Napisz list do kolegi, wcielając się w rolę „cierpiącego Wertera”.
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 18.07.2024 o 21:08
Rodzaj zadania: List
Dodane: 18.07.2024 o 20:29
Streszczenie:
List do przyjaciela Bartka opisujący spotkanie z dziewczyną w parku, które zmienia życie narratora. Nieśmiały początek, emocjonująca rozmowa i radość z nowego przyjaciela. ?
List do Bartka w roli „cierpiącego Wertera”
Drogi Bartku,Piszę do Ciebie z uczuciem, które przenika przez każdą komórkę mojego ciała. Kiedy pomyślałem o tym, do kogo mógłbym zwrócić się w tej chwili najbardziej osobistej i wręcz przerażającej dla mojej duszy, to Ty jesteś pierwszą osobą, która przyszła mi na myśl. Twoja dyskrecja, szczera przyjaźń i umiejętność wysłuchania zawsze dodawały mi otuchy. Powiedziałeś mi kiedyś, że będziesz moim powiernikiem w każdej trudnej chwili, a ja mam zamiar skorzystać z tej obietnicy teraz, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
Przez ostatnie dni przeżyłem coś, co wydaje się być niewyjaśnionym mglistym uczuciem – czymś między miłością a zauroczeniem. Pozwól, że opowiem Ci to od początku...
I. Pierwsza część listu
Kilka dni temu, podczas jednej z moich codziennych wizyt w parku, spotkałem ją – dziewczynę o niebiańskim uśmiechu i wzroku, który zdawał się przenikać moje duszne mury. Usiadła na ławeczce obok dzikich kaczek. Wyciągnęła gazetę z torebki i zaczęła czytać, nie zwracając uwagi na otaczający ją świat. Z początku moje serce biło spokojnie, ale potem zaczęło drżeć, jakby wewnętrzny kompas po raz pierwszy wskazywał prawdziwy kierunek.I oto pojawił się problem – byłem zdumiony siłą uczucia, które wzbudziła we mnie ta nieznajoma. Nie miałem odwagi podejść do niej, choć tak bardzo chciałem. Obawy przed wyznaniem uczucia przed kimś, kogo ledwo znałem, wydawały się paraliżujące. W głębi serca wiedziałem, że jeśli tego nie zrobię, będę tego żałował przez resztę życia. A jednak nie potrafiłem uczynić tego kroku.
II. Druga część listu
Powróciłem do parku następnego dnia, licząc na ponowne spotkanie. Moje serce wypełniała nadzieja, że zobaczę ją znowu. Czekałem w miejscu, gdzie zazwyczaj siedziała, ale z każdą chwilą moja nadzieja malała. Wreszcie, gdy już miałem zrezygnować, zauważyłem ją na horyzoncie. Uśmiechnęła się przyjaźnie, pomachała do mnie, a moje serce zalała fala ciepła. Było to dla mnie jak znak, że powinienem ją poznać.Zastanawiałem się, co powinienem powiedzieć, jak zacząć rozmowę. Codziennie obiecywałem sobie, że następnego dnia zbiorę się na odwagę i podejdę do niej. Jednak każda próba kończyła się na niczym. Jednym razem unikałem jej wzroku, innym bałem się, że moje początkowe słowa będą niedostateczne, by wyrazić, co naprawdę czuję.
III. Trzecia część listu
Kolejny dzień przyniósł rozczarowanie. Dziewczyna nie pojawiła się w parku. Czekałem do późnego popołudnia, a potem, pełen przygnębienia i poczucia straty, powróciłem do domu. Moje myśli były pełne wspomnień krótkich spotkań z nią, a serce tęskniło za czymś, co nigdy nie rozkwitło. Czułem się samotny i zagubiony, a jedyną osobą, z którą naprawdę chciałem porozmawiać, byłeś Ty, Bartku. Twoje słowa i wsparcie zawsze przynosiły mi ukojenie w najtrudniejszych chwilach.IV. Ostateczne spotkanie w parku
Postanowiłem, że jeszcze raz odwiedzę park. To miała być moja ostatnia próba. Droga do parku była pełna rozbawionych dzieci i zakochanych par – ich radość była dla mnie niczym sól w ranie, przypominając o tym, co mogłem stracić. Gdy dotarłem na miejsce, serce zabiło mocniej – ona była tam, siedziała na tej samej ławeczce, wpatrzona w jezioro.Odwaga, której brakowało mi do tej pory, nagle się pojawiła. Powolnym krokiem podszedłem do niej, starając się, by serce nie wyskoczyło mi z piersi.
V. Kulminacja
- „Cześć” – zacząłem nieśmiało – „Nie widziałem cię ostatnio z gazetą. Czy coś ciekawego w niej było?”Ona spojrzała na mnie zaskoczona, ale jej uśmiech szybko rozwiał moje wątpliwości.
- „Cześć” – odpowiedziała – „Myślałam, że tylko ja cię obserwuję. Twoja obecność tutaj zawsze była dla mnie miłym aspektem dnia.”
Nasza rozmowa zaczęła się od drobiazgów, ale szybko przeszliśmy na bardziej osobiste tematy. Dowiedziałem się, że ma na imię Ania. Spacerowaliśmy razem po parku, śmiejąc się i rozmawiając jakbyśmy znali się od lat.
VI. Zakończenie
Bartku, moje serce jest teraz pełne radości, której wcześniej nie znałem. Znajomość z Anią otworzyła przede mną nowe drzwi, których wcześniej nie miałem odwagi nawet zauważyć. Chciałbym, żebyś ją poznał – jestem pewien, że polubisz ją tak samo jak ja. Dziękuję Ci za to, że zawsze jesteś przy mnie, gotów wysłuchać i wesprzeć. Nie mogę się doczekać naszego spotkania.Pozdrawiam Cię serdecznie i oczekuję z niecierpliwością, by podzielić się z Tobą nowymi radościami mojej duszy.
Twój zawsze wdzięczny przyjaciel,
Paweł
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 18.07.2024 o 21:08
O nauczycielu: Nauczyciel - Marcin T.
Od 13 lat pracuję w liceum i przygotowuję do matury, a młodszych uczniów — do egzaminu ósmoklasisty. Uczę planowania, selekcji przykładów i konsekwentnego stylu, który zdobywa punkty. Na lekcjach jest rzeczowo i spokojnie, pracujemy na konkretnych kryteriach. Uczniowie cenią przewidywalność, porządek i poczucie kontroli nad tekstem.
-- Wypracowanie bardzo dobrze oddaje atmosferę epoki romantyzmu poprzez wcielenie się w rolę cierpiącego Wertera.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się