Co mnie bawi, gdy inni deklarują, że nie przeczytali obowiązkowej lektury?
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 14.02.2026 o 10:20
Rodzaj zadania: Rozprawka
Dodane: 12.02.2026 o 13:03

Streszczenie:
Odkryj, dlaczego deklaracje o nieczytaniu lektur szkolnych budzą uśmiech i co zyskasz, poznając obowiązkowe klasyki polskiej literatury.
W polskich szkołach średnich czytanie lektur szkolnych jest obowiązkowe. Niestety, wielu uczniów deklaruje, że nie przeczytało żadnej z nich. Często wywołuje to uśmiech na mojej twarzy, bo chociaż na pierwszy rzut oka może wydawać się to błahe, ma to głębsze znaczenie, które postaram się teraz przybliżyć.
Przede wszystkim zastanawia mnie, skąd bierze się ta chęć pochwalenia się brakiem znajomości lektur. Dla niektórych uczniów takie deklaracje mogą być wyrazem buntowniczego stylu życia, w którym manifestują swoją niezależność i sprzeciw wobec szkolnego systemu. Jednak, paradoksalnie, w ich próbie odrzucenia tego, co obowiązkowe, dostrzegam zabawną niekonsekwencję. Skoro nie interesuje ich czytanie, dlaczego tak chętnie eksponują swoją nieznajomość literatury? W rzeczywistości, czytanie książek i zdobywanie wiedzy jest jednym z najważniejszych sposobów na rozwijanie swojej osobowości, pogłębianie wiedzy o świecie i zrozumienie innych ludzi.
Zacznijmy od klasyki polskiego literackiego kanonu, jaką jest "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza. Utwór ten, stanowiący epos narodowy, jest nie tylko obowiązujący w szkołach, ale również absolutnie fundamentalny dla polskiej tożsamości. Czy można zrozumieć polską kulturę, historię i mentalność bez przeczytania dzieła Mickiewicza? Kiedy słyszę deklaracje, że ktoś nigdy nie przeczytał "Pana Tadeusza", przypomina mi się fraza z samego poematu: "Litwo! Ojczyzno moja!". To przypomina o głębokiej więzi z tradycją narodową, którą niektórzy uczniowie zdają się ignorować. A przecież ta epicka opowieść o przeszłości i wartości narodowych jest kluczem do zrozumienia polskiej historii i kultury.
Podobnie ma się sprawa z "Lalką" Bolesława Prusa. Powieść ta, uważana za jedno z najważniejszych dzieł polskiej prozy XIX wieku, jest prawdziwą kopalnią wiedzy o społeczeństwie przełomu wieków. Jest to swoiste studium postawy ludzi wobec przemian społecznych i ekonomicznych, jakie miały miejsce w tamtym czasie. Ignorowanie "Lalki" to nie tylko omijanie jednej książki w szkolnym programie, ale także rezygnacja z okazji, by zrozumieć procesy historyczne i społeczne, które miały fundamentalne znaczenie dla kształtowania naszej współczesności. Kiedy moi rówieśnicy deklarują, że nie przeczytali "Lalki", trudno mi powstrzymać uśmiech, widząc jak wiele tracą, nie dostrzegając w niej uniwersalnych problemów, które są obecne i dzisiaj.
Kolejnym interesującym przypadkiem jest powieść "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza, która poprzez groteskowe i absurdalne ukazanie rzeczywistości, porusza problemy tożsamości, dojrzałości i kształtowania się jednostki w społeczeństwie. Gombrowicz celnie uderza w naszą skłonność do ulegania społecznej presji i wpychania się w sztywne ramy norm i oczekiwań. Mimo, że jest to utwór pełen trudnych do zrozumienia symboli i aluzji, to jednak stanowi niezwykłą okazję do refleksji nad samym sobą. Gdy słyszę, że ktoś nie przeczytał "Ferdydurke", nie mogę się nie uśmiechnąć, myśląc o tym, ile tracą nie mając styczności z tą błyskotliwą krytyką społecznej hipokryzji.
Na koniec warto wspomnieć o jednych z najistotniejszych utworów współczesnej literatury, takich jak "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Ta dramatyczna relacja z życia w łagrze jest świadectwem niewyobrażalnego cierpienia i okrucieństwa, ale również niezłomności ludzkiego ducha. W dzisiejszym świecie, tak bardzo odległym od czasów totalitaryzmów, lektura tego rodzaju dzieł ma ogromne znaczenie dla zrozumienia trudnej przeszłości i cenienia wolności, którą mamy teraz. Brak znajomości takich książek wśród moich rówieśników bawi mnie, ale zarazem smuci, bo świadczy o ich braku świadomości historycznej.
Podsumowując, deklaracje o nieczytaniu obowiązkowych lektur szkolnych wywołują uśmiech na mojej twarzy, ponieważ zawierają w sobie pewien paradoks: chwalą się swoją niewiedzą, nie zdając sobie sprawy, jak wielką stratą dla nich są nieprzeczytane książki. Lektury szkolne to nie tylko punkt programu edukacyjnego, ale przede wszystkim okazja do rozwoju intelektualnego, emocjonalnego i moralnego. Omijając je, moi rówieśnicy zamykają sobie drogę do głębszego zrozumienia siebie, swojej historii i świata.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 14.02.2026 o 10:20
O nauczycielu: Nauczyciel - Tomasz C.
Od 13 lat pracuję w liceum — przygotowuję do matury i wspieram ósmoklasistów. Uczę, jak analizować polecenie, budować logiczną strukturę i dopracować styl bez „lania wody”. Na moich lekcjach krótkie podsumowania i checklisty pomagają utrzymać porządek w pracy. Uczniowie często mówią, że dzięki temu czują, iż wiedzą, co robią i po co.
Świetna, spójna argumentacja i dobór przykładów (Mickiewicz, Prus, Gombrowicz, Herling) — tekst klarowny i refleksyjny.
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się