Opowiadanie o spotkaniu z Panem Kleksem i misji, którą mi zlecił
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 17.01.2026 o 8:35
Streszczenie:
Poznaj historię spotkania z Panem Kleksem i misji, którą zlecił. Ćwicz wyobraźnię i pisz ciekawe wypracowania szkolne.
Był wczesny ranek, gdy wyruszyłem z domu do szkoły. Jak zwykle szedłem powoli, podziwiając drzewa, kwiaty i śpiewające ptaki. Tego dnia jednak coś było inaczej – czułem niepokój i ekscytację, jakby miało się wydarzyć coś niezwykłego.
Zbliżając się do szkoły, zauważyłem dziwną postać stojącą na skraju chodnika. Był to mężczyzna średniego wzrostu, ubrany w kolorowy garnitur, na głowie miał czarny kapelusz, a z kieszeni wystawały mu pióra i różnego rodzaju przedmioty, które zazwyczaj nosi się w koszyku piknikowym. Zbliżyłem się do niego z pewnym wahaniem.
– Dzień dobry! – przywitałem się.
– Dzień dobry, młodzieńcze! – odpowiedział radośnie. – Jestem Pan Kleks. Czy masz chwilę, aby porozmawiać?
Oczywiście wiedziałem, kim jest Pan Kleks. Czytałem o nim w książce Jana Brzechwy „Akademia Pana Kleksa”. Ale jak to możliwe, że teraz stoi przede mną?
– Tak… tak, mam chwilę – odpowiedziałem z lekkim wahaniem.
Pan Kleks uśmiechnął się szeroko i zaprosił mnie do parku, gdzie zasiedliśmy na ławce. Zaczął opowiadać o swojej Akademii, o Adaśku Niezgódce, swoim uczniu, i o wielu niezwykłych przygodach. Byłem zafascynowany jego opowieściami, ale czułem, że zmierza do czegoś konkretnego.
– Chciałbym cię prosić o pomoc, młody człowieku – rzekł nagle. – Jest pewna misja, którą musisz wykonać dla mnie.
Serce zabiło mi szybciej. Czy naprawdę dostanę misję od samego Pana Kleksa?
– Co mam zrobić? – zapytałem, starając się brzmieć pewnie.
– W naszej akademii zaginął jeden z kluczowych przedmiotów – Magiczna Księga. Bez niej nasze eksperymenty i zajęcia nie mają sensu. Przypuszczam, że została zabrana przez Inkasenta, złego ducha, który czerpie przyjemność z niszczenia wszystkiego, co piękne i wartościowe.
Zastanawiałem się, dlaczego Pan Kleks wybiera właśnie mnie do tej misji, ale nie śmiałem zapytać.
– Masz w sobie odwagę i czyste serce, a to najważniejsze – powiedział, jakby czytając w moich myślach. – Musisz udać się do Krainy Bajek, gdzie Inkasent najprawdopodobniej ukrył naszą księgę. Poprowadzi cię ten magiczny kompas – dodał, wręczając mi małe, złote urządzenie.
Podziękowałem Panu Kleksowi i pożegnałem się z nim. Nie miałem pojęcia, jak uda mi się dotrzeć do Krainy Bajek, ale kompas zdawał się mieć swoje sekrety. Przykładając go do dłoni, poczułem, jak wokół mnie zaczyna wir kolorowych świateł. W jednej chwili znalazłem się w zupełnie nowym świecie.
Krajobraz był niesamowity – drzewa mówiły ludzkim głosem, a zwierzęta nosiły ubrania jak ludzie. Wiedziałem, że muszę znaleźć Inkasenta, ale od czego zacząć? Spojrzałem na kompas. Złota wskazówka powoli poruszała się w jednym kierunku. Ruszyłem za nią.
Wędrując przez Krainę Bajek, napotkałem wiele postaci znanych z różnych baśni. Spotkałem Kota w Butach, który ostrzegał mnie przed podstępami czarownic, i Pinokia, który zaoferował mi swoją pomoc. Wszystkie te postacie były niezwykle pomocne i pełne życzliwości.
W końcu dotarłem do mrocznego zamku, gdzie według kompasu miała znajdować się Magiczna Księga. Przemykając przez korytarze pełne pułapek i zasieków, dotarłem do komnaty, gdzie siedział Inkasent. Był to przerażający stwór, o czerwonych oczach i dłoniach jak szpony. Magiczna Księga leżała na stole obok niego.
– Przyszedłem po księgę – powiedziałem z dziecięcą, ale stanowczą odwagą.
– Ha! – zaśmiał się Inkasent – Myślisz, że otrzymasz ją tak łatwo?
Rozpoczął się trudny pojedynek. Używając magii kompasu i pomocy przyjaciół, udało mi się przechytrzyć Inkasenta. Zabrałem Magiczną Księgę i wróciłem do Pana Kleksa. Dzięki mojej odwadze i determinacji, Akademia Pana Kleksa mogła znów normalnie funkcjonować.
Wracając do rzeczywistości, czułem się, jakby to wszystko było snem. Jednak w mojej kieszeni wciąż znajdował się magiczny kompas – dowód na to, że spotkanie z Panem Kleksem było jak najbardziej realne.
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się