Jesteś członkiem rodziny Freda i idziesz do niego na Wigilię na której zjawia się odmieniony Scrooge- opowiadanie
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 18.01.2024 o 12:54
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 9.01.2024 o 17:50
Streszczenie:
Wigilia u Freda, z obecnością Ebenezera Scrooge'a, nauczyła mnie, że nawet najtwardsze serce może być rozgrzane blaskiem radości i miłości. To prawdziwa lekcja wiary w ludzkie dobro ?.
Wigilia u mojego ciotecznego brata Freda zawsze była pełna radości i ciepła, pomimo faktu, że nasza rodzina nigdy nie należała do szczególnie zamożnych. Wiedziałem, że i tym razem będzie podobnie. W jego domu panowała taka atmosfera, która sprawiała, że nawet największy śnieg i mróz za oknem nie były w stanie ostudzić naszych serc.
Ponieważ jestem zaprzyjaźniony z Fredem, wiedziałem, jak bardzo marzył o tym, aby w tę wyjątkową noc dołączył do nas jego wujek, Ebenezer Scrooge – ten sam, którego skąpstwo i zgorzknienie były znane w całym Londynie. Fred, choć niejednokrotnie odrzucany, corocznie zapraszał wuja, wierząc, że magia świąt jest w stanie przełamać lody nawet w najtwardszych sercach.
Tegoroczna Wigilia nie zapowiadała jednak niczego niezwykłego – po pełnym uśmiechów i rozmów przedwieczoru usiedliśmy do stołu, na którym królowały tradycyjne potrawy. Akurat rozsmakowywaliśmy się w kolejnych daniach, kiedy niespodziewanie usłyszeliśmy pukanie do drzwi. Państwo domu spojrzeli po sobie zdziwieni, a Fred wstał i poszedł otworzyć. Do salonu, gdzie zasiadaliśmy – na wskroś zaskoczona rodzina Freda – wszedł nikt inny, jak Ebenezer Scrooge.
Wiadomość, że Scrooge przyszedł do nas na Wigilię, rozeszła się jak błyskawica. Atmosfera w pokoju zmieniła się. Widać było zdziwienie na twarzach zaproszonych, a u niektórych nawet niepewność, czy wujek Freda mógł zmienić się na tyle, żeby chcieć spędzić z nami ten wieczór. Sam Scrooge wyglądał na onieśmielonego, co było zupełnie odmienne od jego zwykłego, surowego wyrazu twarzy.
Można było zauważyć, że ten człowiek, który jeszcze dzień wcześniej żywił taką niechęć do świąt, teraz wydawał się być całkiem inną osobą. Co go sprowadziło – zdziwienie, skrucha, a może ciekawość? Kiedy wszedł, na jego twarzy malowało się coś, czego dotychczas nie doświadczył – uczucie skruchy i prawdziwej życzliwości.
Fred z otwartymi ramionami przywitał go w naszym gronie. Nie było w tym ani grama udawanej serdeczności; widać było, że Fred głęboko wierzy w możliwość zmiany każdego człowieka. Uścisk, który wujek i siostrzeniec wymienili, był jak zaprzeczenie wszelkim różnicom, które ich dzieliły.
Mimo początkowego zaskoczenia, szybko wszyscy poczuliśmy, że jego obecność wnosi coś nowego, być może nawet lepszego w naszą wigilijną tradycję. Wspólnie śpiewaliśmy kolędy, dzieliliśmy się opłatkiem, składaliśmy życzenia. Scrooge, który jeszcze tak niedawno wydawał się być niezdolny do wyrażania ciepłych uczuć, teraz śmiał się z naszymi żartami i opowiadał własne historie, które zaskakująco często zahaczały o tematy ciepła rodzinnego i wartości, jakie niesie ze sobą każdy kolejny dzień.
Te święta nauczyły mnie czegoś wyjątkowego – że każde serce, nawet to zmarznięte i zdawałoby się nieczułe, może zostać rozgrzane blaskiem radości, miłości i przebaczenia. Dzięki obecności Ebenezera Scrooge’a tegoroczna Wigilia u Freda stała się niezapomniana. Takie uczyńki mogą przemienić i zespolić rodzinę oraz przywrócić wiarę w ludzkie dobro. Scrooge pokazał nam wszystkim, że nigdy nie jest za późno na zmianę i odkrycie tego, co w życiu najważniejsze.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 18.01.2024 o 12:54
Twoje wypracowanie porusza bardzo ważne tematy miłości, przebaczenia i możliwości zmiany.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się