Opowiadanie twórcze: Moje spotkanie z Małym Księciem
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 21.11.2024 o 10:32
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: 6.11.2024 o 19:26

Streszczenie:
W parku spotykam Małego Księcia, który uczy mnie mądrości o prawdziwej miłości i przyjaźni. Nasza rozmowa zmienia moje spojrzenie na świat. ??
Pewnego słonecznego popołudnia, z dala od zgiełku miasta, postanowiłem udać się na spacer po pobliskim parku. Czasami odnosiłem wrażenie, że pośród jego urokliwych zakątków można zetknąć się z odrobiną magii i odciąć na chwilę od problemów codziennego życia. Idąc wzdłuż krętych ścieżek, napotkałem na polanę, która w jakiś nieokreślony sposób przyciągnęła moją uwagę. Stała się ona mym ulubionym miejscem, gdzie mogłem usiąść pod rozłożystym dębem i zanurzyć się w lekturze ulubionych książek.
Tego dnia jednak coś było inaczej. Na środku polany stał chłopiec w złocistych włosach, ubrany w zielony płaszczyk. Wyglądał, jakby przeniknął wprost z kart powieści, które tak dobrze znam z czasów dzieciństwa. Serce zatrzymało mi się na chwilę – byłem pewien, że przede mną stoi sam Mały Książę, bohater stworzony przez Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. Czy to możliwe? Wbrew zdrowemu rozsądkowi podszedłem do niego, chcąc się upewnić.
„Witaj,” – powiedział chłopiec z westchnieniem ulgi, jakby czekał na mnie od dawna, a moje przybycie było mu przeznaczone. Jego delikatna figura zdawała się emanować ciepłem oraz prostotą, która od razu zjednała sobie moje serce. W odpowiedzi tylko kiwnąłem głową, wciąż zbyt zaskoczony, by znaleźć odpowiednie słowa.
Mały Książę spojrzał na mnie tym samym odkrywczym spojrzeniem, jakie w książce dostrzegałem wielokrotnie. „Szukam przyjaciela,” – oznajmił cicho, a jego głos brzmiał jak delikatny podmuch wiatru, który przeszył moje serce głęboko skrywanym ludzkim pragnieniem zrozumienia i przywiązania. Wiedziałem, że ta krótka rozmowa niesie za sobą głębokie znaczenia i być może również odpowiedzi, których szukałem nieświadomie przez całe życie.
Rozmawiając z Małym Księciem, zacząłem lepiej rozumieć historię jego podróży po różnych planetach oraz spotkań z zamieszkującymi je postaciami. Pochłonięty jego opowieściami, dostrzegłem w nich odbicie problemów naszego świata – dorosłych wpatrzonych w rzeczy materialne, zamartwiających się sprawami, które dla dzieci są zupełnie nieistotne. Mały Książę nie oceniał mnie, lecz jego spokojny i otwarty sposób patrzenia na świat skłaniał do głębokiej refleksji nad sobą samym. Każda jego odpowiedź, każde pytanie zdawało się posiadać dwie natury – prostą i głęboką.
Podczas naszej rozmowy dotarliśmy do tematu jego ukochanej róży pozostawionej na asteroidzie B-612. Poczułem w jego słowach tęsknotę za nią, za miłością, której prawdziwe znaczenie zrozumiał dopiero po oddaleniu się od niej. Zacząłem opowiadać mu o własnych doświadczeniach z miłością, przyjaźnią i utratą. Im więcej się dzieliłem, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że moje życie nie różni się tak bardzo od podróży Małego Księcia.
Nasz dialog przypominał wymianę najcenniejszych skarbów – doświadczeń, myśli i emocji, które łączyły nas wspólną wrażliwością na piękno i istotę spraw najprostszych, lecz najważniejszych. Zrozumiałem, że w Małym Księciu tkwi ponadczasowa mądrość, która przemawia do nas wszystkich, niezależnie od wieku czy życiowych doświadczeń.
Czas mijał nieubłaganie, a słońce zaczęło chować się za horyzont. Wiedziałem, że nasze spotkanie dobiega końca, choć nie chciałem, by trwało. Mały Książę uśmiechnął się do mnie, jakby czytając w moim sercu. „Dorośli sami nigdy nic nie rozumieją, a dziecko, które ciągle musi im coś tłumaczyć, traci wiele czasu,” przypomniał mi swoje doświadczenia, co sprowokowało we mnie dziwną mieszankę smutku i nadziei. Spojrzałem mu w oczy i poczułem, że tego dnia wzbogaciłem się o coś naprawdę cennego – o nowe spojrzenie na świat i ludzi wokół mnie.
Pożegnawszy się z Małym Księciem, ruszyłem w drogę powrotną do domu, czując, że na tej polanie pozostawiłem cząstkę siebie – tego młodzieńczego pragnienia odkrywania piękna w prostocie życia. Było to spotkanie, które przyniosło mi pocieszenie i inspirację, by odnaleźć w życiu to, co naprawdę ważne, choć niewidoczne dla oczu. Mały Książę nauczył mnie, że między ludzkimi sercami istnieje więź, której warto szukać i pielęgnować, nawet gdy trudno ją dostrzec.
Ocena nauczyciela:
Ta praca została zweryfikowana przez naszego nauczyciela: 21.11.2024 o 10:32
O nauczycielu: Nauczyciel - Magdalena W.
Mam 10‑letnie doświadczenie w pracy w liceum ogólnokształcącym i w przygotowaniach do matury. Dbam o to, by tekst był czytelny, logiczny i osadzony w przykładach, a młodszym uczniom pomagam ćwiczyć strategie pod egzamin ósmoklasisty. Na lekcjach łączę cierpliwy feedback z praktyką krok po kroku. Uczniowie często mówią, że dzięki temu widzą wyraźny postęp z tygodnia na tydzień.
Wypracowanie imponuje głębią emocjonalną i literackim stylem.
Komentarze naszych użytkowników:
Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się