Opowieść o jednej z Białych Nocy SCP-4666: Metody działania i ofiary
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: przedwczoraj o 11:42
Streszczenie:
Poznaj metody działania SCP-4666 i losy ofiar podczas Białych Nocy. Zrozum mechanizmy tego mrocznego zjawiska w pigułce edukacyjnej.
Jedna z najniepokojących relacji dotyczących białych nocy dokonywanych przez SCP-4666, znanego również jako Yule Man, miała miejsce w małej wsi Vitim w Syberii, w zimę 2018 roku. SCP-4666 to humanoidalny byt występujący tylko w miesiącach zimowych, głównie w rejonach o długich nocach. Postać ta zyskała swoją niesławę dzięki brutalnym atakom na rodziny, które mają miejsce w trakcie świąt Bożego Narodzenia, a same białe noce określane są jako ekstremalnie brutalne i sadystyczne ataki, kończące się zagładą całych rodzin.
Rodzina Korolyov, składająca się z siedmiu osób: dwojga rodziców, trzech dzieci oraz dziadków, mieszkała na obrzeżach wsi. Był to koniec grudnia, święta były w pełnym rozkwicie, a cała rodzina cieszyła się ze wspólnie spędzonego czasu. Jednakże któregoś z tych wieczorów, mroczną atmosferę przepełnioną radością zaczęła przenikać niewytłumaczalna groza.
Pierwszym symptomem, że coś jest nie w porządku, były hałasy dochodzące z zewnątrz. Były to dźwięki przypominające skrzypienie drewna i ciche kroki po śniegu, które stopniowo stawały się głośniejsze. Ignat Korolyov, głowa rodziny, pomyślał, że to może być dzikie zwierzę, które zakradło się w pobliże domu. Uzbrojony w pochodnię i kij, wyszedł na dwór, ale nie znalazł niczego nadzwyczajnego – jedynie świeże ślady dużych, nieproporcjonalnych stóp odbite w śniegu.
Tego wieczoru wszyscy poszli do łóżek wcześniej niż zwykle, z lekkim niepokojem z tyłu głowy. Jednak w środku nocy budzi ich dźwięk tłuczenia się szkła. Ignat szybko zszedł na dół, aby zobaczyć, co się dzieje. Napotkał SCP-4666 – wysoką postać ubrana w podarty futrzany płaszcz, o bladej skórze i przerażających, bezlitosnych oczach. Był to moment przeszywający serce – SCP-4666 miał przy sobie wielki, rzeźnicki nóż.
Postać rzuciła się na Ignata z niewyobrażalną siłą i szybkością, zanim ten zdążył choćby pomyśleć o obronie. Żona Ignata, Maria, przebiegła do salonu, usłyszawszy krzyki męża. Przerażona na widok obrzydliwej postaci, próbowała złapać dzieci, aby uciekać, ale SCP-4666 był szybszy. Gdy zaczęła młodsze dzieci, brutalnie uderzył ją w głowę, co spowodowało jej natychmiastową śmierć.
Scena ta była prawdziwym koszmarem – SCP-4666 przystąpił do metodycznego i sadystycznie precyzyjnego mordowania członków rodziny. Dziadków znaleziono później martwych w swoim łóżku, z długimi nacięciami na gardłach. Najmłodsze dziecko, Anja, która miała zaledwie cztery lata, zginęła w ramionach matki, dźgnięta wielokrotnie nożem.
Najstarszy syn, Boris, zdołał przestraszony ukryć się na strychu, gdzie stosem pudełek i starych ubrań próbował zamaskować swoją obecność. SCP-4666 jednak posiada nadprzyrodzoną zdolność wyczuwania obecności żywych istot, co pozwoliło mu odnaleźć Borisa. Chłopiec został znaleziony później z połamanymi kończynami, konsekutywnie torturowany, a na koniec przebity nożem.
Cała rodzina Korolyov została brutalnie zamordowana. Choć w domu można było zauważyć ślady walki i próby obrony, przewaga SCP-4666 była niezaprzeczalna i totalna. Po dokonaniu swojego dzieła, Yule Man zniknął równie tajemniczo, jak się pojawił, pozostawiając za sobą jedynie ślady stóp w śniegu i dom przepełniony trupem i krwią.
Następnego dnia sąsiedzi, zaniepokojeni brakiem kontaktu z Korolyovami, zastali widok, który przerosły nawet ich najgorsze koszmary. Zawiadomiono lokalne władze, które nie mogły nadać żadnego logicznego wytłumaczenia tej tragedii, a raporty na temat SCP-4666 zostały tajnie przekazane Fundacji SCP, która od lat usiłuje schwytać tego nieuchwytnego, mrocznego mordercę.
Opisana biała noc SCP-4666 w Vitim jest jedną z wielu, które demonstrują nieskończone okrucieństwo tego bytu i jego przerażającą skuteczność w dosłownym "zabijaniu świątecznego ducha".
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się