Rozprawka

Stan wojenny z perspektywy obcokrajowca. Omów zagadnienie na podstawie opowiadania Profesor Andrews w Warszawie Olgi Tokarczuk. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 10.07.2024 o 18:07

Średnia ocena:4 / 5

Rodzaj zadania: Rozprawka

Streszczenie:

Rozprawka analizująca doświadczenia stanu wojennego w Polsce z perspektywy obcokrajowca oraz natury w opowiadaniu "Profesor Andrews w Warszawie" i nowelce "Rozdziobią nas kruki, wrony" podkreśla brak zrozumienia przemocy i potrzebę empatii w ekstremalnych sytuacjach. ?

Stan wojenny w Polsce, wprowadzony 13 grudnia 1981 roku przez Wojskową Radę Ocalenia Narodowego (WRON) na czele z generałem Wojciechem Jaruzelskim, był jednym z najbardziej traumatycznych epizodów w historii współczesnej Polski. Decyzja ta była bezprecedensowym aktem terroru wobec własnego narodu, wprowadzając godzinę policyjną, ograniczając komunikację i wprowadzając masowe aresztowania działaczy opozycji. Ponad czterdzieści lat później, dla wielu wydarzenia te mogą wydawać się odległym fragmentem historii, jednak ich echa wciąż są odczuwalne. Stan wojenny nie tylko wpłynął na codzienne życie Polaków, ale również wywołał szeroki oddźwięk na arenie międzynarodowej.

Celem niniejszej rozprawki jest zrozumienie doświadczeń stanu wojennego z perspektywy obcokrajowca. Podstawą analizy będzie opowiadanie Olgi Tokarczuk "Profesor Andrews w Warszawie" oraz wybrane konteksty literackie, zwłaszcza nowelka Stefana Żeromskiego "Rozdziobią nas kruki, wrony". Ujęcie zagadnienia z zewnętrznego punktu widzenia pozwoli na dostrzeżenie potworności tych wydarzeń, dając wgląd w sposób, w jaki są one odbierane przez osoby niezwiązane bezpośrednio z sytuacją.

Część I: Analiza opowiadania "Profesor Andrews w Warszawie" Olgi Tokarczuk

do opowiadania i postaci głównego bohatera

"Profesor Andrews w Warszawie" Olgi Tokarczuk to opowiadanie, które, poprzez losy głównego bohatera, przedstawia obraz polskiego stanu wojennego widziany oczami obcokrajowca. Profesor Andrews, brytyjski psychiatra przybywający do Warszawy na konferencję naukową, nagle znajduje się w środku wydarzeń, których nie rozumie i nie potrafi w pełni ocenić. Jego postać jest szczególnie interesująca, ponieważ ze względu na nieznajomość języka polskiego oraz kontekstu historycznego, doświadcza on pewnego rodzaju kulturowego i emocjonalnego szoku.

Andrews, zasymilowany do bezpiecznej i dobrze zorganizowanej rzeczywistości Zachodu, zderza się nagle z chaosem i grozą wschodnioeuropejskiego stanu wojennego. Jego niezdolność do komunikacji oraz brak zrozumienia specyfiki sytuacji stają się kluczowe dla przedstawienia drastycznych różnic między jego dotychczasowym życiem a brutalną rzeczywistością, w której się znalazł.

Obraz Polski i stanu wojennego widziany jego oczami

Przed wprowadzeniem stanu wojennego, profesor Andrews doświadcza Warszawy jako miasta o bogatej historii i kulturze, jednak jego percepcja zaczyna się zmieniać wraz z wybuchem wydarzeń 13 grudnia. Chaotyczna i zdezorientowana reakcja przewodniczki, telefoniczna rozmowa pełna napięcia i wreszcie nagłe przerwanie konferencji naukowej są pierwszymi sygnałami, że coś jest nie tak.

Profesor obserwuje paradoksalny spokój miasta przetykany obrazami brutalności i ludzkiego cierpienia. Zamykanie instytucji, czołgi na ulicach, a także pojawienie się milicji i wojska staje się dla niego świadectwem irracjonalnych i niepojętych wydarzeń. To, co dla Polaków było rzeczywistością codzienną, dla Andrewsa staje się surrealistycznym koszmarem.

Konfrontacja z brutalną rzeczywistością

Profesor Andrews, będąc psychiatrą, stara się zrozumieć sytuację poprzez swoją wiedzę naukową. Analizuje, rozważa i próbują znaleźć logiczne wyjaśnienie szaleństwa, które go otacza. Teoria projekcji umysłu, którą zna z własnej profesji, nie jest jednak wystarczająca, by pojąć irracjonalność rzeczywistości stanu wojennego. Dla Andrewsa sytuacja jest rówieśnikiem szaleństwa, które przekracza jego zdolności analizy.

Nie mogąc się odnaleźć, przechodzi przez stany skrajnego marazmu, instynktownego działania i poczucia bezradności. Ostatecznie postrzega Warszawę jako ponure czyste piekło, gdzie chaos i przemoc zdają się nie mieć żadnego zasady. Profesor staje się zakładnikiem sytuacji, której nie może pojąć ani przewidzieć.

Symboliczne znaczenie przewodniczki Beatrycze

Postać przewodniczki Beatrycze, która towarzyszy profesorowi Andrewsowi, nawiązuje do motywu przewodnika z dantejskiego "Boskiej Komedii". Beatrycze wprowadza profesora w świat chaosu, będąc symbolem odmiennej kultury i zagubionej duszy. Podobieństwo do dantejskiego czyśćca jest celowe: Warszawa stanu wojennego staje się miejscem przejścia, miejscem niepewności i terroru.

Przewodniczka, mimo swoich starań, jest również ofiarą wydarzeń, której nie może kontrolować. Jej postać ukazuje, jak wiele osób było dotkniętych bezpośrednio przez brutalność stanu wojennego, nawet jeśli same starały się pomóc innym.

Akt empatii jako wyjście z chaosu

W opowiadaniu Tokarczuk ważną rolę odgrywa motyw empatii jako sposobu na przezwyciężenie izolacji i chaosu. Dozorca, który częstuje profesora bimbrem i odprowadza go do ambasady, jest przykładem, że nawet w skrajnych warunkach mogą przetrwać podstawowe ludzkie odruchy dobroci. Akt ten, choć prosty, ma głębokie symbolicze znaczenie: pokazuje, że mimo przemoc i terroru można znaleźć promyk nadziei w ludzkiej dobroci.

Część II: Analiza nowelki "Rozdziobią nas kruki, wrony" Stefana Żeromskiego

do nowelki

Nowelka Stefana Żeromskiego "Rozdziobią nas kruki, wrony" przedstawia obraz konfliktu z perspektywy przyrody, symbolizowanej przez postać konia. Nowelka ukazuje brutalność powstańczego zrywu i jego tragiczne skutki, jednak jest to historia widziana z zewnętrznego, niemalże bezstronnego punktu widzenia. Koń, będący symbolem istoty spoza konfliktu, obserwuje ludzkie działania z perspektywy istoty niezwiązaną z dramatem wojennym, podobnie jak profesor Andrews w opowiadaniu Tokarczuk.

Porównanie perspektyw: obcokrajowiec i natura

Obie postacie – obcokrajowiec Andrews i koń z nowelki Żeromskiego – pełnią rolę obserwatorów, którzy nie są w stanie w pełni zrozumieć ani ocenić przyczyn ludzkiej przemocy. Andrews, będąc obcokrajowcem, patrzy na polski stan wojenny ze zdumieniem i niezrozumieniem. Koń natomiast, jako część przyrody, doświadcza konfliktu jako zewnętrzny obserwator, nieświadomy jego przyczyn.

Nieznajomość kontekstu historycznego i języka przez profesora Andrewsa odbija się echem w braku zrozumienia ludzkich działań przez konia. Oba przypadki podkreślają irracjonalność i brutalność przemocy, która wydaje się być poza ich percepcją i zdolnościami analizy.

Symboliczne znaczenie konia w utworze Żeromskiego

Koń w nowelce Żeromskiego staje się nieświadomą ofiarą ludzkiego szaleństwa. Jego "rżenie" w obliczu tragedii jest symbolicznym wyrzutem i przejawem cierpienia, który nie znajduje odpowiedzi w ludzkim kontekście. Podobnie jak Andrews, który nie może zrozumieć przyczyn chaosu w Polsce, koń staje się wyrazicielem niezrozumienia i cierpienia w obliczu niezrozumiałej przemocy.

Przemoc w nowelce Żeromskiego jest równie bezsensowna jak sytuacja stanu wojennego widziana oczami profesora Andrewsa. Kruki i wrony, które rozdziobują zwłoki, są symbolicznym wyrazem bestialstwa, które następuje po ludziach. Ten obraz podkreśla dramatyzm i beznadziejność sytuacji, w której życie i śmierć tracą swoje dotychczasowe znaczenie.

Podsumowanie

Perspektywa obcokrajowca, jaką przedstawia postać profesora Andrewsa w opowiadaniu Olgi Tokarczuk, i obraz konfliktu widzianego oczami istoty spoza konfliktu, jak w nowelce "Rozdziobią nas kruki, wrony" Stefana Żeromskiego, pozwalają na głębsze zrozumienie irracjonalności i brutalności stanu wojennego. Oba utwory ukazują, jak przemoc i chaos mogą być postrzegane przez osoby niezwiązane bezpośrednio z sytuacją, podkreślając niezrozumienie i bezsens własnoręcznie wytworzonych konfliktów.

Zarówno Andrews, jak i koń stają się symbolem zewnętrznego obserwatora, którego brak zrozumienia podkreśla dramatyzm i złożoność ludzkiego cierpienia. Elementem, który łączy oba utwory, jest motyw ludzkiej empatii. W opowiadaniu Tokarczuk, gest dozorcy jest aktem nadziei i dobroci, które przetrwają nawet w najtrudniejszych czasach. Natomiast w nowelce Żeromskiego, koń reprezentuje cierpienie i niewinność, które również wskazują na potrzebę empatii i współczucia.

W ten sposób oba utwory podkreślają uniwersalne wartości ludzkiej empatii, które mogą stać się mostem łączącym różne kultury i pozwalające na zrozumienie w najbardziej ekstremalnych warunkach. Dzięki zewnętrznej perspektywie, możemy zyskać głębszy wgląd w tragedie narodowe, co z kolei skłania nas do refleksji nad uniwersalnością ludzkich doświadczeń i wartości w konfrontacji z terrorem i chaosem.

Napisz za mnie rozprawkę

Ocena nauczyciela:

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 10.07.2024 o 18:07

O nauczycielu: Nauczyciel - Agata K.

Od 9 lat pracuję w liceum ogólnokształcącym i wspieram uczniów w budowaniu pewności w pisaniu. Wspieram w przygotowaniu do ważnych egzaminów, rozwijając myślenie krytyczne oraz umiejętność jasnego formułowania tez. Na lekcjach dbam o życzliwą atmosferę i konkretne wskazówki, dzięki którym praca z tekstem staje się praktycznym narzędziem, a nie tylko zbiorem reguł. Moi uczniowie doceniają spokojne tempo pracy, uporządkowane notatki i strategie, które przekładają się na lepsze wyniki.

Ocena:5/ 511.07.2024 o 8:10

Doskonałe opracowanie, które głęboko analizuje Stan Wojenny z perspektywy obcokrajowca na podstawie opowiadania Olgi Tokarczuk oraz nowelki Stefana Żeromskiego.

Wykazano głęboką wrażliwość na kwestię empatii w obliczu przemocy i chaosu, oraz trafnie wskazano na uniwersalność ludzkich doświadczeń i wartości. Doskonałe wykorzystanie kontekstu historycznego oraz literackiego, a także świetna analiza postaci i symboliki w utworach. Gratulacje za profesjonalizm i głęboką refleksję. Doskonała praca!

Komentarze naszych użytkowników:

Ocena:5/ 513.12.2024 o 2:31

Dzięki za ten artykuł, naprawdę pomógł mi w pisaniu! ?

Ocena:5/ 515.12.2024 o 10:12

Fajnie, że poruszyliście temat empatii, ale jak cudzoziemcy to naprawdę odbierali? ?

Ocena:5/ 516.12.2024 o 23:00

Myślę, że dla nich to musiało być szokujące, nie mieli pojęcia, co się dzieje w Polsce.

Ocena:5/ 519.12.2024 o 15:53

Zgadzam się! Ten brak zrozumienia sprawia, że sytuacja była jeszcze gorsza.

Oceń:

Zaloguj się aby ocenić pracę.

Zaloguj się