centrum władzy. Powstał kruchy układ współrządzenia między siłami cywilnymi a wojskowymi, przy czym najważniejszymi postaciami po stronie militarnej byli al-Burhan i Hemedti. Zamiast rzeczywistej demokratyzacji nastąpiła raczej rekonfiguracja elity siłowej. W 2021 roku wojskowi dokonali kolejnego przewrotu, co ostatecznie osłabiło nadzieje na stabilny porządek cywilny.
Bezpośrednią przyczyną wojny, która wybuchła w kwietniu 2023 roku, był spór o integrację RSF z regularną armią i o przyszły podział władzy. W gruncie rzeczy chodziło jednak o coś więcej: o kontrolę nad aparatem państwa, nad gospodarką wojenną, nad strategicznymi regionami oraz nad międzynarodowymi kanałami wsparcia. Oznacza to, że obecny konflikt nie jest nagłym kryzysem, lecz kulminacją długiego procesu rozkładu państwowości i militaryzacji polityki.
Strony konfliktu i ich charakter
Formalnie konflikt toczy się między SAF a RSF, ale sprowadzenie go do pojedynku dwóch generałów byłoby uproszczeniem. SAF to instytucjonalna armia państwowa, mająca większą legitymizację formalnoprawną, dostęp do lotnictwa oraz powiązania z tradycyjnym aparatem państwowym. RSF natomiast są formacją paramilitarną, która zyskała z czasem częściową legalizację, autonomię finansową i rozbudowane zaplecze militarne. To właśnie ten dualizm aparatu przemocy stanowi jedną z głównych przyczyn wojny.
RSF nie są jedynie „buntownikami” w klasycznym sensie. To struktura, która wyrosła z państwa, była przez nie wspierana i równolegle z nim funkcjonowała. Tego rodzaju hybrydowość jest istotnym elementem współczesnych konfliktów: granica między państwowym i niepaństwowym użyciem przemocy staje się płynna. W praktyce Sudan przez lata tolerował istnienie konkurencyjnych centrów siły, licząc, że umożliwi to władzom centralnym skuteczniejsze kontrolowanie społeczeństwa i peryferii. Ostatecznie doprowadziło to do wojny wewnątrz samego systemu przemocy.
Dodatkowo obie strony konfliktu opierają się na szerszych sieciach lokalnych sojuszy, patronażu, interesów ekonomicznych i powiązań plemiennych czy regionalnych. To sprawia, że wojna ma strukturę wielopoziomową. Na poziomie centralnym jest walką o władzę w Chartumie, ale na poziomie regionalnym i lokalnym przybiera formę zmiennych sojuszy, rywalizacji o szlaki handlowe, grabieży, czystek etnicznych i kontroli nad ludnością cywilną.
Konflikt w Sudanie jako przykład słabości i kruchości państwa
Jedną z najbardziej użytecznych perspektyw interpretacyjnych jest teoria państwa kruchego lub słabego. Sudan od dawna wykazywał cechy państwa o ograniczonej zdolności do sprawowania monopolu na legalne użycie przemocy, zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom, prowadzenia skutecznej administracji i integrowania terytorium. Formalne istnienie instytucji państwowych nie oznaczało ich realnej skuteczności. W wielu regionach to nie państwo, lecz lokalne układy militarne, etniczne i ekonomiczne decydowały o porządku społecznym.
Max Weber definiował nowoczesne państwo poprzez monopol na legalne użycie przemocy. W przypadku Sudanu monopol ten był od dawna podważony. Władze centralne delegowały przemoc na milicje, uzbrajały aktorów peryferyjnych i wykorzystywały podmioty paramilitarne do realizacji celów politycznych. W krótkiej perspektywie mogło to wydawać się skuteczne, ale w dłuższym okresie doprowadziło do „rozszczepienia” aparatu przemocy. RSF stały się produktem państwa, który uniezależnił się od niego i rzucił mu wyzwanie.
Słabość państwa należy też rozumieć społecznie i gospodarczo. Sudan boryka się z głębokimi nierównościami regionalnymi, marginalizacją peryferii, kryzysami żywnościowymi, słabą infrastrukturą i ograniczonym zaufaniem do centrum. Państwo nie zdołało wytworzyć trwałej wspólnoty politycznej, która byłaby silniejsza niż lokalne lojalności i interesy grupowe. Taka sytuacja sprzyja przemocy, ponieważ grupy zbrojne łatwiej mobilizują ludzi, odwołując się do strachu, ochrony wspólnoty lub dostępu do zasobów.
„Nowe wojny” i przemoc wobec ludności cywilnej
Koncepcja „nowych wojen”, rozwijana przede wszystkim przez Mary Kaldor, wskazuje, że wiele współczesnych konfliktów różni się od klasycznych wojen międzypaństwowych. Charakteryzują je zatarcie granic między wojną, przestępczością zorganizowaną a masowymi naruszeniami praw człowieka; decentralizacja aktorów; finansowanie przez nieformalne sieci; a także skierowanie przemocy przede wszystkim przeciwko ludności cywilnej. Konflikt sudański w znacznym stopniu wpisuje się w ten model.
Po pierwsze, działania wojenne mają charakter nie tylko militarny, lecz również terrorystyczny i grabieżczy. Raporty organizacji międzynarodowych oraz doniesienia medialne wskazują na masowe naruszenia praw człowieka, grabieże, przemoc seksualną, wymuszone przesiedlenia i ataki na infrastrukturę cywilną. Ludność cywilna nie jest jedynie „ofiarą uboczną” wojny; bardzo często staje się jej bezpośrednim celem. Kontrola nad ludnością, zastraszenie przeciwnika i zmiana struktury demograficznej niektórych obszarów stają się narzędziami prowadzenia wojny.
Po drugie, konflikt ma wyraźny wymiar tożsamościowy, zwłaszcza na poziomie lokalnym. Chociaż w centrum znajduje się walka o władzę między elitami militarnymi, w regionach takich jak Darfur wojna nakłada się na wcześniejsze podziały etniczne, regionalne i plemienne. To zwiększa brutalność przemocy i utrudnia późniejszą rekonstrukcję życia społecznego.
Po trzecie, finansowanie wojny nie opiera się wyłącznie na oficjalnym budżecie państwa. Istotne znaczenie mają kontrola nad handlem, zasobami naturalnymi, przejętym mieniem, lokalnymi opłatami i zewnętrznym wsparciem. W tym sensie wojna staje się samopodtrzymującym się systemem ekonomicznym, a nie wyłącznie instrumentem realizacji celu politycznego.
Ekonomiczne podejście do konfliktu: „greed and grievance”
W badaniach nad konfliktami często wykorzystuje się rozróżnienie między „greed” a „grievance”, czyli między chciwością lub interesem ekonomicznym a poczuciem krzywdy, marginalizacji i niesprawiedliwości. Choć rozróżnienie to bywa krytykowane jako zbyt schematyczne, w przypadku Sudanu pozwala uchwycić ważną dwuznaczność konfliktu.
Z jednej strony wojna ma wyraźny wymiar ekonomiczny. Kontrola nad zasobami, zwłaszcza nad obszarami wydobycia złota, szlakami handlowymi i strategicznymi punktami logistycznymi, wzmacnia zdolność stron do prowadzenia działań zbrojnych. RSF były wielokrotnie opisywane jako formacja, która zbudowała znaczną autonomię finansową dzięki dostępowi do dochodowych sektorów gospodarki. Taka niezależność ekonomiczna czyni z aktora zbrojnego podmiot mniej podatny na presję polityczną i bardziej zainteresowany przedłużaniem konfliktu, jeśli wojna przynosi materialne korzyści elitom dowódczym.
Z drugiej strony nie można ignorować czynników związanych z „grievance”. Sudan to państwo długo naznaczone nierównym rozwojem, marginalizacją regionów peryferyjnych i poczuciem wykluczenia politycznego. W Darfurze, Kordofanie czy innych obszarach peryferyjnych istniały realne podstawy do buntu przeciw centrum. Problem polega na tym, że autentyczne krzywdy społeczne zostały w dużej mierze przechwycone przez uzbrojonych przedsiębiorców przemocy, którzy przekształcili je w zasób mobilizacyjny.
Najbardziej trafne wydaje się więc połączenie obu podejść. Wojna w Sudanie nie jest ani czysto „ekonomiczną” wojną łupieżczą, ani wyłącznie politycznym buntem skrzywdzonych. Jest konfliktem, w którym krzywdy historyczne, nierówności i lokalne napięcia zostały splecione z walką o władzę i z gospodarką wojenną.
Prywatyzacja przemocy i militaryzacja polityki
Jednym z kluczowych trendów współczesnych konfliktów jest prywatyzacja przemocy. Nie oznacza ona jedynie obecności firm wojskowych, lecz szerzej – przekazywanie funkcji bezpieczeństwa podmiotom nie w pełni podporządkowanym państwu. RSF są modelowym przykładem takiego procesu. Choć formalnie działały jako część aparatu bezpieczeństwa, zachowały własne kanały rekrutacji, dowodzenia i finansowania. Były więc zarazem „wewnątrz” i „na zewnątrz” państwa.
Prywatyzacja przemocy ma daleko idące konsekwencje. Po pierwsze, obniża przejrzystość odpowiedzialności. Trudniej ustalić, kto odpowiada za zbrodnie i naruszenia praw człowieka, gdy przemoc wykonują hybrydowe formacje o niejasnym statusie. Po drugie, utrudnia proces pokojowy, ponieważ rozbrojenie i reintegracja takich struktur wymaga nie tylko decyzji politycznej, lecz także likwidacji ich ekonomicznych podstaw. Po trzecie, sprzyja logice wojny permanentnej: formacje uzbrojone posiadają własny interes instytucjonalny w przetrwaniu.
Sudan pokazuje również, jak militaryzacja polityki niszczy perspektywę demokratyczną. Po obaleniu al-Baszira nie doszło do trwałego podporządkowania armii cywilnej kontroli. Przeciwnie, wojskowi i paramilitarni aktorzy zachowali decydujący wpływ na państwo. Oznacza to, że wojna z 2023 roku może być odczytywana jako skrajna konsekwencja nieudanej transformacji. Tam, gdzie aparat przemocy nie został zreformowany, rywalizacja polityczna łatwo przeradza się w rywalizację zbrojną.
Umiędzynarodowienie i regionalizacja konfliktu
Choć wojna w Sudanie jest konfliktem wewnętrznym, nie można jej analizować w oderwaniu od szerszego otoczenia regionalnego i międzynarodowego. Współczesne konflikty zbrojne rzadko pozostają zamknięte w granicach jednego państwa. Sudan graniczy z wieloma niestabilnymi krajami i znajduje się w strategicznym obszarze łączącym Afrykę Północną, Sahel, Rog Afryki i region Morza Czerwonego. To sprawia, że lokalna wojna ma znaczenie geopolityczne.
Regionalizacja konfliktu przejawia się na kilka sposobów. Po pierwsze, państwa sąsiednie oraz aktorzy zewnętrzni mogą wspierać różne strony z powodów strategicznych, gospodarczych lub bezpieczeństwa. Po drugie, przepływy uchodźców destabilizują kraje ościenne i pogłębiają kryzysy humanitarne. Po trzecie, przez granice przemieszczają się broń, bojownicy i towary związane z gospodarką wojenną. Konflikt sudański nie jest więc izolowanym zdarzeniem, lecz elementem szerszego systemu niestabilności regionalnej.
Współczesna literatura dotycząca konfliktów zwraca uwagę, że umiędzynarodowienie wojny nie musi oznaczać formalnej interwencji wojskowej. Często wystarczy wsparcie finansowe, logistyczne, polityczne lub informacyjne dla określonych stron. W efekcie konflikt wewnętrzny staje się długotrwały, bo każda ze stron liczy na zewnętrzne zasoby i nie jest zmuszona do szybkiego kompromisu. Sudan dobrze ilustruje tę tendencję.
Urbanizacja działań wojennych
Bardzo ważnym współczesnym trendem jest urbanizacja konfliktów zbrojnych. Wojna w Sudanie szczególnie wyraźnie objawiła się w Chartumie i innych obszarach zurbanizowanych, gdzie działania zbrojne toczyły się w gęsto zaludnionym środowisku miejskim. To zjawisko ma poważne konsekwencje dla ludności cywilnej i dla samego charakteru wojny.
Walka w miastach prowadzi do ogromnych zniszczeń infrastruktury: szpitali, sieci wodnych, energetycznych, szkół, magazynów żywności i ciągów komunikacyjnych. Jednocześnie utrudnia ewakuację ludności oraz dostarczanie pomocy humanitarnej. W warunkach miejskich granica między celem wojskowym a cywilnym staje się szczególnie nieostra, a każda przerwa w funkcjonowaniu podstawowych usług szybko przeradza się w katastrofę humanitarną.
Urbanizacja wojny wpływa też na logikę działań militarnych. Armia wyposażona w cięższy sprzęt i lotnictwo może mieć przewagę techniczną, ale formacje paramilitarne lepiej adaptują się do walki rozproszonej, do przemieszczania się wśród zabudowy i do kontroli dzielnic poprzez zastraszanie mieszkańców. Oznacza to, że wojna miejska sprzyja przedłużaniu konfliktu i zwiększa jego koszt humanitarny.
Wymiar humanitarny i kryzys ludności cywilnej
Nie da się rzetelnie analizować wojny w Sudanie bez uwzględnienia jej skutków dla ludności cywilnej. Współczesne konflikty zbrojne coraz częściej oceniane są nie tylko przez pryzmat przesunięć frontu czy zmian politycznych, ale przez skalę przymusowych przesiedleń, głodu, załamania opieki zdrowotnej i dezintegracji życia społecznego. Sudan jest pod tym względem przykładem skrajnym.
Masowe przesiedlenia wewnętrzne i ucieczki do krajów sąsiednich pokazują, że wojna nie ogranicza się do starcia formacji zbrojnych, lecz niszczy całe społeczeństwo. Szczególnie dramatyczna jest sytuacja w regionach, gdzie nakładają się na siebie przemoc etniczna, brak ochrony humanitarnej i niedobory żywności. Rozpad systemu opieki zdrowotnej oznacza wzrost śmiertelności nie tylko wskutek bezpośrednich działań wojennych, ale także chorób, niedożywienia i braku leków.
W świetle teorii bezpieczeństwa ludzkiego konflikt sudański ukazuje ograniczenia tradycyjnego, państwocentrycznego myślenia o wojnie. Nawet jeśli jedna ze stron osiągnęłaby przewagę militarną, nie oznaczałoby to automatycznie poprawy bezpieczeństwa ludzi. Bez odbudowy instytucji cywilnych, ochrony praw człowieka i infrastruktury społecznej formalny „koniec wojny” nie przyniesie realnego pokoju.
To ważne także z punktu widzenia nauk o konfliktach: pokój nie może być rozumiany jedynie jako brak otwartych działań zbrojnych. W Sudanie potrzebny byłby pokój pozytywny, czyli taki, który obejmuje odbudowę zaufania, inkluzję polityczną, sprawiedliwszy podział zasobów i mechanizmy odpowiedzialności za zbrodnie. Bez tego konflikt może jedynie wejść w nową fazę.
Czy jest to wojna domowa, wojna hybrydowa czy konflikt wielowymiarowy?
W klasyfikacji konfliktów zbrojnych wojna w Sudanie najczęściej ujmowana jest jako wojna domowa. Taka kategoria jest poprawna, ponieważ działania toczą się w granicach jednego państwa i głównymi stronami są podmioty związane z jego aparatem władzy. Jednocześnie sama etykieta „wojna domowa” nie oddaje pełni zjawiska.
Konflikt ma także cechy wojny hybrydowej, choć nie w najbardziej popularnym sensie kojarzonym z połączeniem działań konwencjonalnych, cybernetycznych i informacyjnych przez państwa. W Sudanie hybrydowość przejawia się raczej w mieszanym charakterze aktorów, metod i źródeł finansowania. Obok regularnych bitew występują grabieże, przemoc tożsamościowa, propaganda, wymuszenia i gospodarka nieformalna. Granica między konfliktem politycznym, wojną domową a przestępczością zorganizowaną jest bardzo cienka.
Najtrafniej byłoby więc mówić o konflikcie wielowymiarowym. Jest to wojna o władzę centralną, wojna o zasoby, wojna o kontrolę nad peryferiami i jednocześnie wojna zakorzeniona w historycznych nierównościach. Takie ujęcie pomaga uniknąć uproszczeń. Nie mamy do czynienia wyłącznie z „chaosem afrykańskim”, jak bywa to stereotypowo przedstawiane, lecz z konfliktem, który odsłania ogólne prawidłowości współczesnych wojen: erozję państwa, decentralizację przemocy, gospodarkę wojenną i marginalizację ludności cywilnej.
Perspektywy rozwiązania konfliktu
Ocena perspektyw zakończenia wojny w Sudanie musi pozostać ostrożna. Dotychczasowe próby mediacji napotykały na zasadniczą przeszkodę: obie główne strony wierzą, że mogą jeszcze poprawić swoją pozycję militarną lub polityczną. W takich warunkach zawieszenia broni są nietrwałe, a rozmowy pokojowe mają ograniczoną skuteczność.
Z perspektywy teorii rozwiązywania konfliktów trwały pokój wymagałby spełnienia kilku warunków. Po pierwsze, konieczne byłoby ograniczenie zewnętrznego wsparcia dla walczących stron. Po drugie, potrzebny byłby realny proces demilitaryzacji polityki, obejmujący podporządkowanie aparatu bezpieczeństwa władzy cywilnej. Po trzecie, niezbędne jest włączenie do procesu pokojowego nie tylko elit zbrojnych, ale także podmiotów cywilnych, regionalnych i społecznych, które zostały zmarginalizowane. Po czwarte, warunkiem długofalowej stabilizacji jest odpowiedź na strukturalne przyczyny konfliktu: nierówności regionalne, marginalizacja peryferii, bezkarność i brak sprawiedliwości przejściowej.
Jednocześnie doświadczenia wielu współczesnych konfliktów pokazują, że proces pokojowy oparty wyłącznie na podziale stanowisk między dowódcami wojskowymi rzadko przynosi trwały rezultat. Jeśli wojna stworzyła własną ekonomię przemocy, to samo porozumienie polityczne nie wystarczy. Potrzebne jest rozbrojenie sieci finansowania wojny, kontrola nad zasobami naturalnymi i odbudowa administracji lokalnej.
Zakończenie
Konflikt zbrojny w Sudanie jest jednym z najbardziej wyrazistych przykładów współczesnej wojny wewnętrznej, w której splatają się słabość państwa, militaryzacja polityki, prywatyzacja przemocy, rywalizacja o zasoby i przemoc wobec ludności cywilnej. Jego analiza pokazuje, że klasyczne rozumienie wojny jako starcia dwóch jasno określonych armii o cele polityczne jest dziś niewystarczające. Wojna w Sudanie ma charakter wielowymiarowy: jest jednocześnie walką o władzę centralną, konfliktem o kontrolę nad gospodarką wojenną, następstwem nieudanej transformacji politycznej i przejawem głębokiego kryzysu państwowości.
Wykorzystane w pracy teorie i trendy pozwalają uchwycić różne poziomy tej wojny. Perspektywa państwa kruchego wyjaśnia, dlaczego Sudan nie zdołał utrzymać monopolu na przemoc. Koncepcja „nowych wojen” pomaga zrozumieć centralną rolę ludności cywilnej jako celu przemocy i znaczenie nieformalnych sieci finansowania. Podejście „greed and grievance” pokazuje, że interes ekonomiczny i realne poczucie krzywdy nie wykluczają się, lecz współwystępują. Z kolei analiza umiędzynarodowienia, urbanizacji walk i kryzysu humanitarnego ukazuje, że konflikt sudański wpisuje się w najważniejsze tendencje współczesnych wojen.
Sudan jest więc nie tylko dramatycznym przypadkiem regionalnym, ale także ważnym studium współczesnej przemocy politycznej. Jego los przypomina, że tam, gdzie państwo przez lata buduje władzę na fragmentaryzacji aparatu bezpieczeństwa, marginalizacji społeczeństwa i instrumentalizacji lokalnych konfliktów, wojna nie jest przypadkiem, lecz niemal logiczną konsekwencją. Największą cenę za tę logikę płaci jednak nie elita wojskowa, lecz zwykli obywatele, dla których konflikt oznacza utratę domu, bezpieczeństwa, środków do życia i nadziei na pokojową przyszłość.
Bibliografia
Collier, Paul, Hoeffler, Anke, „Greed and Grievance in Civil War”, Oxford Economic Papers, 2004.
Kaldor, Mary, New and Old Wars: Organized Violence in a Global Era, Stanford University Press.
Rotberg, Robert I. (red.), When States Fail: Causes and Consequences, Princeton University Press.
Tilly, Charles, Coercion, Capital, and European States, AD 990–1992, Blackwell.
Weber, Max, Polityka jako zawód i powołanie.
African Union, komunikaty i materiały dotyczące sytuacji w Sudanie.
Amnesty International, raporty dotyczące naruszeń praw człowieka w Sudanie.
Crisis Group, analizy dotyczące konfliktu w Sudanie.
Human Rights Watch, raporty dotyczące konfliktu w Sudanie.
OCHA – United Nations Office for the Coordination of Humanitarian Affairs, aktualizacje dotyczące sytuacji humanitarnej w Sudanie.
UNHCR, dane i raporty dotyczące uchodźców i przesiedleń związanych z konfliktem w Sudanie.
United Nations News oraz materiały ONZ dotyczące wojny w Sudanie.

Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się