Przygoda z bohaterem – Bilbo Baggins i jej wpływ na moją decyzję
Rodzaj zadania: Wypracowanie
Dodane: dzisiaj o 15:10
Streszczenie:
Poznaj wpływ Bilba Bagginsa na decyzję o liceum i wybór własnej drogi. Zobacz, jak odwaga i marzenia pomagają pisać dobre wypracowanie.
Wyobraź sobie, że pewnego letniego popołudnia, gdy słońce leniwie zaglądało przez okno, w moim pokoju stało się coś niezwykłego. Pośród zwykłego zgiełku dnia codziennego nagle poczułem powiew wiatru, a w kącie, tam gdzie do tej pory leżała książka „Hobbit, czyli tam i z powrotem”, pojawiła się mała, pulchna postać w zielonej kamizelce i z futrzastymi stopami. Przetarłem oczy ze zdumienia. Przede mną stał sam Bilbo Baggins, hobbit z Shire!
Na początku nie mogłem w to uwierzyć, lecz Bilbo przemówił do mnie cicho, z pewną dozą nieśmiałości, ale i ciekawości: – Witaj! Słyszałem, że stoisz przed wielkim wyborem. Może uda mi się pomóc?
Po krótkiej chwili zastanowienia, postanowiłem opowiedzieć mu o swoich obawach. Właśnie kończyłem szkołę podstawową i stałem przed trudną decyzją: do jakiego liceum się udać. Z jednej strony ciągnęła mnie szkoła plastyczna, gdzie mógłbym rozwijać swoje zdolności artystyczne, z drugiej – liceum ogólnokształcące, cenione przez rodziców i bliskich, którzy widzieli moją przyszłość raczej w zawodzie lekarza lub prawnika. Czułem się rozdarty, nie wiedziałem, którą drogę wybrać. Bałem się rozczarować rodzinę, ale jednocześnie nie chciałem zrezygnować z własnych marzeń.
Bilbo uśmiechnął się do mnie ciepło i rzekł: – Doskonale rozumiem, co czujesz. Gdy odwiedził mnie Gandalf, też nie chciałem wyruszać na żadną przygodę. Pragnąłem spokojnego życia w norce Bag End. Jednak odważyłem się podążyć za czymś nowym i niespodziewanym. Ta decyzja zmieniła całe moje życie. Nauczyła mnie, że prawdziwa odwaga to nie brak strachu, lecz działanie pomimo niego.
Usiedliśmy wspólnie przy stole i Bilbo opowiedział mi swoją historię. Opisał, jak podczas wyprawy do Samotnej Góry musiał wielokrotnie podejmować trudne decyzje – czasem ryzykować własne bezpieczeństwo dla dobra towarzyszy, innym razem postawić na rozum, a nie siłę. Słuchałem z zapartym tchem o tym, jak Bilbo wykazał się sprytem rozwiązując zagadki Golluma czy też wykazując współczucie wobec niego, choć miał przewagę. Zrozumiałem, że był zwykłym hobbitem, który dzięki odwadze i determinacji dokonywał rzeczy niezwykłych.
Bilbo zwrócił uwagę, że każda decyzja, nawet ta początkowo budząca lęk, może być początkiem wielkiej przygody i prowadzić do wewnętrznego rozwoju. Przypomniał mi, że czasem musimy iść własną ścieżką, nawet jeśli jest ona mniej popularna lub nieznana. – Prawdziwe szczęście płynie z podążania za swoim sercem – powiedział. – Nie bój się próbować, a nawet jeśli popełnisz błąd, stanie się on cennym doświadczeniem, które wzbogaci twoje życie.
Dzięki rozmowie z Bilbem zacząłem spoglądać na swój wybór nie jak na ciężar, lecz jak na szansę. Zrozumiałem, że najważniejsze to słuchać siebie i mieć odwagę podążać za własnymi marzeniami. Tak jak Bilbo opuścił swój przytulny dom, by przeżyć niezapomnianą przygodę, tak i ja mogę spróbować wybrać własną drogę. Wreszcie poczułem spokój – zdecydowałem się spróbować dostać do szkoły plastycznej, wiedząc, że będzie to moja własna przygoda, pełna trudności, ale i satysfakcji.
Na pożegnanie Bilbo puścił do mnie oko i rzekł: – Każdy może być bohaterem swojej historii, jeśli odważy się zrobić pierwszy krok.
Dzięki tej niezwykłej przygodzie z Bilbem Bagginnsem nauczyłem się, że warto ufać sobie i wybierać ścieżki zgodne z własnym sercem. Ta decyzja była dla mnie najważniejsza, a rady hobbita na zawsze pozostaną w mojej pamięci jako źródło odwagi i inspiracji.

Oceń:
Zaloguj się aby ocenić pracę.
Zaloguj się