Streszczenie

W pustyni i w puszczy - wyobraź sobie, że znalazłeś się na pustyni. Napisz swoją relację w formie kartki z pamiętnika

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 8.07.2024 o 8:46

Średnia ocena:5 / 5

Rodzaj zadania: Streszczenie

Streszczenie:

Relacja z porwania i podróży przez pustynię, doświadczenie strachu, wyczerpania, bezsilności i nadziei na odnalezienie pomocy. Monotonia i zmaganie o przetrwanie w egzotycznym środowisku.

Wpustyni i w puszczy - wyobraź sobie, że znalazłeś się na pustyni. Napisz swoją relację w formie kartki z pamiętnika

---

Historię mojego pobytu na pustyni zacznę od krótkiego wprowadzenia do kontekstu, z którego wszyscy mogli się inspirować - powieści Henryka Sienkiewicza "W pustyni i w puszczy". Opowieść ta jest jednym z najbardziej znanych dzieł literatury polskiej, opisującym niezwykłe przygody Stasia Tarkowskiego i Nel Rawlison, którzy zostali porwani przez Beduinów na terenie Egiptu. W tle ich podróży przewija się egzotyczne środowisko Afryki, a czytelnik prowadzony przez liczne zawirowania przygód bierze udział w skomplikowanej grze przetrwania. Ich historia wprowadza nas w świat odwagi, wytrwałości oraz niezwykłej podróży przez różnorodne tereny, od pustyń po puszcze.

---

Główna część

Poniedziałek

Porwanie:

Dziś zaczęła się moja najbardziej przerażająca przygoda. Zostałam nagle porwana przez Beduinów, bez żadnego ostrzeżenia czy wyjaśnienia. Siedząc na grzbiecie wielbłąda, czułam ogarniające mnie fale strachu i niepewności. Każde ich szarpnięcie prowadzące mnie przez morze piasku tylko pogłębiało moje poczucie bezsilności. Chciałam uciekać, krzyczeć, ale byłam zbyt słaba i przerażona.

Podróż przez pustynię:

Otaczał mnie bezkres piasku, gdziekolwiek spojrzałam. Pustynia była jak nieskończona pustka, bez życia ani cienia. Słońce paliło moją skórę, sprawiając, że każda chwila wydawała się być niekończącą się torturą. Jazda na wielbłądzie była strasznie niekomfortowa; każdy jego krok powodował nieustanne kołysanie, które z czasem stawało się bolesne. Zmęczenie i ból przeszywały moje ciało, ale nawet w najtrudniejszych chwilach musiałam trzymać się mocno, żeby nie spaść.

Brak komunikacji:

Próbowałam nawiązać rozmowę z Beduinami, jednak odpowiadało mi jedynie milczenie. Brak możliwości porozumienia tylko potęgował moje poczucie izolacji i dezorientacji. Wzrok Beduinów pozostawał niewzruszony, nie reagowali ani na moje pytania, ani na moje błagania o litość. Czułam się jakby został odcięta od wszystkiego, co kiedykolwiek znałam.

Fizyczne cierpienie:

Pragnienie stawało się coraz bardziej nieznośne. Każda kropla wody, którą dostałam, była jak ratunek, jednak nie przynosiła ona długo wyczekiwanej ulgi. Mimo osłaniania się ubraniami i zakrywania głowy, skwar słońca wciąż był nie do zniesienia. Każdy oddech zdawał się parzyć moje płuca, a pot lał się ze mnie strumieniem.

Monotonia pustyni:

Wszystko dookoła zdawało się być takie same - niekończące się piaski, bez żadnych punktów orientacyjnych. Czułam, że mimo ciągłego ruchu stoimy w miejscu. Monotonia krajobrazu przytłaczała mnie, wprowadzając w uczucie bezczasowości.

Nocleg:

Na koniec zapadł zmrok i w obozie mogłam w końcu odpocząć. Zmęczona i wycieńczona zasnęłam niemal natychmiast. Sen przyniósł mi ulgę, choć na chwilę mogłam zapomnieć o strachu i niepewności.

Wtorek

Poranek na pustyni:

Poranek na pustyni przywitał mnie chłodem i rześkim powietrzem. Był to wydobywający chwilową ulgę moment przed początkiem kolejnego męczącego dnia. Obóz został zwinięty szybko, nie dając mi wiele czasu na przygotowania, i szybko ruszyliśmy w dalszą drogę.

Rutyna dnia:

Dzień na pustyni to nieustanne zmaganie z słońcem, pragnieniem i milczeniem Beduinów. Monotonia była wszechobecna, nieznośne słońce biło z nieba, a rytmiczne kołysanie wielbłąda wprawiało mnie w stan niemocy. Każda chwila była taka sama jak poprzednia, jakby czas stanął w miejscu.

Myśli o innych:

Nie mogłam przestać myśleć o innych porwanych. Co z nimi? Czy są bezpieczni? Moje troski rosły z każdą chwilą, a niepewność o ich los dodawała tylko do mojego poczucia bezsilności.

Zmęczenie i zasypianie:

Próbowałam zapanować nad swoimi emocjami, obserwując gwiazdy na niebie. Niektóre z gwiazdozbiorów były mi nieznane, inne z kolei przypominały o domu. Patrzenie na gwiazdy przyniosło mi chwilowe ukojenie, ale zmęczenie w końcu zwyciężyło i zasnęłam.

Środa

Kolejna monotonia dnia:

Kolejny dzień przyniósł powtórzenie rutynowych doświadczeń. Piach, upał, pragnienie, jazda na wielbłądach i milczenie Beduinów stawały się niemal nie do zniesienia. Każda chwila była męcząca, a smród wielbłądów przenikał wszystko dookoła.

Brak perspektywy:

Uczucie dezorientacji narastało. Gdzie ich prowadzą? Jaki jest nasz cel? Poczucie braku perspektywy pogłębiało mój strach. Pustynia zdawała się nie mieć końca, a ja nie mogłam przestać zadawać sobie pytań bez odpowiedzi.

Ukojenie wieczorem:

Wieczory przynosiły ulgę. Chłodniejsze powietrze i spokój nocy były chwilami, w których mogłam odpocząć. Były to jednak tylko chwilowe wytchnienia przed kolejnym dniem męki.

Czwartek

Zmiana scenerii:

Niespodziewanie dotarliśmy do miasta. To było jak zbawienie po długiej podróży przez pustynię. Brak piasku w oczach i ubraniach był niesamowitą ulgą. Oczywiście, miasto miało swoje wady - było ciasne, brudne i głośne, ale jednocześnie emanowało pięknem i jakąś tajemniczą magią.

Opis miasta:

Miasto kontrastowało z pustynią pod każdym względem. Było pełne życia, hałasów, barw i zapachów. Małe uliczki, wąskie zaułki były pełne ludzi i zwierząt. Mimo swych wad, było to miejsce pełne nadziei po bezmiarze martwego piasku.

Niepokój Beduinów:

Zauważyłam, że Beduini zachowywali się inaczej w mieście. Byli nerwowi, nieustannie się rozglądali i poruszali się szybko. Ich zachowanie budziło we mnie niepokój, ale też nadzieję, że może to oznaczać koniec naszej wspólnej podróży.

Zakończenie podróży:

W końcu dotarliśmy do dużego białego budynku, przed którym Beduini mnie porzucili. Stałam tam bezradna, niepewna, co robić dalej. Było to miejsce nieznane, nowe, ale jednocześnie budzące nadzieję.

Nadzieja:

Okazało się, że ten biały budynek to prawdopodobnie ambasada angielska. Moje oszołomienie powoli przeradzało się w nadzieję. Może tutaj będę mogła otrzymać pomoc i znaleźć drogę do domu.

---

Zakończenie

Podsumowanie uczuć:

Te kilka dni na pustyni to najbardziej przerażający i jednocześnie wyjątkowy okres mojego życia. Choć pełne strachu i wyczerpania, przyniosły mi także nowe doświadczenia i refleksje. Teraz, stojąc przed ambasadą, czuję nadzieję i ulżenie. Może ktoś mi pomoże, może wrócę do swoich bliskich.

Nawiązanie do głównych motywów powieści:

Podobnie jak bohaterowie "W pustyni i w puszczy", musiałam zmierzyć się z niewyobrażalnymi trudnościami. Przetrwanie, nadzieja i odwaga w obliczu nieznanego stają się motywacją i lekcją na przyszłość. Teraz pozostaje mi tylko czekać na to, co przyniesie los.

Pisząc te słowa, zdaje sobie sprawę, jak krucha i jednocześnie silna może być ludzka dusza. Pustynia nauczyła mnie cierpliwości, wytrwałości i nadziei, że nawet w najtrudniejszych chwilach warto wierzyć w lepsze jutro.

---

Pisząc tę relację, starałam się jak najwierniej oddać emocje i otoczenie, abyście mogli w pełni poczuć moje niezwykłe przygody na pustyni.

Napisz dla mnie streszczenie

Ocena nauczyciela:

approveTa praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 8.07.2024 o 8:46

O nauczycielu: Nauczyciel - Joanna A.

Od 9 lat pracuję w liceum i pomagam uczniom uwierzyć, że można pisać dobrze bez „weny”. Przygotowuję do matury i ćwiczę z ósmoklasistami czytanie ze zrozumieniem oraz krótkie formy. Na zajęciach panuje spokój i uważność, a feedback jest jasny i konkretny. Uczniowie mówią, że dzięki temu wiedzą, co poprawić i jak to zrobić.

Ocena:5/ 514.07.2024 o 12:50

Bardzo dobrze napisana relacja z podróży przez pustynię! Twoje opisy sprawiły, że czytelnik mógł poczuć całe emocje i trudy, jakie towarzyszyły ci podczas tego trudnego doświadczenia.

Świetnie wykorzystałeś motywy z powieści "W pustyni i w puszczy" oraz przełożyłeś je na własne doświadczenia. Twoje refleksje na temat nadziei, wytrwałości i odwagi są naprawdę inspirujące. Gratuluję świetnego wypracowania! Jeśli miałbym jedną radę, to zachęciłbym do rozwoju jeszcze bardziej osobistego głosu w tekście. Dzięki temu czytelnik mógłby jeszcze bardziej się z Tobą identyfikować. Ale ogólnie - świetna praca!

Komentarze naszych użytkowników:

Ocena:5/ 59.12.2024 o 7:25

"Super pomocne, nie miałem pojęcia, jak zacząć! Dzięki! ?

Ocena:5/ 510.12.2024 o 13:54

Czemu ci ludzie w ogóle wyruszali w tak niebezpieczne miejsca? Przecież to szaleństwo!

Ocena:5/ 513.12.2024 o 12:25

Myślisz, że to w ogóle możliwe, żeby przetrwać w takiej pustyni bez żadnych zapasów? Jakieś porady?

Ocena:5/ 515.12.2024 o 5:01

Dzięki za pomoc, świetne streszczenie, teraz mogę napisać tę kartkę z pamiętnika!

Oceń:

Zaloguj się aby ocenić pracę.

Zaloguj się